4000 + za dziecko z gwałtu. Kim jest ten poseł PiS

Poseł Piotr Uściński z PiS (na zdjęciu w jasnym garniturze) zaproponował 3 listopada 2016 na komisji sejmowej poprawkę („z innej beczki”) do ustawy „Za życiem”. Jednorazowe świadczenie 4000 zł dostawałaby także kobieta, która rodziłaby dziecko z gwałtu. Wywołało to spore poruszenie na sali.

„To nie będzie duży koszt dla państwa, a rozwiążemy kompleksowo problem kobiet, rodzin, które mają trudną sytuację w związku z poczęciem dziecka” – przekonywał.

Ciąże z gwałtu zajmują posła nie od dziś. „Niegodziwe jest, że zabijane są niewinne dzieci. Dziecko ponosi odpowiedzialność za winy ojca gwałciciela. Czy nie byłoby raczej sprawiedliwe karać śmiercią gwałciciela a nie dziecka. Co więcej, dziecko ponosi śmierć, gdy zachodzi jedynie podejrzenie czynu zabronionego” – mówił Uściński 5 października w Sejmie.

Nie wiadomo, jak poseł wyobraża sobie weryfikację gwałtu. Czy w tym przypadku wystarczyłoby jedynie podejrzenie, np. zawiadomienie o przestępstwie?

Uściński – rocznik 1977 – jest „znany głównie jako polityk prorodzinny, pomysłodawca certyfikatów Szkół Przyjaznych Rodzinie zabezpieczającego uczniów przed ideologią gender i deprawacją w szkole”. Z jego strony można też dowiedzieć się, że

„był pomysłodawcą wprowadzenia zasady ochrony życia ludzkiego do statutu szpitala w Wołominie”.

Na FB posła, wielbiciela Legii Warszawa, króluje zdjęcie ze stadionu z ogromnym transparentem „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice, dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice”. Za ten transparent Legia ukarała swoich kibiców zakazem stadionowym. Są też fotografie z abp Henrykiem Hoserem i dr Bogdanem Chazanem, ginekologiem wojującym z aborcją.

Propozycję posła wyprzedziły sarkastyczne dowcipy w sieci. Gdy podaliśmy 2 listopada informacje o 4000+ za donoszenie ciąży z uszkodzonym płodem, czytelniczka OKO.press komentowała: „Co następne, samochód za dziecko z gwałtu? To jakaś chora loteria fantowa”.

Rafalska próbuje ratować ustawę

„Proszę tych dobrych intencji, tej naszej propozycji nie niszczyć poprzez dorabianie drugiego dna – apelowała na konferencji 3 listopada 2016 min. Elżbieta Rafalska. – Potrzebna jest kompleksowa pomoc, ale ta rodzina potrzebuje pieniędzy, by zapłacić za taksówkę, żeby kupić niezbędne rzeczy, żeby zapłacić za leki”.

Rafalska kilkakrotnie podkreślała, że chodzi wyłącznie o zwiększenie pomocy państwa rodzinom z dziećmi niepełnosprawnymi. „Żadne pieniądze nie zmniejszą cierpienia rodzin, którym rodzi się ciężko chore dziecko, ale to nasz rząd mówi tym rodzinom, że o was pamiętamy, że chcemy w tym cierpieniu, w tej trudnej sytuacji, z którą spotykacie się już w czasie ciąży, pomóc”.

Rafalska polemizowała z opiniami, że tak na prawdę celem ustawy „Za życiem” jest przygotowanie opinii publicznej  do przeprowadzenia kolejnego zakazu aborcji ze względu na uszkodzenie płodu, które jest dziś głównym powodem legalnego przerywania ciąży. W 2015 roku takich zabiegów było 996 na ogólną liczbę 1040, aborcja po gwałcie była jedna.

 Najpierw pomoc, potem ustawa

Wycena gwałtu na 4 000 zł może budzić odruch zdumienia i moralnego oburzenia, ale jest świadectwem sposobu myślenia bliskiego Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej będzie możliwe w drugim kroku: „nie wykluczam zmian prawa aborcyjnego ale to musi być odpowiednio przygotowane”.

„Chcemy, by było to możliwe ze względu na realną pomoc, która będzie udzielana także ze środków publicznych. (…) Będziemy rozwijać te wszystkie instytucje, takie jak m.in. hospicja prenatalne, które dzisiaj są społeczne, będziemy się starać, by kobieta, która znalazła się w takiej sytuacji, otrzymała bardzo poważną pomoc”.

Kaczyński wprost zapowiada „dążenie do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”.

Tyle, że o ciąży z gwałtu Jarosław Kaczyński wypowiadał się znacznie ostrożniej: „oczywiście tutaj przymusu zastosować nie można, można zastosować perswazję, i to delikatną, bez presji”.

Dlatego należy ocenić, że poprawka posła nie ma większych szans. Sam Piotr Uściński powiedział „OKO.press”, że był to” wyraz jego prywatnych przekonań i że nie uzgadniał swojej inicjatywy z klubie PiS”.



Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press