Interweniujemy - Strona 2 z 2 - oko.press

Interweniujemy

Walczymy o prawo patrzenia władzy na ręce

Jednym z elementów pisowskiej „dobrej zmiany” w instytucjach publicznych i spółkach państwowych jest odcięcie od informacji mediów, zwłaszcza tych krytycznych wobec rządu. Na odpowiedzi z urzędów, w najdrobniejszych nawet sprawach, dziennikarze czekają tygodniami. A informacje, które ostatecznie dostają są szczątkowe i wymijające.

Oko.press chce przypomnieć urzędnikom i władzom wszystkich instytucji gospodarujących publicznymi pieniędzmi, że – zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej – udzielanie informacji jest ich obowiązkiem, a nie widzimisię.

Na podstawie tej właśnie ustawy, będziemy kierować do sądu sprawy, w których odmówiono nam odpowiedzi; a w szczególnie drastycznych przypadkach, na podstawie art. 23 tejże ustawy, składać zawiadomienia do prokuratury.

Pierwszym podmiotem, przeciwko któremu wystąpiliśmy do sądu i złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury jest Telewizja Polska SA. Trudno o bardziej ewidentny przykład naruszenia prawa do informacji, niż działania tej państwowej spółki wobec dziennikarzy śledczych naszego portalu. Ale z przypadkami ograniczania dostępu do informacji publicznej spotykamy się w naszej pracy niemal codziennie. Będziemy je tu opisywać i nagłaśniać.

W sprawach o udostępnienie informacji korzystamy i – jeśli tylko będzie to możliwe – będziemy korzystali w przyszłości ze wsparcia ekspertów Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Organizacja od lat prowadzi działania na rzecz jawności życia publicznego. Uczestniczyła w kilkuset sprawach sądowych o udostępnienie danych.



Kurski spóźnił się na konkurs? „Oko” skarży Kancelarię Sejmu do sądu

Kancelaria Sejmu odmawia pokazania „Oku” dowodów, że Jacek Kurski zgłosił udział w konkursie na prezesa TVP w regulaminowym czasie. Jeśli się spóźnił, nie powinien w nim brać udziału. Jeśli zdążył - po co to ukrywać? OKO.press składa w tej sprawie skargę do sądu. PO zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury, ale zapomniała

Doradczynie Macierewicza zdemaskowane. Dzięki czytelnikom OKO.press

Wiemy już, kim są tajemnicze doradczynie ministra obrony Antoniego Macierewicza. To m.in. była właścicielka firmy odzieżowej i 28- letnia instruktorka nurkowania. Wcześniej resort odmówił nam informacji o ich dorobku zawodowym. Przesłali je nam nasi Czytelnicy - za pośrednictwem bezpiecznej skrzynki kontaktowej