Duda obiecywał, że nie będzie "notariuszem rządu" lecz obrońcą społeczeństwa "przed niekorzystnymi zmianami, które chcą wprowadzić rządzący". Ale sposób sprawowania urzędu wskazuje, że jednak "notariuszem" został. To nie znaczy, że postępuje jak notariusz. Prawo o notariacie nie zostawia wątpliwości. Duda go nie przestrzega

Winnym powstania tego tekstu jest Andrzej Duda, który 7 lutego 2015 r. podczas konwencji wyborczej zapewniał:

Czy prezydent [Komorowski] ich [ludzi] przyjął? Czy szukał z nimi dialogu? Nie. Zawsze tylko podpisywał te ustawy, które przyniesiono mu z Sejmu. To jest rola prezydenta? Prezydent – notariusz rządu? Ja takiej prezydenturze mówię "nie"

Andrzej Duda, - 07/01/2015

Prezydent Andrzej Duda w Belwederze / fot. Polsat News


Duda został właśnie takim "notariuszem", ale nie zasługuje na nazwę notariusza


Prezydent: nie będę „notariuszem”

Podkreślał, że „ma w sobie za dużo energii”, aby tylko „siedzieć pod żyrandolem”. Zapewniał, że jego „prezydentura będzie korzystała z konstytucyjnych możliwości i realizowała konstytucyjne obowiązki”.

Twierdził, że „podstawowym obowiązkiem prezydenta jest dbanie o sprawy społeczeństwa, jest uważanie na krzywdę ludzką, jest

bronienie społeczeństwa przed wszystkimi niekorzystnymi zmianami, także takimi niekorzystnymi zmianami, które chcą wprowadzić rządzący, które przechodzą przez parlament”.

Duda miał temu sprostać, bo – jak zapewniał pół roku później, w przemówieniu inaugurującym prezydenturę: „Dotrzymam zobowiązań wyborczych, które składałem, choć wielu dzisiaj w to wątpi.

Ale ja jestem człowiekiem niezłomnym i jestem człowiekiem wiary. Wierzę, że to możliwe i że zdołam to zrobić”.

W języku prezydenta zatem:

Prezydent-notariusz to ktoś, kto bez szemrania podpisuje każdą ustawę, tylko „siedzi po żyrandolem”, i we wszystkim wtóruje rządowi czy rządzącej partii;

Prezydent niezłomny – to jego zaprzeczenie. Spełniając swoje konstytucyjne obowiązki zachowuje krytycyzm wobec polityki rządzącej partii, pilnuje, by nie dochodziło do krzywd i broni społeczeństwa przed niekorzystnymi zmianami, w tym wetuje złe dla społeczeństwa ustawy.

OKO.press ocenia: Duda został „notariuszem”

Trzeba z przykrością stwierdzić, że prezydent nie dotrzymał obietnicy i zamiast „niezłomnym” został „notariuszem”. Przez cały okres prezydentury nie zawetował żadnej ustawy przygotowanej przez Sejm zdominowany przez PiS, choć czasem dawał do zrozumienia, że mu się ustawa nie podoba (prawo oświatowe), rozbudzając nadzieje także OKO.press.

Owszem, wetował jak szalony na początku kadencji, za rządów PO-PSL – do kosza poszły aż cztery ustawy przygotowane przez poprzedni parlament, w tym ustawa o uzgodnieniu płci, która miała usunąć krzywdzącą – wręcz okrutną – regulację prawną osób transseksualnych. Po wecie prezydenta ta regulacja obowiązuje nadal.

Prezydent złamał też kilkakrotnie przepisy Konstytucji, przede wszystkim uczestnicząc czynnie w kampanii „opanowywania” przez PiS Trybunału Konstytucyjnego, poczynając od nieprzyjęcia ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów, aż po operację końcową z wprowadzeniem sędzi Przyłębskiej na stanowisko prezesa TK, podczas której łamana była nawet PiS-wska ustawa naprawcza.

Trudno to uznać za „realizowanie konstytucyjnych obowiązków”, jest raczej odwrotnie.

Prezydent podpisywał ustawy, które budzą poważne wątpliwości konstytucyjne, jak ustawa inwigilacyjna, antyterrorystyczna, medialna, o obrocie ziemią czy budżetowa (wątpliwa ze względu na tryb uchwalenia).

Raz jeden jedyny odesłał do Trybunału PiS-owską ustawę o zgromadzeniach.

Stojąc po stronie „dobrej zmiany” Duda potrafi też dokonać karkołomnej i z gruntu nieprawdziwej interpretacji prawa niższego rzędu. Twierdził, że marszałek Kuchciński nie naruszył regulaminu Sejmu, wykluczając 16 grudnia 2016 posła Michała Szczerbę z obrad.

Opozycja: prezydent jest „notariuszem”

Opozycja wykorzystuje deklarację prezydenta, że nie będzie „notariuszem” do kpin z głowy państwa.

„To żaden mediator, okazał się jak zawsze tępym notariuszem PiS” – mówił 20 grudnia 2016 Ryszard Petru, lider Nowoczesnej, gdy prezydent wbrew deklaracjom nie podjął wysiłku rozwiązania politycznego klinczu po 16 grudnia 2016 r.

Uogólnił rzecz prof. Antoni Dudek 27 grudnia 2016: „Duda po uzyskaniu silnego mandatu społecznego sam się zredukował do roli notariusza PiS i jest na drodze, by prześcignąć na tym polu uległego wobec PO Bronisława Komorowskiego. Po ponad roku nie potrafię wskazać choćby jednego dowodu na autonomię prezydenta”.

Prezydent: nie obrażam się za „notariusza”

18 stycznia 2017 prezydent powiedział, że nazywanie „notariuszem dobrej zmiany” go nie obraża.

„Generalnie jestem zadowolony z tego, co robi rząd PiS. Wystarczy posłuchać, co mówią wyborcy: pierwszy rząd, który rzeczywiście realizuje swoje zobowiązania i traktuje je poważnie. Chyba powinniśmy być z tego zadowoleni”.

Ta wypowiedź jest deklaracją kapitulacji z koncepcji „prezydenta niezłomnego”.

Obietnicę pilnowania interesów społecznych – a przynajmniej tej większości, która nie popiera PiS – i wetowania złych zmian zastąpiła satysfakcja z podpisywania ustaw „dobrej zmiany”.

Notariusze: NOTARIUSZ jako obelga?!

Żonglowanie nazwą swego zawodu boleśnie odczuwają sami notariusze. Ich profesja cieszy się wysokim zaufaniem społecznym.

Aż 87 proc. badanych przez CBOS uznało, że notariusz to zawód zaufania publicznego. Tyle samo tak opisało zawód adwokata i radcy prawnego. Wyżej byli tylko: lekarz (94 proc.) oraz pielęgniarka i położna (88 proc.).

Notariusz Michał Wieczorek. 23 grudnia 2016 pisał w „Gazecie Prawnej”: „Wykonuję zawód, którego motto brzmi: Lex est quod notamus – to co piszemy, stanowi prawo.

Jestem notariuszem Rzeczypospolitej i jestem z tego dumny.

Dlatego też nie mogę przejść obojętnie obok od miesięcy słyszanych słów, wypowiadanych przez różne osoby, z różnych partii politycznych, używających pojęcia „NOTARIUSZ” jako odpowiadającego określeniu kogoś jako bezwolnego, działającego bez przemyślenia, wykonującego decyzje osób trzecich i pozbawionego własnego zdania”.

  • Cały tekst notariusza Michała Wieczorka

    Jestem prawnikiem z 34 letnim stażem zawodowym.

    Wykonuję zawód, którego motto brzmi: lex est quod notamus – to co piszemy, stanowi prawo.

    Jestem notariuszem Rzeczypospolitej i jestem z tego dumny.

    Dlatego też nie mogę przejść obojętnie obok od miesięcy słyszanych słów, wypowiadanych przez różne osoby, z różnych partii politycznych, używających pojęcia „NOTARIUSZ” jako odpowiadającego określeniu kogoś jako bezwolnego, działającego bez przemyślenia, wykonującego decyzje osób trzecich i pozbawionego własnego zdania.

    Tak często wypowiadane słowa: „Pan Prezydent jest NOTARIUSZEM Prawa i Sprawiedliwości…

    I nie dotykam tutaj kwestii, czy faktycznie Pan Prezydent, jak pragną to wyrazić osoby wypowiadające te słowa, faktycznie wykonuje decyzje innych osób, nie analizując skutków swoich decyzji, bo nie to jest przedmiotem moich rozważań.

    Istotnym dla mnie jest, że słowo „notariusz” używane jest wręcz jako obelga, dla podkreślenia umniejszenia wartości osoby, która tak się określa.

    I na to nie mogę się zgodzić.

    Pojęcie notariusz, zakorzenione w systemie ochrony prawa w naszym kraju, przez lata stało się synonimem rzetelności, kompetencji i profesjonalizmu osób, ten zawód wykonujących.

    Taki jest właśnie powszechny odbiór tego zawodu i jego pozycji pośród zawodów prawniczych. Od lat również ten właśnie prawniczy zawód cieszy się największym zaufaniem obywateli Rzeczpospolitej. I na marginesie tylko należy wspomnieć, że właśnie polski notariat cieszy się chyba najmniejszą w Europie ilością uchylonych aktów notarialnych, wyrażającą się w promilach, co wskazuje na najwyższy profesjonalizm osób go wykonujących. I z tego też jesteśmy dumni.

    Wyrażam zatem stanowczy protest i oburzenie, że określenie „notariusz” staje się w ustach prominentnych polityków synonimem kogoś, kto bezwolnie wykonuje czyjeś polecenia.

    Apeluję do wszystkich tych, którym na myśl przyjdzie używać w jakimkolwiek kontekście, w dyskursie politycznym, terminu „notariusz”, o chwilę refleksji zanim wypowiedzą to słowo.

    Język polski jest bardzo bogaty i zawiera nadzwyczaj wiele słów, którymi można oddać swoje myśli. Szukajcie zatem innych określeń którymi będziecie potrafili je oddać, bo z pewnością nie jest to termin „notariusz”, który w odczuciu obywateli naszego kraju kojarzy się z bezstronnością i rzetelnością.

    O to proszę.  

Na swoich stronach internetowych polscy notariusze podkreślają elementy swego zawodowego etosu: troskę o przestrzeganie prawa i uczciwość w relacjach z klientami.

Ryszard Duda, notariusz z Działdowa podkreśla, że „czuwa aby czynności notarialne zabezpieczały interesy klientów kancelarii oraz osób, dla których czynności te mogą powodować skutki prawne. Pełnioną funkcją i posiadaną wiedzą gwarantuje poprawność wykonywania czynności oraz ich zgodność z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa”.

Kamila Duda, notariuszka z Gdańska deklaruje: „pragnę, aby klienci kancelarii mieli możliwość dokładnego i wcześniejszego zapoznania się z treścią przygotowywanego przeze mnie dokumentu. Kancelaria jest otwarta na wszelkie sugestie, odpowiem również na pytania i rozwieje wątpliwości nasuwające się w toku prac, tak aby każda ze stron dokonywanej czynności miała poczucie bezpieczeństwa i poufności przeprowadzanej transakcji”.

 OKO.press sprawdza, czy Duda spełnia kryteria zawodu notariusza.

Czy ma nieskazitelny charakter …

Zgodnie z ustawą z 1991 roku notariusz ma być osobą „nieskazitelnego charakteru i dawać rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu notariusza” (art 11, par. 2).

Ocena charakteru jest trudna do obiektywizacji, można tylko zwrócić uwagę, że prezydent nie za bardzo dotrzymuje obietnic (wyborczych), nie potrafi przyznać się do błędu, czasem manifestuje uległość, która nie licuje z godnością zawodu, a przy tym  jest dość zarozumiały (co nie znaczy pewny siebie), skoro tak często używa zwrotu „ja, jako prezydent”.
 To są jednak rzeczy ocenne. Duże poparcie społeczne jakim się cieszy wskazuje, że Andrzej Duda jest akceptowany i ceniony także poza elektoratem PiS.

… przestrzega ślubowania?

Obok szeregu szczegółowych zaleceń głównym wymogiem wobec notariusza jest postępowanie zgodne ze złożonym ślubowaniem oraz stałe podnoszenie kwalifikacji zawodowych (art. 17).

Ślubowanie (art. 15 par. 1) brzmi tak :

„Ślubuję uroczyście jako notariusz powierzone mi obowiązki wypełniać zgodnie z prawem i sumieniem, dochować tajemnicy zawodowej, w postępowaniu swym kierować się zasadami godności, honoru i uczciwości”.

  • Porównaj ślubowanie notariusza z przysięga prezydenta

    Ślubowanie prezydenta (zgodnie z art. 130 Konstytucji RP):

    Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi: „Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”. Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.
     

 Kluczowa jest tutaj kwestia przestrzegania prawa. Jeśli notariusz tego nie robi, może zostać odwołany (art. 16):

 „Minister Sprawiedliwości może odwołać notariusza w wypadku, gdy [stwierdzi] nieprawidłowości stanowiące rażącą i oczywistą obrazę przepisów prawa”.

Podobnie jest z odpowiedzialność dyscyplinarną notariusza (art. 50): „Za przewinienia zawodowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawnych, uchybienia powadze lub godności zawodu”.

Kary (art. 51) zaczynają się od upomnienia, poprzez naganę, karę finansową, aż do pozbawienia prawa prowadzenia kancelarii.

Gdyby prezydent podlegał ocenie zgodnej z kryteriami zawodu notariusza, zostałby odwołany za „rażącą i oczywistą obrazę przepisów prawa”, w tym najwyższego prawa, jakim jest Konstytucja RP .
I straciłby kancelarię.
  • Zobacz

    Rozporządzenie z dnia 30 kwietnia 1991 r. w sprawie trybu wykonywania nadzoru nad działalnością notariuszy i organów samorządu notarialnego.

    (wytłuszczenia OKO.press)

    Na podstawie art. 42 § 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. Nr 22, poz. 91) zarządza się, co następuje:

    § 1.

    1. Nadzór nad działalnością notariuszy oraz organów samorządu notarialnego obejmuje zagadnienia związane z wypełnieniem przez notariuszy i przez te organy ich obowiązków ustawowych.

    2. Nadzór, o którym mowa w ust. 1, jest wykonywany w następujących formach:

    1) wizytacji kancelarii notarialnych obejmujących całokształt pracy notariusza,

    2) lustracji obejmujących określoną problematykę,

    3) dokonywania oceny działalności notariuszy na podstawie protokołów, sprawozdań rocznych i bilansów sporządzanych przez organy samorządu notarialnego,

    4) badania działalności rad izb notarialnych, w szczególności z zakresu ich czynności nadzorczych i szkoleniowych,

    5) narad powizytacyjnych oraz konferencji szkoleniowych notariuszy.

    § 2. Prezes sądu apelacyjnego sprawuje nadzór nad notariuszami i organami samorządu notarialnego działającymi na obszarze powierzonego mu okręgu osobiście, za pośrednictwem wiceprezesa lub sędziów wizytatorów do spraw notarialnych albo innych osób wyznaczonych przez Ministra Sprawiedliwości do pełnienia czynności nadzoru nad notariatem.

    § 3. Plan roczny zadań nadzorczych ustala prezes sądu apelacyjnego, po zasięgnięciu opinii rady właściwej izby notarialnej, i przedstawia go Ministerstwu Sprawiedliwości do dnia 15 stycznia każdego roku.

    § 4.

    1. Prezes sądu apelacyjnego sprawuje nadzór nad notariatem przez:

    1) przeprowadzanie wizytacji i lustracji problemowych w kancelariach notarialnych,

    2) dokonywanie ocen praktyki notarialnej na podstawie protokołów wizytacji własnych oraz sprawozdań, bilansów i innych materiałów udostępnionych przez radę izby notarialnej,

    3) analizowanie działalności nadzorczej wykonywanej przez organy samorządu notarialnego,

    4) badanie zasadności skarg i wniosków dotyczących pracy notariuszy,

    5) udział w walnych zgromadzeniach notariuszy izby notarialnej.

    2. Wizytację przeprowadza się w szczególności w wypadku:

    1) nieprzeprowadzania lub wadliwego przeprowadzenia wizytacji przez organy samorządu notarialnego,

    2) powtarzających się zarzutów co do prawidłowości wykonywania czynności notarialnych.

    § 5. Minister Sprawiedliwości, na wniosek prezesa sądu apelacyjnego, może przekazać prezesowi sądu wojewódzkiego wykonywanie niektórych czynności z zakresu nadzoru nad działalnością notariuszy mających kancelarie na obszarze właściwości tego sądu wojewódzkiego. Przepis § 2 stosuje się odpowiednio.

    § 6. W toku wizytacji kancelarii notarialnej bada się w szczególności:

    1) zgodność z przepisami prawa i prawidłowość pod względem formy sporządzanych aktów notarialnych i innych czynności notarialnych,

    2) prawidłowość ustalania i pobierania wynagrodzenia za dokonane czynności notarialne oraz prawidłowość ustalania i pobierania podatków i opłat,

    3) wykonanie wydanych zarządzeń,

    4) przestrzeganie powagi i kultury pracy notariusza.

    § 7.

    1. Z przebiegu wizytacji sporządza się protokół zawierający poczynione ustalenia i ocenę pracy wizytowanej kancelarii notarialnej.

    2. Protokół wizytacji wraz z projektem zarządzeń powizytacyjnych wizytujących przedstawia prezesowi właściwego sądu w terminie 7 dni od zakończenia wizytacji.

    3. W wypadku gdy wizytacja została przeprowadzona przez prezesa sądu wojewódzkiego, przekazuje on protokół wizytacji wraz z projektem zarządzeń powizytacyjnych niezwłocznie prezesowi sądu apelacyjnego.

    4. Prezes sądu apelacyjnego na podstawie protokołu wizytacji wydaje zarządzenia notariuszowi, którego kancelarię wizytowano, i określa termin ich wykonania.

    § 8. Jeżeli w wyniku przeprowadzonej wizytacji zostały stwierdzone rażące nieprawidłowości, prezes sądu apelacyjnego może wystąpić do prezesa rady izby notarialnej z wnioskiem o podjęcie stosowanych czynności zaradczych.

    § 9. Odpisy protokołów wizytacji stwierdzających rażące uchybienia i nieprawidłowości w działalności notariuszy, odpisy wydanych zarządzeń powizytacyjnych, a także odpisy protokołów czynności nadzorczych nad działalnością organów samorządu notarialnego prezes sądu apelacyjnego przedstawia Ministerstwu Sprawiedliwości.

    § 10. Przepisy § 7-9 stosuje się odpowiednio do lustracji.

    § 11. W Ministerstwie Sprawiedliwości czynności z zakresu nadzoru nad notariatem w szczególności polegają na:

    1) ustalaniu kierunku nadzoru sprawowanego przez organy do tego powołane,

    2) dokonywaniu oceny wyników wizytacji i lustracji kancelarii notarialnych, przedstawionych przez prezesów sądów apelacyjnych oraz przez organy samorządu notarialnego,

    3) opracowywaniu materiałów problemowo-analitycznych na tle praktyki notarialnej,

    4) ustalaniu planu siedzib kancelarii notarialnych,

    5) udziale w walnych zgromadzeniach notariuszy izb notarialnych,

    6) przygotowywaniu materiałów do wykonywania uprawnień Ministra Sprawiedliwości, o których mowa w art. 47 i 48 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie.

    § 12. Minister Sprawiedliwości bada i ocenia nadesłane materiały i propozycje z zakresu nadzoru wykonywanego przez podległe mu organy nad notariatem i wydaje w tych sprawach stosowne polecenia.

    § 13. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. 


Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!