Nowa Lewica to nazwa partii, która powstanie po połączeniu Wiosny i SLD. Będzie miała dwóch przewodniczących. „Połowa decyzji będzie należała do Wiosny. Połowa ciał statutowych będzie należała do Wiosny” - zapowiedział Robert Biedroń. "Historyczne jest to na pewno" - mówił Włodzimierz Czarzasty

Już za kilka miesięcy przestaną istnieć Sojusz Lewicy Demokratycznej i Wiosna Roberta Biedronia. Pierwszy rządził Polską, wprowadzał ją do Unii Europejskiej i miał najpopularniejszego polskiego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Druga szła do polityki w kontrze do istniejących partii, z nową energią i nowymi ludźmi.

„Zamykamy etap, w którym było zbyt dużo słów, które nie łączyły, a dzieliły. Tworzymy wspólną rodzinę lewicową. Nie po to, byśmy byli silni legitymacjami partyjnymi. By Polkom i Polakom żyło się lepiej w ich ojczyźnie – po to się łączymy” – mówił 14 grudnia na konwencji lider Wiosny, a wkrótce współlider Nowej Lewicy Robert Biedroń.

Ok. 33 tysięcy członków SLD (wg deklaracji Sojuszu) stworzy jedną formację z ok. 700 członkami Wiosny. Delegaci SLD zatwierdzili zmiany statutowe, które teraz musi zatwierdzić sąd.

Nowa Lewica będzie miała dwóch przewodniczących.

Będzie też mieć wspólne ciała statutowe, a władze krajowe i wojewódzkie będą po równo dzielone między Wiosnę i SLD – dwóch/dwoje przewodniczących i równa liczba członków w zarządach. O tym, jak będzie wyglądało zarządzanie na poziomie powiatów i gmin, o zdecydują władze wojewódzkie.

Za było 109 ze 127 głosujących osób z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przeciwko 10, a 8 się wstrzymało od głosu. 

„Konieczność dziejowa”

„Legitymacja partyjna to określanie się po stronie pewnych wartości. Wiosna to stan ducha. Stworzyliśmy wielką rodzinę wartości” – tłumaczył Robert Biedroń decyzję o połączeniu z SLD członkom swojej partii, którą założył 10 miesięcy temu.

Dyskusja w SLD odbyła się za zamkniętymi drzwiami. „To konieczność dziejowa” – mówiła OKO.press o zjednoczeniu SLD i Wiosny rzeczniczka Sojuszu i klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.

Delegaci obu partii spotkali się w hotelu Sangate w Warszawie. Wcześniej nazywał się on Gromada i to tam dawniej odbywały się konwencje krajowe SLD.

Wiosna i SLD obradowały w dwóch osobnych salach. Szczegóły opisaliśmy tutaj:

Powstanie partii Nowa Lewica skończy 20-letnią historię Sojuszu Lewicy Demokratycznej i 10-miesięczną historię Wiosny Roberta Biedronia.

Jak pokazywał sondaż OKO.press, większość elektoratu Lewicy opowiadała się za połączeniem partii tworzących lewicową koalicję:

Lewica chce rządzić w 2023 roku

Ambicje są wielkie. Lewica chce po najbliższych wyborach rządzić Polską.

„Nasz cel to 231 mandatów w polskim parlamencie” — deklarował Krzysztof Gawkowski w przemówieniu otwierającym konwencję. A na koniec Robert Biedroń zapowiedział: „Już niebawem zbudujemy nowoczesne, postępowe państwo dobrobytu”.

Na konwencji gościł też Adrian Zandberg z Razem i on również mówił o przyszłych wspólnych rządach:

„Głównie trzymam kciuki za to, aby nasza lewicowa koalicja przejęła władzę po kolejnych wyborach parlamentarnych”.

Wypowiadał się z sympatią o łączących się koalicjantach: „Idziecie w stronę stworzenia nowej formacji, która, mam nadzieję, będzie naszym dobrym sojusznikiem. Macie w nas przyjaciół, którzy chcą z wami 2023 r. utworzyć koalicyjny klub”.

Lewica stawia na młodzież i struktury lokalne

Nie wszyscy chcą żegnać Wiosnę. Z wyraźnym wzruszeniem w głosie przemawiała Monika Pawłowska, jedna z wiceprzewodniczących klubu Lewicy. W jej słowach mogli się odnaleźć ci, którym żal jest znikającej ze sceny politycznej partii Biedronia.

„Naszą siłą jest energia, zaangażowanie, nowe pomysły i odpowiedzialność za małe ojczyzny. To są rzeczy, które nas wyróżniają. Nie dajmy nigdy w sobie tego zatracić”

— mówiła.

Jednocześnie to ona odpowiadała na pytanie, jak Nowa Lewica chce doprowadzić do tego, że przejmie władzę – chce postawić na rozwój lokalny i młodzież: „Celem jest mieć najaktywniejsze struktury w Polsce, żeby w każdym tygodniu posłanki i posłowie spotykali się z mieszkańcami w regionach”.

W najmłodszej grupie wyborców Lewica dostała w ostatnich wyborach aż 18 proc. głosów, więc podkreślanie roli młodzieżówki ma sens.

„Przedwiośnie to najsilniejsza młodzieżówka w Polsce” — mówiła Monika Pawłowska.  Zaangażowanie młodych to kapitał, który Wiosna wnosi do nowej partii. Wiosna ma kilka młodzieżówek i grup tematycznych, w które angażują się osoby nienależące do partii, to m.in. Ekowiosna, Tęczowa Wiosna i Wiosna Kobiet. Statut nowej partii ma umożliwiać tworzenie kół tematycznych, czyli iść tropem Wiosny. Jednak istniejące młodzieżówki Wiosny są osobnymi stowarzyszeniami, one się nie jednoczą z SLD.

Kontrolujemy władzę. Prowokujemy opozycję.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Komentarze

  1. Andrzej Lisiak

    Proponowałem swego czasu Biedroniowi nazwę partii jako: "Przeciw Bezprawiu i Niesprawiedliwości" (PBiN) – nie skorzystał i poszedł w kabaretową Wiosnę lądując na 6.1%
    Ostrzegałem Żukowską by do wyborów SLD nie szło z Wiosną bo oddzielnie mogą mieć sumarycznie więcej – nie skorzystali. I mieli to co mieli, a mogli mieć więcej.
    Ostrzegałem SLD by się nie łączyło z Wiosną bo tylko straci, nic nie dając Wiośnie – idą w zaparte.

    Zatem przewiduję, że w wyborach prezydenckich, które będą swego rodzaju sondażem ich łącznej popularności – będą tylko tracić.

    Gejom i Les – dałem więcej niż ktokolwiek na całym świecie, ujawniając za książką Baryki ich, było nie było, "boski' (niebiański) rodowód. Jednak gdy pisywałem o LGBT zawsze obok podpisu podkreślałem: hetero. Wiem bowiem, że obrona kogoś ma zawsze większe znaczenie niż obrona samego siebie. Stąd uważam, że SLD i Wiosna jako oddzielne ale wspierające się partie stałyby się bardziej wiarygodne.

    • Jan Kowalski

      Młodzi ludzie ignorują to jak powinno wyglądać życie vs to co chcą nam zgotować politycy. Sam kiedyś byłem w tym miejscu i wydaje mi się, że obudziłem się trochę zbyt późno, trzeba obudzić innych!

      • Anonimowy nie-hejter

        To będzie konieczne, żeby wycofać religię ze szkół, więc będą musieli.

        Ale nie uciekajmy od tematu. Zauważ, że ja wcale nie pisałem o konkordacie, tylko o obecnej konstytucji.

          • Anonimowy nie-hejter

            Trzeba. Art. 25 pkt. 4 mówi o umowie między RP a Watykanem.

            Trzeba też zmienić brzmienie art. 18, tak aby konstytucja nakazywała ustawodawcy ochronę prawną wszystkich małżeństw.

            Trzeba też zapisu chroniącego prawa reprodukcyjne, uniemożliwiającego zakaz aborcji, lub zapłodnienia metodą in vitro.

            Trzeba też zapisu zakazującego ograniczania praw obywatelskich, w imię indywidualnych przekonań, przez funkcjonariuszy publicznych, pracowników służby cywilnej, spółek skarbu państwa i innych finansowanych z budżetu państwa instytucji (konstytucyjny zakaz klauzuli sumienia)

            Wreszcie, trzeba zapisu, który zakazuje eksponowania symboli religijnych przez państwo i jego funkcjonariuszy (rozumianych jak wyżej).

  2. Anna Wasilewska

    Niesamowity bieg wydarzeń!!
    Pierwotnie – PZPR niereformowalna, następnie SLD (który zgubił "klucz") a obecnie fuzja lewicy
    Młodej wg nowego "klucza". Nie na uboczu pozostaje Razem i
    Zielona. Niewątpliwie Adrian Zandberg będzie alternatywą dla PiS jako Postęp i socjalizm – a jaki nurt wybierze Mlodziez Wiosny 🙄 To pokaże już czas 😏

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press