Prezydentem Przemyśla będzie przez najbliższych pięć lat Wojciech Bakun, dotychczas poseł, kandydat Kukiz'15. To jedyne prezydenckie zwycięstwo wyborcze tego ugrupowania w wyborach samorządowych. Bakun pokonał kandydata PiS w bastionie tej partii. Stanęli za nim narodowcy i antyukraińscy działacze

Przemyśl. Trzecie co do wielkości miasto na Podkarpaciu – w regionie, który od lat jest bastionem PiS. I do niedawna jedna z nielicznych miejskich twierdz tej partii. Od 2002 roku rządził tu, z poparciem partii Jarosława Kaczyńskiego, prezydent Robert Choma.

W tym roku Choma nie ubiegał się już o reelekcję. Poparł kandydata PiS Janusza Hamryszczaka, który przez ostatnie 4 lata był jego zastępcą – wiceprezydentem Przemyśla.

W ostatni weekend kampanii, przed II turą wyborów, to właśnie na promowaniu kandydatury Hamryszczaka skupiły się najwyższe władze PiS. Do głosowania na niego przekonywał podczas konferencji w Przemyślu Jarosław Kaczyński i marszałek Sejmu Marek Kuchciński – bo to jego rodzinne miasto i okręg wyborczy. Wcześniej do Przemyśla przyjeżdżali rozmaici ministrowie, składając najrozmaitsze obietnice.

Jednak na niewiele się to zdało. Hamryszczak poległ w wyborach z kretesem. Zwyciężył go Wojciech Bakun – młody, rzutki poseł z Przemyśla, kandydat Kukiz’15. Najpierw, w I turze, na punkty: 41 do 26 procent. Potem, w II turze, przez nokaut: 75 do 25 procent.

Bakun a sprawa ukraińska

W przygranicznym Przemyślu w kampanii wyborczej Bakuna poparli antyukraińscy działacze. To znani w mieście: Mirosław Majkowski, organizator rekonstrukcji historycznych oraz prof. Andrzej Zapałowski, były europoseł Ligi Polskich Rodzin i narodowiec.

Obaj kandydowali z list Kukiz’15 do rady miasta i zdobyli mandaty. Zapałowski ma szansę zostać przewodniczącym rady.

Pisaliśmy o nich obu w OKO.press w 2016 roku, analizując ich antyukraińską działalność.

Mirosław Majkowski popiera kandydaturę Wojciecha Bakuna. Na zdjęciu także wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka. Fot. screen TV Podkarpacka. KLIKNIJ na zdjęcie aby przejść do relacji TV

Majkowski od lat jest szefem Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych. W 2013 roku zorganizował głośną wówczas na cały kraj rekonstrukcję rzezi wołyńskiej. Przebrany za banderowskiego dowódcę nadzorował wówczas rzeź. A rekonstruktorzy, którzy wcielili się w role jego podkomendnych, odgrywali mord na Polakach. Wywlekli ich ze zbudowanych za pieniądze samorządu drewnianych domków i puścili domki z dymem.

Spektakl obserwowało 5 tys. widzów, a gościem honorowym był m.in. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Popularność Majkowskiego w Przemyślu jeszcze wzrosła po wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy, w 2014 roku. W mieście umocniły się wtedy nastroje antyukraińskie i wzrosła liczba przestępstw motywowanych nienawiścią.

W 2014 Majkowski był patronem organizowanego przez Młodzież Wszechpolską i ONR marszu Orląt Przemyskich. Działacze tych organizacji, z pochodniami w dłoniach, defilowali jak żołnierze pod pomnik św. Jana Pawła II. Majkowski szedł na czele. W 2016 roku, marsz Orląt Przemyskich, patronatem objął poseł Wojciech Bakun. Uczestnicy skandowali wtedy maszerując:  „Śmierć Ukraińcom” i „Aż po grób polski Przemyśl, polski Lwów”, a na transparentach nieśli hasło „Życie i śmierć dla narodu”.

Także w 2016 roku narodowcy usiłowali zatrzymać odbywającą się rokrocznie procesję rodzin prawosławnych i grekokatolików, upamiętniającą strzelców siczowych Ukraińskiej Armii Galicyjskiej. Doszło do przepychanek. Przed wydarzeniem Majkowski mobilizował w internecie do protestów. A bezpośrednio po nim, na Facebooku, chwalił Młodzież Wszechpolską: „Brawo za dobrą pokojową akcję MW. Ukraińcy TAK. Banderyzm OUN UPA NIE! Kto wiatr sieje ten burze zbiera…”

Rekonstrukcja rzezi wołyńskiej zorganizowana przez Majkowskiego w 2013 roku. Fot. screen

Prof. Andrzej Zapałowski również nie ukrywa swojego antyukraińskiego nastawienia. W grudniu 2015 roku wysłał do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka list z postulatem postawienia na polsko-ukraińskiej granicy płotu o długości 500 km.

Z podobnym postulatem występował w lutym 2016 roku sam Wojciech Bakun. Razem z posłami Ruchu Narodowego domagał się budowy muru. „W momencie, kiedy napływ imigrantów będzie ilościowo bardziej znaczący, niż w tej chwili, granica będzie najtrudniejszym odcinkiem do ochrony. Ochrona granicy bez zabezpieczenia w postaci muru, będzie bardzo trudna” – mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Ukryta antyukraińskość

Według szefowej telewizji Biełsat Agnieszki Romaszewskiej, to PiS „wyhodował” Majkowskiego i Zapałowskiego, którzy poparli w wyborach Bakuna. Wybory PiS przegrał więc na własne życzenie.

Przed drugą turą wyborów Romaszewska pisała na Facebooku: „Jak dostać w d… na własną prośbę. W Przemyślu jedynym mieście w Polsce o drugą turę w wyborach na burmistrza walczy PiS z… »NARODOWCAMI« od Zapałowskiego i Majkowskiego, czyli pan Bakun z panem Hemryszczakiem z PiS. I ma sporą szanse że PRZEGRA. Tak kończą się pieszczoty i hodowanie ukrainożerców, »rekonstruktorów« typu obu wyżej wymienionych”.

Jak dostać w d… na własną prośbę. W Przemyślu jedynym mieście w Polsce o drugą ture w wyborach na burmistrza walczy…

Gepostet von Agnieszka Romaszewska am Freitag, 26. Oktober 2018

Czy wątki antyukraińskie pojawiały się w kampanii wyborczej Wojciecha Bakuna? ”Nie. Zostały sprytnie wyciszone. Wokół Bakuna są ludzie, którzy jak twierdzą, nie są antyukraińscy, tylko antybanderowscy” – mówi poseł PO z Przemyśla Marek Rząsa, który bacznie obserwował kampanię wyborczą w swoim mieście.

Zresztą także pozostali kandydaci na prezydenta Przemyśla kwestię relacji polsko-ukraińskich konsekwentnie spychali w kampanii na dalszy plan. Temat pojawił się tylko raz, gdy w komentarzach na profilu facebookowym kandydata PiS, Janusza Hamryszczaka, ktoś opublikował pytania o pochodzenie Wojciecha Bakuna i jego żony. Krążyły również wpisy sugerujące, że dzieci Bakuna chodzą do ukraińskiej szkoły.

Bakun na swoim profilu facebookowym opublikował wówczas świadectwa ukończenia przez jego dzieci szkoły muzycznej. Polskiej, nie ukraińskiej. By przeciąć spekulacje dotyczące żony, publicznie ogłosił, że jest ona wyznania greko-katolickiego.

„Z jednej strony straszono mieszkańców Przemyśla, szczególnie mniejszość ukraińską, że Bakun to nacjonalista. Z drugiej strony podawano zupełnie sprzeczną z tym informację, że Bakun jest Ukraińcem” – komentuje Rząsa.

Teraz, gdy Bakun wygrał, przemyślanie nie wiedzą do końca, czego się po nim spodziewać. „Mówi się w mieście, że jak wygrał Bakun, zrobi porządek z »banderowcami«”.

A sam Bakun, gdy z kolei na jego profilu pojawiały się komentarze typu: Co Pan zrobi, żeby miasto nie kojarzyło się już z Ukraińcami?, nie reagował” – mówi w rozmowie z OKO.press działacz lokalnego stowarzyszenia z Przemyśla.

Niepokój budzi jednak to, że w radzie miasta zapleczem Bakuna będą Majkowski i Zapałowski.

Lepsza zmiana

Według posła Rząsy, sprawa relacji polsko- ukraińskich nie miała jednak wielkiego wpływu na wynik wyborów. Bo napięcie pomiędzy Polakami a Ukraińcami w mieście opadło. O wygranej Bakuna przesądziło rozczarowanie PiS-em – utożsamianym z dotychczasowymi władzami Przemyśla.

Lokalny działacz społeczny: „Ludzie chcieli realnej zmiany. Marszałek Kuchciński jest z PiS. W regionie rządzi PiS. Prezydent Choma też był związany z PiS. A ludzie nie widzą, żeby PiS pomagało w inwestycjach w mieście”.

Wojciech Bakun, technik-informatyk, zanim został posłem, był skromnym handlarzem. Prowadził z żoną sklep. Do parlamentu wyniosła go działalność w Stowarzyszeniu Na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych – zapleczu ruchu Kukiz’15. A na urząd prezydenta – propozycja zmiany i dynamiczna kampania.

Ta ostatnia była szczególnie skuteczna w zestawieniu z nieudolnymi działaniami przemyskiego PiS. Już na starcie partia miała kłopoty – w połowie okręgów nie udało jej się zarejestrować kandydatów do rady miejskiej (w efekcie PiS ma tylko 4 na 23 radnych).

Kłopoty PiS stały się pożywką dla Bakuna, który pilnował, by komisarz wyborczy nie przekroczył uprawnień przy rozpatrywaniu skarg komitetu PiS. Wspomina poseł Rząsa: „Konsultowaliśmy się, kiedy PiS próbował za wszelką cenę zarejestrować listę. Byłem za granicą, a Wojtek dzwonił do mnie i radził się. To był pierwszy raz kiedy pokazał się społeczeństwu jako szeryf, który stoi na straży przestrzegania prawa”.

Nawet ci, którzy nie są zwolennikami Bakuna, chwalą jego kampanię. „To była dobra kampania, dużo działań w mediach społecznościowych, spotkań, bezpośredni kontakt z wyborcami – to zaważyło” – przekonuje działacz lokalnego stowarzyszenia.

Materiały wyborcze Wojciecha Bakuna. Fot. screen z Facebooka

Na porażce PiS i zwycięstwie Bakuna może skorzystać Koalicja Obywatelska, która – tak jak Kukiz’15 – zdobyła w radzie miejskiej 6 miejsc. Czy możliwa jest koalicja tych ugrupowań? „Ruch w sprawie koalicji należy wyłącznie do prezydenta elekta. On musi określić, czy w ogóle jej chce i na jakich warunkach. Jestem jej zwolennikiem. Połączenie młodości i zapału od Kukiza oraz naszego doświadczenia i rozsądku mogłoby dużo dać miastu. Chodzi o to, żeby jakiekolwiek ekstremizmy, z żadnej strony, w czasie tej kadencji nie decydowały o tym, jak miasto będzie postrzegane lub nie stanęły na drodze jego rozwoju” – mówi poseł Rząsa.

A co z nastawieniem radnych Kukiz’15 Zapałowskiego i Majkowskiego do Ukraińców? „Nie przesadzałbym zbytnio z tym „nastawieniem”. Sądzę, że obydwaj panowie mają świadomość, że Przemyśl jako miasto przygraniczne będzie się rozwijało, szczególnie w obszarach gospodarczym, handlu i usług oraz szkolnictwa wyższego, tylko wtedy gdy będzie miastem europejskim – otwartym, tolerancyjnym i przyjaznym wszystkim nacjom. Przemyśl stoi przed olbrzymią szansą i nie sądzę, żeby ktokolwiek miał interes w tym, żeby jej nie wykorzystać” – przekonuje Rząsa.

Prezydent-elekt Przemyśla Wojciech Bakun nie odpowiedział na prośbę OKO.press o rozmowę o jego stosunku do mniejszości ukraińskiej w Przemyślu, planach na zarządzanie miastem i kształcie przyszłej koalicji w radzie miasta.


Współzałożyciel Koła Naukowego Dziennikarstwa Śledczego Uniwersytetu Warszawskiego oraz studenckiego bloga dziennikarskiego Wariograf.org. W 2016 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News”. Laureat konkursu reporterskiego „Widoki” w kategorii reportaż społeczny i polityczny. Współpracuje z Fundacją Reporterów.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press