Wykształcenie i działalność zawodowa

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim (1976). W latach 1976–1978 odbył aplikację i zdał egzamin prokuratorski.

W 1978 rozpoczął pracę w Prokuratorze Rejonowej w Dębicy. W roku 1980 został przeniesiony do Prokuratury Wojewódzkiej w Krośnie, a następnie do Prokuratury Rejonowej w Krośnie, Sanoku i Jaśle. W stanie wojennym był autorem aktu oskarżenia przeciwko opozycjoniście Antoniemu Pikulowi. Czytaj Więcej 

Powiązane artykuły

Wczytuję poprzednie artykuły


zobacz więcej
Wypowiedzi

Rządy Tuska to również doprowadzenie do wyzysku Polski (...). Potwierdza to raport Global Financial Integrity, Polska należy do 20 najbardziej wyzyskiwanych krajów świata. Rocznie wycieka z państwa polskiego 90 miliardów złotych.

Byłem prokuratorem. (...) Chcę podkreślić: po wprowadzeniu stanu wojennego zostałem zdegradowany za odmowę prowadzenia śledztw w trybie doraźnym. Byłem zdegradowany, poniewierany.

Europą rządzą ugrupowania lewicowe, które nie są nawet w stanie zaakceptować konserwatywnego, prawicowego rządu.

Nie jest rzeczą prezesa Trybunału Konstytucyjnego ocenianie, czy wybór został dokonany prawidłowo, czy też nie. Takich kompetencji nie ma ani cały Trybunał, a tym bardziej takich uprawnień nie ma prezes Trybunału.

Był tam [w Gdańsku] obecny pierwszy prezes TK. Był pułkownikiem SB. TK u zarania miał być listkiem figowym dla władz PRL-owskich i miał czuwać, by w razie jakichkolwiek przemian pilnować interesu rządzących wówczas komunistów.

Wniosek jest bezpodstawny, a państwo zakłócają obrady i wprowadzają obstrukcję.

Szeroko pojęta władza sądownicza podejmuje wysiłki zmierzające do ograniczenia kompetencji parlamentu, do złamania zasady podziału władzy.

Trybunał Konstytucyjny jest władzą niezależną, odrębną, ale reguły postępowania przed Trybunałem będzie określał parlament. I to parlament będzie decydował, kto będzie sędzią Trybunału Konstytucyjnego, bo tak jest zapisane w konstytucji.

[pyt. Jak pan odbiera decyzję?] Tak samo, jakby marszałkowi Sejmu przyszło do głowy, by poprosić kilku kolegów posłów i oznajmić, że oto w takim gronie teraz przyjęliśmy ustawę.

Każda czynność, by była legalna, musi pozostawać w zgodzie z obowiązującym prawem. Takie działanie jak dzisiejsze w oczywisty sposób nie jest. Ustawa (...) mówi, że musi być przynajmniej dziesięciu sędziów, by posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego było ważne.

Zrozumiały jest atak na mnie jako tego, który stał się twarzą zaprowadzania ładu konstytucyjnego, z którym państwo źle się czujecie.

W [stanie wojennym] ponosiłem większe ryzyko, pomagając tym, którzy roznosili ulotki niż ci, którzy te ulotki roznosili. Wielu ludzi jest mi wdzięcznych za to, że ich osłaniałem i mocno wspierałem. Może, żeby czynić dobro, trzeba było być w takiej roli.

Nie ma mojego podpisu na akcie oskarżenia, jest jedynie przepisane przez maszynistkę moje nazwisko. Na tym dokumencie nie ma żadnej mojej parafki. Mój udział w tej sprawie zakończył się na zaznajomieniu podejrzanego z aktami sprawy.

Wstydzę się, że należałem do PZPR i nie zachowałem się w tamtym czasie heroicznie.

Generalnie można powiedzieć, że Europą Zachodnią rządzą ugrupowania lewicowe, w związku z tym nie tolerują one rządu prawicowego, konserwatywnego jaki jest w Polsce.

Projektowane zmiany mają na celu wprowadzenie procedury, która zapewni realny wpływ sędziów oraz pozostałych zawodów prawniczych na wyłanianie kandydatur.

W Holandii jest szeroka konsultacja między sędziami a ministrem sprawiedliwości. Z wnioskiem o nominacje sędziowskie występuje minister sprawiedliwości, dlatego Rada odnosi się z szacunkiem do ministra.

W Austrii czy w Niemczech nawet nie ma odpowiednika KRS. W Austrii z wnioskiem o nominacje na stanowiska sędziowskie występuje minister sprawiedliwości. W Niemczech występuje federalny minister sprawiedliwości po konsultacjach z ministrami sprawiedliwości

[Politycy UE] kwestionują prawo większości parlamentarnej do kształtowania prawa w swoim kraju. To stanowi zaprzeczenie idei demokracji. Podnoszą argument, że obecna większość parlamentarna nie ma prawa reformowania kraju. To  szokujące

Struktury UE coraz bardziej odchodzą od demokracji.

Politycy unijni odwołują się do wartości unijnych nigdzie niesprecyzowanych i niezdefiniowanych

Słychać głosy opozycji, że wygraliście wybory, ale nie macie prawa reformować i są wyliczenia, ilu Polaków oddało głos na PiS. No, najwięcej w historii po 1989 roku! Mamy [prawo] i będziemy reformować tak, jak sobie tego życzą Polacy

To nie mój obowiązek, by tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. To rzetelni dziennikarze powinni to sprawdzić. Nie wykonałem w tej sprawie ani jednej czynności procesowej. Nie podejmowałem decyzji kończącej to śledztwo. Robił to inny prokurator.

Sprawa miała miejsce w 2002 roku. Ten stary kotlet odgrzewany jest wtedy, gdy trzeba zdyskredytować moją osobę (...) Filmu nie widziałem, ale podejrzewam, że chodzi o to, że w prokuraturach rejonowych nie było i nie ma rzecznika prasowego

Gdy informowałem o przebiegu śledztwa, były takie momenty, gdzie dla lepszego zilustrowania sprawy posłużyłem się cytatami z zeznań świadków. Dziś, w następstwie manipulacji, cytowane przeze mnie słowa przypisywane są właśnie mi.

Wszystko na to wskazuje, że pozew powinien nastąpić. Zarzuty są nieprawdziwe. Powstaje jednak pytanie, czy ktoś taki jak ja może liczyć na rzetelny i sprawiedliwy proces?

Sprawa ustroju sądownictwa to wewnętrzna sprawa każdego państwa członkowskiego UE. Spraw tych nie obejmują traktaty unijne.

Nie było z mojej strony nadużycia. Należę do ludzi, którzy prawa przestrzegają. Poseł wracający do domu po tygodniu pracy, korzysta z uprzejmości marszałka, który dysponuje miejscami na pokładzie (...) Był to wypadek losowy, stan wyższej konieczności.

[Czy nie widzi pan problemu, że także inni obywatele z odległych zakątków leczą się w Instytucie Hematologii, muszą wrócić do domu i nie mają takiej możliwości?]
Gdyby zwrócili się do marszałka, to by nie odmówił. To nie ulega najmniejszej wątpliwości