"Pewien układ", "pewne idee", "pewien polityk", "pewna grupa ludzi" - to od lat ulubione związki frazeologiczne prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W rozmowie w TV Trwam Andrzej Duda pokazał, że wiernie śledzi językoznawcze dokonania lidera obozu władzy

„Trzeba chronić dzieci przed szkodliwymi ideologiami. (…) Musimy się bronić przed wcielaniem pewnych ideologii” – stwierdził w czwartek 5 marca 2020 prezydent Andrzej Duda na antenie TV Trwam. Niestety, nie sprecyzował, jakie dokładnie „pewne ideologie” ma na myśli, w jaki sposób zagrażają dzieciom, a więc przed kim konkretnie należy polską dziatwę chronić. Słuchacze mieli się tego sami domyślić, a prezydent Duda wiedział zarazem, że ich domysł będzie zgodny z jego intencjami.

Brak precyzji to podstawowy składnik metody perswazji, którą do perfekcji opanował i przekazał następcom patron Andrzeja Dudy – prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Mówienie o „określonych kręgach”, „pewnych ideologiach” i „specyficznych ideach” ma w języku Kaczyńskiego dwie funkcje:

  • po pierwsze, to co wprost nie nazwane jest bardziej złowrogie. „Potężne siły” stają się jeszcze bardziej potężne i wszechmogące, „specyficzne ideologie” – bardziej przebiegłe, fikuśne i obce polskiej tradycji, a „pewien układ” tym bardziej złodziejski i zakonspirowany, im trudniej nazwać go wprost. Zaś polityk piętnujący powyższe, zyskuje punkty odwagi i sprytu: nie boi się powiedzieć jak jest i zarazem mruga porozumiewawczo okiem do odbiorców – w myśl zasady „wicie, rozumicie”;
  • druga funkcja jest bardziej przyziemna: pozwala uniknąć pozwu sądowego. Gdy oskarża się kogoś z imienia i nazwiska o kradzież pieniędzy, należy przedstawić dowody, gdy ogłosi się, że za „kradzieżą majątku stoi pewna grupa ludzi”, udowadniać niczego nie trzeba.

Nauczyciel Jarosław Kaczyński

Językowym trendsetterem w używaniu charakterystycznych niedopowiedzeń od dawna jest Jarosław Kaczyński. Poniżej kilka przykładów.

W lutym 2005 roku w taki sposób ogłosił, że w Polsce panuje cenzura, a dziennikarze są sterowani politycznie: „W Polsce tak naprawdę wolnych mediów nie ma. Jest pewien układ i dziennikarze, których pozycja jest bardzo trudna”.

W marcu 2006 roku prezes PiS zajął się „Gazetą Wyborczą”, zarzucając jej de facto zdradę polskich interesów i genetyczne ciągoty do działania na rzecz obcych mocarstw. Zrobił to tak: „Na łamach tego potężnego instrumentu pewne idee Komunistycznej Partii Polski (…) mają swoją kontynuację”.

W czerwcu 2014 roku obywatele dowiedzieli się od Kaczyńskiego, że zagrażają nam Niemcy i Rosja, które wspólnie knują przeciwko Polsce. Prezes PiS wyraził to w sposób następujący: „Bardzo potężne siły dążą do tego, żeby Polska nie była tym, czym mogłaby być. Trzeba się temu przeciwstawić”.

Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi we wrześniu 2019 roku prezes PiS użył swych językotwórczych mocy, by ogłosić, że równe prawa dla gejów i lesbijek to wroga inwazja na Polskę: „Nie możemy pozwolić na to, by specyficznego rodzaju ideologia opanowała także Polskę – chociaż próbuje”.

Czasami metajęzyk lidera obozu władzy przybiera – zapewne niechcący – formę autoparodii. Tak Jarosław Kaczyński mówił w kwietniu 2016 roku, że jest de facto pierwszą osobą w państwie:

„Nie ukrywam, że miałem na kształt rządu pewien wpływ i ponoszę za jego działania pewną współodpowiedzialność”.

Uczeń Andrzej Duda

Jak widać, stylistyka wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy z wywiadu dla Radia Maryja jest wierną kopią stylu Jarosława Kaczyńskiego. Przypomnijmy, co powiedział prezydent: „Trzeba chronić dzieci przed szkodliwymi ideologiami. (…) Musimy się bronić przed wcielaniem pewnych ideologii„.

Nie ma wątpliwości, że Duda miał na myśli – a co słuchacze rozgłośni z pewnością świetnie zrozumieli – tzw. „ideologię LGBT”, ulubioną zbitkę słowną skrajnej i PiS-owskiej prawicy oraz radykalnych organizacji w rodzaju Ordo Iuris. Propagatorem tej znaczeniowej manipulacji jest również abp Marek Jędraszewski.

Pod tym hasłem kryje się szereg kłamstw, przeinaczeń i wydumanych zarzutów stawianych „ideologom”: że deprawują dzieci, promują (!) homoseksualizm, chcą wykorzenić polską tradycję, przeciwstawiają się naturalnemu porządkowi.

Co w rzeczywistości kryje się za „ideologią LGBT”? Warsztaty dla młodzieży z profilaktyki HIV, programy edukacji seksualnej, kampanie społeczne dotyczące mowy nienawiści, szkolenia dla aktywistów, szkolenia antydyskryminacyjne dla pracowników urzędów. A więc działania na rzecz równych praw mniejszości seksualnych w Polsce.

Dlaczego prezydent Duda nie powiedział wprost, że chce chronić polskie dzieci przed „ideologią LGBT”? Stanięcie w jednym rzędzie z Markiem Jędraszewskim i radykałami z Ordo Iuris mogłoby mu utrudnić ewentualny marsz do centrum w wyborach prezydenckich.

Zwłaszcza że w lutym 2020 w jednym z wywiadów w lutym zasugerował, że rozważyłby podpisanie ustawy wprowadzającej w jakiejś formie związki partnerskie. Co kontrastowało z deklaracją z listopada 2018, że rozważyłby podpisanie e „dobrze przygotowanej ustawy, która zakazywałaby propagandy homoseksualizmu i gender” w szkołach (byłaby to kopia prawa obowiązującego w Rosji Putina).

Także powiedzenie wprost, że prezydent Duda będzie chronić dzieci np. przed edukacją seksualną w szkołach nie byłoby rozsądne politycznie: jak pokazał sondaż Ipsos dla OKO.press, w tej sprawie krucjata prawicy nie przemówiła do większości Polaków: w dużym odsetku chcemy, by dzieci o seksie po pierwsze, uczyły się szkole, a po drugie, uczyły się rzeczy różnorodnych, a nie wyłącznie tych zgodnych z nauką Kościoła.

By wybrnąć z tego splotu sprzecznych interesów, język Jarosława Kaczyńskiego nadawał się doskonale: z jednej strony konserwatywni słuchacze rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka usłyszeli to, co chcieli usłyszeć, z drugiej – Duda nie dał się złapać na konkretnym nienawistnym cytacie wobec mniejszości seksualnych. Wilk syty i owca cała.

Przed czym naprawdę warto chronić dzieci

Do słów Andrzeja Dudy można też podejść z nadzwyczaj dobrą wolą i przyjąć, że prezydent po prostu powiedział to, co powiedział, i wcale nie miał na myśli fikcyjnej „ideologii LGBT”, tylko naprawdę istniejące ideologie, którymi indoktrynuje się najmłodszych Polaków.

Wypadałoby wtedy oczekiwać reakcji Dudy na następujące fakty:

OKO.press ma jednak przeświadczenie graniczące z pewnością, że takiej ideologicznej indoktrynacji polskich dzieci prezydent afiszujący się w ubraniach marki „Red is Bad” sprzeciwiać się nie będzie.

OKO prześwietla kandydatów na prezydenta.
Dzięki Twojemu wsparciu.

Pochodzi z Sieradza. Socjolog, redaktor, publicysta. Wieloletni dziennikarz i redaktor "Gazety Wyborczej".


Komentarze

  1. Karol Wielki

    Nie płacz OKO.PRESS. Opozycja kiedyś się nauczy w polityka. Może za 5, może za 10 lat. Ale się kiedyś nauczą. A teraz proszę wytrzeć buzię z łez i więcej nie zachowywać się jak wściekły 5 latek.

    • TW Balbina

      Każdy rodzic,opiekun,dziadek, babcia, którzy po zapoznaniu się z tym porażającym materiałem nie zrobią nic aby chronić swoje dzieci przed tą zbrodniczą sektą, staną w tym momencie, razem z oprawcami swoich bezbronnych dzieci.

      • Darek Paxon

        "Przecieranie"oczu przez to
        społeczeństwo będzie pewnie trwało jeszcze mnóstwo lat,ale kropla drąży skałę a takie pokazywanie no tylko tej kropli pomaga 💧

  2. Ferdinand Wspanialy

    Należy postawić kropkę nad "i". Postkomuniści ( 2004 r.) przepchnęli Polskę z bagna bolszewizmu (PRL i PRL-bis) w bagno lewackie (Eurokołchoz). Czas na to, by Polska wybiła się wreszcie na niepodległość (o co walczy od I rozbioru). Jedynie w II RP mieliśmy niepodległość. A lewusy (lewica, neo-lewica – lewactwo en general) lubią czuć Pana i jego bat nad sobą – taka postbolszewicka przypadłość.

      • Ferdinand Wspanialy

        Podtrolla prowokującego (subtrollus provocatis) ignoruję – proszę przejść przynajmniej na poziom trolla pospolitego (trollus pospolitus).

        • Krzysztof Skladanowski

          Przyznaj się, a poczujesz niebywałą ulgę. (Dlaczego takich jak ty można na ślepo atakować z tej anty-semickiej strony? Bo walka z żydostwem to jedyny spójny argument ideologii tej strony sceny politycznej. Wszystko inne to jakieś bzdety typu narodowy-katolicyzm – partykularny-uniwersalizm.)

          • Ferdinand Wspanialy

            Czy aby nie jest raczej tak, że dla lewaka patriotyzm zawsze równa się nacjonalizm (a ten = antysemityzm); tolerancja = afirmacja, a normalność = odchyłka. Lewacy mają jakąś dziwną skłonność do semantycznego odwracania kota ogonem (to nawet nosi fachową nazwę: curvatura postbolsevicus).

          • Krzysztof Skladanowski

            Raczej aby nie jest tak. Gdzieś się znów pogubiłeś. Mętlik w twojej głowie wynika z braku samodzielnego, krytycznego myślenia, a jedynie z łykania chwytliwych haseł. To dzisiejsza, populistyczna prawica nie uznaje innego patriotyzmu jak tylko nacjonalizm. I niestety, nacjonalizm równa się antysemityzmowi, gdyż z definicji jest anty-wszystkim, którzy nie są z danego narodu. W miejsce Boga stawia swój Naród. Dlatego powtórzę: zlepek pojęciowy narodowo-katolicki jest wewnętrznie sprzeczny.
            I nie wciskaj ludziom o innych poglądach pojęć, które ułatwiają ci ładowanie w nich jak w worek treningowy.

    • Ferdinand Wspanialy

      Krz.Skl. – No no, kto by przypuszczał, że pojęcie "Semita" to antonim dla pojęcia "naród" (własny: kto jest za własnym narodem, to tym samym jest przeciwko Semitom). A co np. z Chińczykami – też są Semitami? Proponuję łyknąć jakieś rudymenta logiczne (na początek proponuję koła Eulera czy diagramy Venna).

      • Krzysztof Skladanowski

        Aby naprawdę kochać swego jedynego prawdziwego Boga musisz nienawidzić innych bogów. Judeo-chrześcijanizm. Teraz w miejsce Boga wstawiasz Naród i masz definicję nacjonalizmu. Trudno pojąć? Nacjonalizm można nazwać chorym patriotyzmem, zboczonym patriotyzmem, który dziś dominuje. Jeżeli z tym twierdzeniem zgadzasz się, to ja wypluję wszystko co tobie insynuowałem.

  3. Ferdinand Wspanialy

    Ależ ja nie mam też nic przeciwko: Amonowi, Enlilowi, Dumuzi, Nargelowi, Mardukowi, Jahwe, Zeusowi, Jowiszowi, Perunowi, Wisznie, a nawet Warunie. Jakoś nie mogę się zmusić do tego, by ich nienawidzieć.

    • Krzysztof Skladanowski

      Nie jesteś więc prawdziwym wyznawcą Jahwe. Kropka. Acha, teraz zauważyłem, że wśród wymienionej plejady bogów umieściłeś Jahwe. Ale to błąd. Jahwe jest Bogiem zazdrosnym. Dziś można by powiedzieć, że jest monopolistą, w przeciwieństwie do innych, którzy akceptują grę rynkową.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!