Prawda czy fałsz

OKO.press sprawdza, czy politycy mówią prawdę. Analizujemy WYPOWIEDZI POLITYKÓW, wyższych urzędników, hierarchów kościelnych, liderów ruchów społecznych. Nasz fałszomierz oparty jest na 12 przejrzystych ZASADACH. Każda sprawdzona wypowiedź jest omawiana szerzej w artykule.



Bank Światowy obala krętactwa o Kacprze Kamińskim. Ale Sasin kłamie w żywe oczy Olejnik

Według PiS Kacper Kamiński został zatrudniony jako doradca w BŚ przez szwajcarskiego dyrektora Banku, po rozmowie kwalifikacyjnej. Oświadczenie Banku Światowego przecina te krętactwa: "kierownictwo BŚ nie uczestniczy w wyborze kandydatów na te stanowiska", to są decyzje kraju członkowskiego. Ale Sasin kłamie dalej: "decyzja podjęta tam, w Banku Światowym"

WOT jak policja? PiS odrzucił zakaz użycia terytorialsów przeciw obywatelom RP

W uchwalonym przez PiS stanie prawnym istnieje wyraźna możliwość, że tworzone pod politycznym nadzorem ministra obrony Wojska Obrony Terytorialnej zostaną użyte do takich działań przeciwko antyrządowym demonstracjom, które normalnie powinna wypełniać policja

Śląski radny .N idzie do PiS. „Zdrajca, który się sprzedał”. Remis w sejmikach między KO i PiS

PiS przejmuje władzę w sejmiku śląskim. Tuż przed pierwszym posiedzeniem dołączył do nich radny KO (z .Nowoczesnej) Wojciech Kałuża. W zamian ma zostać wicemarszałkiem. Uśmiechnięty szef kancelarii premiera Michał Dworczyk ogłosił, że udało się załatwić to ponad podziałami. Ruch Kałuży zaostrza jednak podziały i jest policzkiem dla jego wyborców

„Wiadomości” TVP: „Polacy chwaleni za otwartość i tolerancję”. Kto chwali? Aktor ze „Smoleńska”

TVP przekonuje, że Polacy są chwaleni za otwartość i tolerancję, a w marszu niepodległości szli "ludzie różnych kultur i narodowości". Dowód? Dwa komentarze i trzy zdjęcia, na których są dwie Azjatki, dwóch czarnoskórych mężczyzn i dwóch Żydów. Jedynym z chwalących jest aktor grający w filmie "Smoleńsk", a drugim prowadzący Studio Lotto w TVP. I to tyle

Brudziński: „To nie był deal PiS-u z narodowcami”. Ale jak to?

Zdaniem PiS w niedzielę w Warszawie odbył się jeden wielki marsz "Dla Ciebie Polsko", w którym środowiska narodowe były nieznaczącym promilem, choć same go zorganizowały. W jakim charakterze więc wzięli w obchodach udział prezydent i premier? Organizatorów? Współorganizatorów? Gości? Nie wiadomo, bo zdaniem Joachima Brudzińskiego "nie było żadnego dealu"

Wpadka na 100-lecie. Duda zna tylko trzy powstania przeciwko zaborcom

"Polski nie było na mapach Europy, przez ten czas były trzy powstania, z których żadne nie skończyło się wielkim zwycięstwem" - mówił Andrzej Duda w wywiadzie dla węgierskiej telewizji. Gdyby prezydent był uczniem podstawówki, dostałby od nauczyciela życzliwą radę, by podręcznik czytał jednak nieco uważniej. A ile w rzeczywistości było powstań?

Symetrysta Brudziński. Potępia komunistów, których nie ma

Minister Brudziński nie chciał podpaść narodowcom, gdy potępiał ich rozróby na marszu. Więc potępił dla symetrii także komunistów. Wyszło słabo, bo neofaszyści i nacjonaliści panoszą się na ulicach i awansowali na partnerów władz PiS, a komuniści uchowali się tylko w przyśpiewkach ONR i kiboli. Symetria wyszła jakaś krzywa

Zagrywka Tuska: „chodziło mi tylko o bolszewików”. Nieprawda, chodziło o PiS jako „bolszewię”

Tusk zaprzecza, że mówiąc o "współczesnych bolszewikach" miał na myśli PiS. I chytrze dodaje, że najwyraźniej sam PiS uważa się za bolszewików. To piłkarska kiwka, bo Tusk diagnozował PiS jako potrójnie "bolszewicki": narusza demokrację, jest antyeuropejski i w konsekwencji zagraża polskiej niepodległości. Przesadzona metafora osłabia ten wywód

„Odra jest wśród cudzoziemców”. PiS zrywa z antyszczepionkowcami i szuka winnych

Po pojawieniu się kilku ognisk zachorowań na odrę partia rządząca zrywa – przynajmniej na razie - z ruchami antyszczepionkowymi. Sejm odrzucił ustawę znoszącą obowiązek szczepień, a minister edukacji Anna Zalewska i szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jarosław Pinkas postanowili winą za rosnącą liczbę zachorowań obciążyć cudzoziemców

Błaszczak: „W Marszu Niepodległości idą zwykli Polacy”. To prawda. I nasiąkają hasłami neofaszystów

Impreza organizowana przez skrajną prawicę, jeszcze pięć lat temu skupiająca głównie narodowych działaczy i kiboli, jest dziś najważniejszym punktem obchodów Święta Niepodległości. Swoją osobą legitymizuje ją sam Prezydent RP, który musi się dogadywać z radykałami, żeby wziąć udział w ich demonstracji. Tak „zwykła Polska" nasiąka faszystowskim kultem siły

Sasin: „Pomniki Kaczyńskiego i Piłsudskiego porównywalne wielkością”. A bohaterowie?

Pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął na Pl. Piłsudskiego. Minister Jacek Sasin komentuje, że jest „porównywalnej wielkości” z pomnikiem marszałka. Rzecz w tym, że bohaterowie pomników nie są „porównywalnej wielkości”. Wyliczamy różnice w zasługach

Morawiecki na 11 listopada: Polaków połączy radość i duma! Zapowiada się raczej strach i wstyd

Rozpaczliwa próba ożywienia patriotycznej narracji wspólnego święta wszystkich Polaków dumnych z Ojczyzny pozostaje w ogromnej dysproporcji do tego, co władze PiS zrobiły z tym świętem. Zaklinanie nacjonalistów, by grzecznie poszli w Marszu Dudy i Morawieckiego, raczej nie uchroni Warszawy przed zadymą, a może się jej przysłużyć

Premier i prezydent obchodzą prawo. Ich uroczystości nie mają pierwszeństwa przed zgromadzeniami

Ogłoszony przez rzecznika prezydenta biało-czerwony marsz 11 listopada - jako uroczystość państwowa - “mocą samego prawa” unieważni Marsz Niepodległości zarejestrowany na tej samej trasie. Chyba mocą prawa kaduka. Bo terminu "uroczystość państwowa" nie zna prawo, a zasada legalizmu obowiązuje nawet premiera i prezydenta

Tusk wkręcił Wasserman. Wyrzekała na prokuratorów od Amber Gold. A czworo z nich awansował Ziobro

Małgorzata Wasserman utonęła w powodzi insynuacji i ataków na Donalda Tuska. Dała się złapać w pułapkę, bo potępiła w czambuł prokuratorów prowadzących - nieudolnie - sprawę Amber Gold, twierdząc, że ich ocena jest dziś "skrajnie negatywna". OKO.press pokazuje, że przynajmniej czworo z nich awansowało w czasach Ziobry

Sasin: duże miasta to tylko 15 proc. Polaków. Rocznik statystyczny jest innego zdania

"Polska to nie tylko duże miasta, one są ważne, ale to tylko 15 proc. Polaków" - tak Jacek Sasin bagatelizuje klęskę PiS w II turze wyborów. Dla polityka prawicy lektura rocznika statystycznego GUS może okazać się równie niekomfortowa jak wyniki wyborów. Bo mieszkańcy miast to 60 proc. społeczeństwa, a w miastach prezydenckich mieszka 15 mln Polaków

Duda: Niech w Polsce będzie tak biednie, jak w II RP. Prezydent źle nam życzy

Prezydent Andrzej Duda życzył Polsce, aby rozwijała się „ambitnie i pięknie jak II RP”. Sprawdzamy: to fatalne życzenia. II RP była jednym z najbiedniejszych krajów w Europie, a w 1939 roku poziom życia dopiero dorównał czasom sprzed I wojny światowej. To kolejny z wielu przykładów bezmyślnego idealizowania przez PiS dwudziestolecia międzywojennego

Ponad 7 mln ludzi broni samorządów przed PiS. Lubnauer: „Daliśmy ludziom nadzieję”

"Będziemy chronić samorządy przed PiS" - deklarowali liderzy i liderki sześciu sił prodemokratycznych, które w wyborach do sejmików zdobyły 7 mln 58 tys. 45 głosów (PiS poparło 5 mln 265 tys. 142 osoby). Katarzyna Lubnauer mówi OKO.press, że po raz pierwszy od 3 lat wiara, nadzieja jest po stronie opozycji. Jeśli tylko politycy powściągną ambicje

„Recydywista” Morawiecki. Sąd kazał premierowi sprostować słowa o smogu w Krakowie

Drugi raz sąd stwierdził, że Mateusz Morawiecki mówi nieprawdę i nakazał publikację sprostowania. Tym razem poszło o smog w Krakowie. Premier twierdził, że władze miasta nic w tej sprawie nie zrobiły. To fałsz, który miał osłabić prezydenta Majchrowskiego w starciu z Małgorzatą Wassermann. "Słowo „nic” znaczy „nic”" – tłumaczył rzecznik krakowskiego sądu

„Kwestia reparacji nie jest rozstrzygnięta”. Duda prowokuje fałszem w niemieckiej prasie

Domaganie się reparacji za straty z II wojny światowej jest stałym sposobem, w jakim PiS przymila się do twardego elektoratu kosztem dobrych stosunków z sąsiadem Polski. Teraz do prawicowych wyborców postanowił poumizgiwać się prezydent Andrzej Duda. W jego ustach twierdzenia o reparacjach są jednak dokładnie tak samo fałszywe, jak w ustach Kaczyńskiego