Wykształcenie i działalność zawodowa

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie im. Adama Mickiwiecza w Poznaniu (1995).

W latach 2000–2002 był redaktorem programowym TV Puls, a w latach 2002–2009 redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „Międzynarodowy Przegląd Polityczny”. Czytaj Więcej 

Powiązane artykuły

Wczytuję poprzednie artykuły


zobacz więcej
Wypowiedzi

Są znamiona ludobójstwa w tym, co się stało na Wołyniu.

W Wielkiej Brytanii od lat narastał sprzeciw wobec Unii Europejskiej.

Będziemy zabiegali o to, aby ta rotacyjność była na tyle gęsta, abyśmy mogli mówić o de facto stałej obecności. Ale to jest początek bardzo długiego procesu. Dzisiaj wchodzimy w fazę implementacji postanowień szczytu NATO w Warszawie.

Spór z Komisją europejską jest natury prawnej. Wynika z politycznej awantury, która odbyła się w parlamencie poprzedniej kadencji. Wtedy komisarze nie reagowali emocjonalnie na zmiany prawa, które umożliwiały zdominowanie TK przez ustępującą większość.

My się czasem kłócimy z Komisją Europejską, ale nie z Berlinem.

Między Polską a Komisją Europejską nie ma kontrowersji co do zasady praworządności czy rządów prawa. To naczelna zasada polskiej konstytucji. Jest kontrowersja prawna co do jej zastosowania i interpretacji. To jest uzasadniony spór natury prawnej.

Poważnie rzecz biorąc, komisarz powinien rozumieć, że przestrzeni politycznej do takich księżycowych scenariuszy dzisiaj nie ma. Nie ma powodów, nie ma woli państw członkowskich.

Po czwartku wszyscy wiedzą, że trzeba jeszcze uważniej słuchać Polski i to jest dobra zmiana. Pierwszy sukces już jest. Wszyscy się zgadzają, że zasady wyboru przewodniczącego [Rady Europejskiej] powinny być uściślone.

Rząd nie zamawiał ekspertyz dotyczących fałszerstwa procedury wyborczej przy wyborze Donalda Tuska, zatem pytania o autora ekspertyz, o datę ich zamówienia oraz o udostępnienie pełnej wersji tych ekspertyz są bezprzedmiotowe.

Ten spór nie toczy się o samą zasadę państwa prawa, ale o jej interpretację w konkretnych warunkach kryzysu politycznego wywołanego przez poprzednią większość parlamentarną wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Polska stara się poszerzać zaangażowanie humanitarne w regionie, to nie są bagatelne pieniądze.

W KE nikt na poważnie nie bierze pod uwagę instrumentów, które by na polityczne życzenie, czy presję mogły ograniczać prawa państw członkowskich, także prawa w zakresie budżetu, na który wszyscy razem się składamy.

Jesteśmy zdecydowani stworzyć system stałych konsultacji polskiego komisarza z premierem.