Poparcie reformy PiS

Reformę PiS popiera 80 proc. Polaków? Akurat. Co najwyżej 15 proc.

Politycy PiS, a za nimi strona sprawiedliwesady.pl, powtarzają jako oczywistą oczywistość, że reformy sądów PiS popiera 70, a nawet 80 proc. Polaków. Skąd wzięli tę bzdurę? Odpowiedź ma na imię Ariadna, jest internetowym panelem badawczym. Ale nawet Ariadna miała na myśli coś zupełnie innego.

Prawdziwe poparcie dla reform ministra Ziobry nie przekraczało nigdy jednej trzeciej, połowa była zawsze przeciw. A jak zapytać nie o politykę lecz o konkrety, to niezależność sądów popiera miażdżąca większość.

Skąd się wzięło 70 proc.?

W wojnie na górze, jaka wybuchła po prezydenckim wecie, rząd i prezydent podkreślają różnice w swoich wizjach reformy wymiaru sprawiedliwości, ale w jednym obie strony są zgodne – reforma w wersji PiS cieszyła się ogromnym wręcz poparciem – 70 proc. Polaków.

OKO.press zdumiało się tak ogromnym poparciem dla reform PiS i przeszukało internet. Znaleźliśmy dwa wyniki sondaży, które mogły nasunąć PiS myśl o 70 proc.

Oba zostały uzyskane na internetowym panelu badawczym Ariadna.

W sondażu dla Dziennika Gazeta Prawna 21-22 kwietnia na portalu Ariadna

  • 50 proc. źle oceniło „wymiar sprawiedliwości i sądy powszechne w Polsce”;
  • 70 proc. zadeklarowało, że „sądy powszechne (sądownictwo) wymagają reformy”.

W badaniu na tym samym panelu Ariadna dla Wirtualnej Polski 21-24 lipca 2017 roku:

  • 48 proc. źle oceniło „wymiar sprawiedliwości i sądy powszechne w Polsce”;
  • 67 proc. uznało, że „polski system sprawiedliwości i sądy powszechne w Polsce wymagają reformy”, a tylko 13 proc., że  nie wymagają.

Na tak postawione pytanie podobny wynik uzyskał Instytut Badań Pollster 5 maja 2017 dla SE i Nowej TV. „Czy trzeba zreformować sądy w Polsce?” 63 proc. ankietowanych odpowiedziało „tak”, przeciw było 17 proc.

Czy chciałbyś żeby było lepiej?

Tajemnica takich wyników kryje się w sposobie zadania pytania. Nawet największy przeciwnik polityki PiS, zapytany, czy należy zreformować system sądownictwa, może odpowiedzieć twierdząco. Bo niby czemu czegoś nie zreformować, czy naprawić?

Podobnie wysokie byłoby z pewnością poparcie dla „reformy zdrowia” czy „reformy edukacji”, co wcale nie oznacza, że tyle samo osób popiera konkretne działania Zalewskiej czy Radziwiłła. Ogólna aprobata dla naprawy czy zmiany, a ocena konkretnej reformy, to dwie zupełnie różne rzeczy.

Zresztą, uwaga! Także Ariadna jasno o tym powiedziała. W tym samym sondażu dla DGP

tylko 21 proc. ankietowanych na Ariadnie poparło pomysł, aby to minister sprawiedliwości mógł mianować prezesów sądów bez konsultacji ze zgromadzeniami sędziów.

  • Zobacz, jak o to pytano

    Jak poinformował nas Grzegorz Osiecki z Dziennika Gazeta Prawna, pełne pytanie było niezwykle precyzyjne i brzmiało tak:

    „PIS proponuje zmianę ustroju sądów polegającą na tym, że to minister sprawiedliwości będzie mógł powoływać prezesów sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych bez konieczności uzyskiwania opinii o kandydatach od zgromadzeń ogólnych tych sądów. Dziś prezesów sądów apelacyjnych oraz okręgowych powołuje minister sprawiedliwości, po zasięgnięciu opinii zgromadzeń ogólnych tych sądów. Zaś prezesów sądów rejonowych powołują prezesi sądów apelacyjnych, po zasięgnięciu opinii sędziów danego sądu rejonowego i prezesa przełożonego sądu okręgowego. Czy uważasz to rozwiązanie za dobre?” 

Podobnie w badaniu na Ariadnie dla Witrualnej Polski:

  • 38 proc. uznało, że prezydent Duda nie powinien podpisywać ustawy o SN, a 29 proc., że powinien;
  • 42 proc. negatywnie oceniło reformy wymiaru sprawiedliwości PiS, a 32 proc. pozytywnie.

Politycy PiS zobaczyli w Ariadnie tylko to, co im się najbardziej spodobało i stworzyli legendę 70 proc.

W marcu 2017 CBOS podał, że 51 proc. ankietowanych źle ocenia funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Wynik ten jest gorszy niż w 2007 roku, ale nieco lepszy niż w 2012 r (badanie jest powtarzane co pięć lat). Jednocześnie większość respondentów uznała za zły pomysł, by to parlament wybierał sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Na początku września CBOS podał, że 81 proc. Polaków zgadza się z ogólną tezą, że reforma sądownictwa w Polsce jest potrzebna, ale aż 69 proc. ankietowanych poparło weta prezydenta. W  tym samym badaniu jedynie 23 proc. poparło zmiany proponowane przez PiS.

Większość osób uznała, że największy wpływ na dalsze prace nad ustawami powinien mieć Andrzej Duda (61 proc.), potem wskazywano na środowiska sędziowskie i prawnicze (54 proc.). Rząd wskazało zaledwie 26 proc.

Jak naprawdę oceniana jest reforma PiS?

W sondażu Kantar Public  dla TVN 20 lipca:

  • 55 proc. uznało, że prezydent powinien zawetować „wszystkie trzy ustawy zmieniające system prawny w Polsce”,
  • a tylko 29 proc. odpowiedziało przecząco.

To ten sondaż miał na myśli rzecznik Łapiński mówiąc o „ponad połowie Polaków, która chce trzech wet.

W sondażu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” 30 maja propozycje reformy sądownictwa PiS poparło 31 proc., ale 51 proc. było im przeciwne.

Podobny wynik uzyskało IPSOS w marcowym sondażu dla OKO.press:

  • 39 proc. badanych uznało, że „polityka PiS wobec sądów i sędziów to próba ograniczenia przywilejów środowiska, które nie liczy się z żadną inną władzą i nie potrafi się samo zreformować” (tak uznali niemal w komplecie zwolennicy PiS);
  • ale więcej – 51 proc. – było zdania, że jest ona „niedopuszczalną próbą naruszenia zasad państwa prawa i przejęcia kontroli polityków nad sądownictwem”.

Jak widać, proporcje są mniej więcej takie same od miesięcy: jedna trzecia za reformami PiS przyjmuje narrację o skorumpowanej kaście, połowa przeciw przyjmując, że reformy Ziobry naruszają reguły demokracji.

Podobnie było w sondażu Kantar Brown dla TVN 24-25 kwietnia: 49 proc. badanych uznało , że reformy Ziobry służą partii rządzącej, a tylko 28 proc., że służą usprawnieniu pracy sądów.

Jakich sądów chcieliby Polacy?

Poglądy Polaków na temat sądownictwa stają się jeszcze bardziej „antypisowskie”, gdy pozbawić  je kontekstu politycznego i pytać po prostu, jakie powinny być sądy, np. czy politycy powinni mieć wpływ na wybieranie sędziów. Takie pytanie OKO.press postawiło w czerwcowym sondażu IPSOS:

 

Czy chciałby Pan/Pani, aby w Pana/Pani sprawie wyrok wydawał sędzia, na którego powołanie politycy mieli wpływ

Podobne wyniki uzyskał Kantar Public 30 marca  2017 na zamówienie fundacji Akcja Demokracja: duży wpływ wybrało 6 proc., mały 12 proc., żaden – 63 proc.

Brak powszechnego poparcia dla reformy sądownictwa w wersji PiS wykazał też sondaż IPSOS dla OKO.press z 7 sierpnia. Po zawetowaniu ustaw o KRS i SN przez prezydenta i krytyce, jako go za to spotkała ze strony PiS, zapytaliśmy, kto ma rację w tym sporze: Andrzej Duda czy Jarosław Kaczyński? Prezydenta wskazało 72 proc. ankietowanych, prezesa PiS – tylko 12 proc.

Kto miał rację w sporze o prezydenckie weta?

Odpowiedzi wszystkich badanych
 
Odpowiedzi zwolenników PiS
 
Odpowiedzi pozostałych badanych

Opłać abonament na wolność słowa