Prawda czy fałsz - Strona 8 z 60 - oko.press

Prawda czy fałsz

  • Jak oceniamy prawdę i fałsz

    Oto 12 zasad, których przestrzegamy

    1.    Analizujemy wypowiedzi polityków, wyższych urzędników państwowych i samorządowych, hierarchów kościelnych, liderów ruchów społecznych, przywódców wpływowych organizacji, liderów życia gospodarczego itd. Nie analizujemy wypowiedzi ludzi mediów, artystów, osób postronnych, anonimowych opinii w mediach społecznościowych itd.
    2.    Codziennie szukamy wartych sprawdzenia stwierdzeń w wystąpieniach publicznych, dokumentach partyjnych i rządowych, mediach, także społecznościowych itp.
    3.     W wyborze kierujemy się tym, czy stwierdzenie:
    •    jest weryfikowalne, potrafimy dotrzeć do informacji, które pozwolą je ocenić;
    •    odnosi się do faktów, opisuje zdarzenia, podaje dane liczbowe itp.
    •    dotyczy istotnej kwestii i/lub ten, kto mówi, jest liczącą się postacią;
    •    łatwo wpada w ucho, potwierdza stereotyp, może zainfekować masową wyobraźnię;
    •    ma taką postać, że odbiorcy bez głębszej wiedzy trudno rozstrzygnąć, czy to prawda czy nie.
    4.     Trzymamy się zasady, że co najmniej jedną trzecią uwagi poświęcamy wypowiedziom osób spoza obozu władzy.
    5.     Oceniamy stwierdzenia przy pomocy fałszomierza „Oka”, który może wskazywać sześć stanów:
    •    fałsz – jawnie sprzeczne z faktami;
    •    raczej fałsz – trochę prawdy w tym jest, ale całość sprzeczna z faktami i/lub kontekst wprowadza w błąd;
    •    półprawda – raczej zgodne z faktami, ale brakuje ważnych informacji;
    •    prawie prawda – w zasadzie tak jest, ale pozostaje niedostatecznie precyzyjne;
    •    prawda – zgadza się, tak jest, są na to dowody:
    •    stłuczony fałszomierz – niedorzeczność, insynuacja.
    6.     Ponadto „Oko” przyznaje dwa „wyróżnienia”:
    •    koziołka matołka – za wypowiedzi wyjątkowo niemądre, świadczące o braku elementarnej wiedzy czy orientacji w temacie;
    •    dyzmę – za wypowiedzi obraźliwe, bezwzględne, manipulacje prawdą.
    7.     Uwzględniamy kontekst.
    8.     Zakładamy, że wypowiadając stwierdzenie, polityk (osoba publiczna) powinna przedstawić fakty, które je potwierdzają. Dowód spoczywa na tym, kto informuje/dezinformuje opinię publiczną.
    9.     Sprawdzając prawdziwość danego stwierdzenia „Oko”, podaje rzeczowe argumenty, dane liczbowe, statystyki. Przywołujemy źródła, z których korzystamy.
    10.    Staramy się nie narzucać naszych ocen i jesteśmy otwarci na krytykę naszej pracy. Uaktualniamy oceny, gdy zmieniło się coś istotnego. Przyjmujemy sugestie, korekty i podpowiedzi. W uzasadnionych przypadkach publikujemy sprostowania i przepraszamy osoby, które nietrafnie oceniliśmy. Każda korekta oceny pozostaje zapisana na pierwotnej wersji i pozostaje widoczna.
    11.     Nawet jeżeli posługujemy się lżejszym tonem lub żartobliwym tytułem, prowadzimy naszą analizę najrzetelniej i najuczciwiej, jak potrafimy.
    12.     Każdą ocenę dyskutujemy w zespole, w miarę potrzeby korzystamy też z pomocy ekspertów z danej dziedziny.



Morawiecki: „Polska jest bezpieczną przystanią dla Żydów”. Żydzi: „Nie czujemy się bezpiecznie”

Premier zaklina rzeczywistość, twierdząc w liście do "Jerusalem Post", że Polska jest bezpieczna dla Żydów. Przeczą temu zarówno wyniki badań, jak i wypowiedzi samych Żydów. Teza o "bezpiecznej przystani" to idealizacja, która oznacza zerwanie dialogu o tym, co naprawdę się dzieje

Jaki umyślnie kłamie, że ustawa o IPN dotyczy tylko „działań umyślnych”. Sam tłumaczył, dlaczego trzeba karać za „nieumyślne”

"Wprowadzamy kategorię przestępstwa nieumyślnego, [bo] możemy przewidzieć, że znaczna część osób będzie się powoływała, że zrobiła to nieumyślnie, nie miała wiedzy historycznej" - tłumaczył Patryk Jaki nowelizację ustawy o IPN. Dziś powtarza, że w ustawie chodzi tylko o "działania umyślne". Kto się da nabrać?

Departament Beaty Kempy odpowiada: Ze względów bezpieczeństwa nie możemy podać szczegółów na temat pomocy w syryjskiej Gucie. OKO pyta dalej

Publikujemy odpowiedź Departamentu ds. Pomocy Humanitarnej MSZ w sprawie obiecanej przez Beatę Kempę polskiej pomocy w Gucie, "jak tylko zmniejszy się pierścień ognia". Z powodu blokady konwojów humanitarnych nie działa tam żadna organizacja międzynarodowa. Tymczasem na obsługę Kancelarii Premiera wydajemy więcej niż na pomoc humanitarną

IPN oskarża: lata zaniedbań w upowszechnianiu historii Polski. A „Ida”? „Katyń”? POLIN? Książki o Holocauście?

Polska przed PiS miała duże osiągnięcia w popularyzowaniu prawdziwej opowieści o naszej historii najnowszej. Obecna władza uwielbia mówić, że historycy zawiedli. Prawda jest taka, że naukowcy i artyści zrobili dużo, by opowiedzieć o Polsce światu. Tylko że nie jest to opowieść zgodna z nacjonalistyczną wersją, którą PiS/IPN chce lansować (i nie umie)

Wiceminister rodziny kryje Morawieckiego: przemocy jest więcej w związkach nieformalnych. Bo tak piszą media

W styczniu premier Morawiecki w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" wygłosił tezę, że przemoc częściej pojawia się w związkach nieformalnych, niż w małżeństwach. Posłowie PO zapytali, skąd to wie. Odpowiedziała wiceminister Elżbieta Bojanowska. I już wiemy, że w wiedzę o przemocy rząd czerpie z "przekazów medialnych"

Antyaborcyjna pseudonauka: Sobecka cytuje badania nieistniejącego naukowca

Posłanka PiS dane o "syndromie poaborcyjnym" czerpie od "dr Speckhardfa". Nikt taki nie istnieje, ale rozwikłaliśmy zagadkę tajemniczych badań. Pochodzą z 1985 roku, opierają się na rozmowie z 30 kobietami po aborcji, wybranymi, bo... przeżywały stres. Religijna prawica jak zwykle naśladuje amerykańską, ale albo nie zrozumiała, co czyta, albo nie czytała

Zalewska nie wie, że większe miasta działają na prawach powiatu. Nauczanie na zmiany sama w szkołach nie wygaśnie

Zamiast podać, jaka jest skala nauki na dwie zmiany i co z tym zamierza zrobić, minister Zalewska uspokaja, że problem - największy w dużych miastach - sam się rozwiąże, bo po likwidacji gimnazjów gminom ubędzie jeden rocznik. Zapomniała, że duże miasta zarządzają także liceami i technikami. Mają do obsłużenia tyle samo co poprzednio - 12 roczników

Dziś już wiemy! „Polska powstała gdzieś między 1968 a 1972 rokiem”

"Kiedy tylko w Polsce dzieje się coś niegodnego, to na czas tych wydarzeń polskość ulega magicznemu zniknięciu" - skomentował pisarz Szczepan Twardoch słowa premiera. Gdy Morawiecki ogłosił, że "w 1968 roku nie było w ogóle Polski", internauci pytali, kiedy w takim razie Polska powstała. Odpowiedź przyszła wraz z konkursem skoków narciarskich

Morawiecki w Monachium: byli też żydowscy sprawcy. Prof. Bartoszewski nazwałby go „dyplomatołkiem”

Izraelski dziennikarz zapytał Morawieckiego, czy złamie ustawę o IPN mówiąc, że polscy sąsiedzi donosili w czasie wojny na jego rodzinę. Premier uspokajał, że nic mu nie grozi, ale niekoniecznie miał rację. Broniąc imienia Polskiego Narodu skompromitował się argumentem, że sprawcy byli też wśród Żydów. I cytował historyka, niezbyt dokładnie

Morawiecki: Jeden uchodźca w Europie kosztuje tyle co ośmiu w Libanie. Polaka to i tak kosztuje tylko 4 zł 10 gr

Polska wydała na pomoc uchodźcom na Bliskim Wschodzie 166 mln zł. Głównie jako obowiązkową składkę do funduszu UE. W 2017 roku statystycznego Polaka kosztowało to nieco ponad 4 zł. A statystyczny uchodźca z Syrii dostał z Polski 31 zł 4 grosze rocznie. Tanio, łatwo i przyjemnie. Sumienie czyste i pieniądze niewielkie

Henryk Kowalczyk: „Kornik zeżarł wszystkie świerki”. Minister środowiska nie ma pojęcia o sytuacji w Puszczy Białowieskiej

Wbrew temu, co mówi minister środowiska Henryk Kowalczyk, kornik drukarz nie "zeżarł" w Puszczy Białowieskiej wszystkich świerków. Zostało ich tam jeszcze ponad 60 proc., licząc według stanu z 2012 roku. Niestety, w tej sprawie szef resortu wykazuje się zdumiewającą niekompetencją

Tajniacy. PiS ukrył nazwiska sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS. A miało być transparentnie

Teoretycznie PiS-owi wystarczy tylko 25 zaufanych sędziów, by zgłosić kandydatów na wszystkie 15 sędziowskich miejsc w Radzie. Jednak nie dowiemy się, kto kogo poparł i ilu chętnych do popierania kandydatów znalazło się wśród 10 tys. sędziów. A proces zgłaszania miał być całkowicie jawny i demokratyczny - jak zapewniał jeszcze niedawno minister Ziobro

Morawiecki o pogromie kieleckim w 1946: „Komunistyczna prowokacja”. Historyk: „Nieprawda”

Żydzi nie doceniają, jak dobrze im było w Rzeczypospolitej przed zaborami - skarżył się premier podczas spotkania z mieszkańcami Chełma. Według niego za antysemityzm odpowiedzialni są „inni” - np. komuniści, którzy zorganizowali pogrom w Kielcach. "Nie ma na to żadnych dowodów" - mówi OKO.press prof. Marcin Zaremba, historyk.

Troska o „dobro Polski” nie pozwoliła Barbarze Dolniak (.N) głosować przeciw ustawie o IPN. Opozycja wpisuje się w pisowski populizm

Lutowy "The Economist" wymienia Nowoczesną jako jedną z partii, która przeciwstawia się poglądom populistycznym w UE. Deklaracje Barbary Dolniak nie potwierdzają tych nadziei. Marszałkini - razem z całą opozycją - ulega szantażowi PiS, że kto nie chce bronić imienia "Polskiego Narodu" przy pomocy prokuratora, ten nie jest patriotą. Może nawet w to wierzy

Czy poseł PiS Dominik Tarczyński odpowiada za zbrodnie żołnierzy wyklętych?

Każda wzmianka o tym, że polscy obywatele w czasie wojny dokonywali zbrodni na Żydach, wywołuje histerię. Mówiący prawdę o polskiej historii narażają się na zarzut, że sami prawie są zbrodniarzami. I komunistami. W ruch idzie genealogia: "dziedziczenie win" i "gen zdrady". Poseł Tarczyński dołożył swoją cegiełkę: "sztafeta pokoleń" i "przedłużenie historii"

Wiceminister Ziobry udaje Belga i urządza Żydom catharsis

Wiceminister sprawiedliwości w obronie ustawy o IPN powołuje się na przykład Belgii, która "TAKŻE zabrania obniżać odpowiedzialność Niemców za Holokaust". Nie ma tu jednak żadnego "także", bo polska ustawa zachęca do czegoś wręcz odwrotnego - "obniżania odpowiedzialności" tych uczestników Holocaustu, którzy byli Polakami