„Słowo i obraz mają ogromną moc, często pociągającą za sobą nienawistne czyny. Dlatego o możliwości popełnienia przestępstwa przez Cezarego Krysztopę powiadomiliśmy organy ścigania" – poinformowało stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita. Wcześniej Krysztopa wytoczył proces prof. Michałowi Bilewiczowi za nazwanie go „notoryjnym antysemitą"

28 listopada Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita powiadomiło organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez Cezarego Krysztopę. Krysztopa to autor rysunków publikowanych m.in. przez tygodnik „Do Rzeczy”.

„Są one elementem publicznego oczerniania Żydów, podsycają antysemicki mit o żydowskim spisku, trywializują zbrodnię Holokaustu” – pisze Otwarta Rzeczpospolita.

Stowarzyszenie zarzuca Krysztopie, że narusza on art. 256 kodeksu karnego:

  • „§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Kodeks karny wyjmuje spod ścigania działalność edukacyjną, kolekcjonerską i naukową, a także artystyczną. Dlatego stowarzyszenie dołączyło do oświadczenia opinie historyków sztuki. Rozważają oni, czy twórczość Krysztopy można zaliczyć do działalności artystycznej (cytujemy je niżej).

Krysztopa pozywa prof. Michała Bilewicza

Najgłośniejszy rysunek Krysztopy #PolishHolocaust przedstawia dwie postaci. Jedna ma na piersiach (lub plecach) swastykę, druga – czerwoną sześcioramienną gwiazdę Dawida. Celują z pistoletów w głowę trzeciej, klęczącej postaci, z biało-czerwoną opaską na ramieniu. Rysunek został opublikowany przez „Do Rzeczy” w trakcie gorącego międzynarodowego sporu o ustawę o IPN.

Krysztopie zarzucano antysemityzm. Psycholog badający uprzedzenia, prof. Michał Bilewicz użył rysunku w trakcie wykładu „Epidemie mowy nienawiści. Jak blisko Marca ’68 jesteśmy?” wygłoszonego w Muzeum POLIN 13 marca 2018, w 50. rocznicę antysemickiej nagonki. Wykład relacjonował na Twitterze Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego.

Krysztopa pozwał prof. Bilewicza – za wykorzystanie rysunku oraz nazwanie go na Twitterze „notoryjnym antysemitą”. O sprawie pisał szczegółowo Adam Leszczyński w tekście „Prof. Bilewicz pozwany. Autor antysemickiego rysunku nie zgadza się na miano antysemity”.

Do artykułu odniósł się Krysztopa: „Tekst jest całkiem profesjonalnie napisany, wręcz sprawia wrażenie obiektywnego, rzecz w tym, że co do meritum sprawy nie pozostawia wątpliwości, chociaż odnosi się do procesu, który ma się dopiero odbyć, przypisuje mi antysemityzm. Nie, Panie Leszczyński, tak też się nie będziemy bawić”.

Krysztopa broni się też przed zarzutem antysemityzmu, ukazując siebie samego wręcz jako filosemitę. „Wierzę w to głęboko, że Polacy i Żydzi nie muszą sobie skakać do gardeł. Razem z Rodziną płakałem na symbolicznym grobie Janusza Korczaka, Żyda i polskiego patrioty, bohatera mojego dzieciństwa, w Treblince, znam Żydów, z którymi zgadzam się w wielu kwestiach, lubię tradycyjną żydowską muzykę i napisałem kilka tekstów o żydowskich bohaterach w polskiej historii. Czy jednak od wpływu na nasze stosunki, uda się odsunąć wojownicze środowiska zainteresowane konfliktem? Nie wiem. Na pewno, jeśli będzie trzeba, tym bardziej, że teraz dzięki Bilewiczom i Leszczyńskim tego świata wiem, że to działa, i ktoś znowu w brutalny sposób zaatakuje moją Ojczyznę, to mam już zatemperowany ołówek i nie zawaham się go użyć.

A Wy wyjcie, to muzyka dla moich uszu”.

„Czerwony żydowski sprzymierzeniec hitlerowców”

Otwarta Rzeczpospolita dołączyła do oświadczenia ekspertyzy historyków sztuki.

„Zarzut antysemityzmu wobec rysunku Cezarego Krysztopy jest uzasadniony” – stwierdza dr Agnieszka Skalska, autorka książki „Obraz wroga w antysemickich rysunkach prasowych Marca ’68”. Ekspertka zauważa, że utożsamianie Żydów z niemieckimi faszystami było praktyką wizualną w prasie w marcu 1968.

„Tego rodzaju zabiegi wizualne miały przede wszystkim przenosić świeżą powojenną nienawiść do nazistów na gwiazdę Dawida, ustawiając obydwa symbole po tej samej, obarczonej winą i niechęcią, stronie. Poza tym, miały łączyć winnego z ofiarą, tak by obie te role stawały się niejasne. Moc symboli faszystowskich i łącząca się z nimi nienawiść przenosiła się na inne znaki”.

Podobny zabieg zastosował Krysztopa. „Żydowskiemu symbolowi nadano czerwoną barwę, tak by skojarzyć go z komunistami. Czerwona gwiazda niesie w Polsce swój ciężar niechęci, uruchamiając trop nienawiści związany z żydokomuną”.

„Rysunek Krysztopy gra wspomnieniami Holokaustu, komunizmu by zająć stanowisko w publicznej debacie, stanąć w obronie Polski. Wskrzesza więc figurę wiecznego wroga Polaków, charakteryzowaną jako kat – czerwony żydowski sprzymierzeniec hitlerowców” – pisze Skalska.

Historyczka konkluduje: „Jak pisał Michał Głowiński »zza wszystkiego co złe na świecie wyłania się postać Żyda…«. Każdy przekaz antysemicki polega na wywoływaniu nienawiści wobec wszystkich Żydów, całego narodu (nie jednostek i konkretnych zdarzeń)”.

Żyd Krysztopy truje radioaktywnym Polinem

„Rysunki Cezarego Krysztopy zamieszczane przez Tygodnik DoRzeczy są antysemickie w sposób uporczywy, obsesyjny” – napisał drugi ekspert Andrzej Osęka – krytyk sztuki, publicysta.

Również opinia Osęki dotyczy rysunku #PolishHolocaust – obrońcy Krysztopy i sam rysownik twierdzili, że czerwona gwiazda nie jest gwiazdą Dawida:

„Pięcioramienna gwiazda sowiecka na szynelu mordercy zmienia się w sześcioramienną, czyli w Gwiazdę Dawida” – pisze Osęka. „Mówi się więc wyraźnie: sowiecka zbrodnia na Polaku jest w istocie zbrodnią żydowską. Sam rysunek – to antysemicki banał. (…)

Rysownik kłamie więc i nie wie – albo nie chce wiedzieć – kiedy Gwiazdy Dawida naprawdę stawały się nie żółte, nie niebieskie, lecz czerwone: tylko wtedy, gdy hitlerowcy wycinali je na czołach lub piersiach żywych Żydów. Zachowały się zdjęcia”.

Osęka pisze też:

„Żyd u Krysztopy to nie stürmerowski osobnik z ogromnym zakrzywionym nosem, tłustymi wargami, lecz dość anonimowy facet w kapeluszu. Że to Żyd – poznajemy jednak po tym, jak lubi pieniądze, jak w »maszynce do wytwarzania sztucznego antysemityzmu« przerabia, kręcąc korbką, kłamstwa na dolary. Albo kiedy umawia się z podobnym typem w kapeluszu, by truć – tym razem nie radioaktywnym polonem, lecz »Polinem«. A »Polin« – to Muzeum Historii Żydów Polskich. Krysztopa mówi, że trujące”.


Otwarta Rzeczpospolita: Wątpliwe jest uznanie za „działalność artystyczną” rysunków Krysztopy

Sprzeciwiamy się i protestujemy przeciwko publikowaniu, w szczególności na łamach tygodnika „Do Rzeczy”, antysemickich, kłamliwych, utrwalających stereotypy i szerzących nienawiść rysunków Cezarego Krysztopy.

Są one elementem publicznego oczerniania Żydów, podsycają antysemicki mit o żydowskim spisku, trywializują zbrodnię Holokaustu. Cezary Krysztopa swoimi rysunkami rozpowszechnia treści zabronione przez polskie prawo (art. 256 kk) dodatkowo wzmacniając je umieszczanymi na nich słownymi komentarzami. §3 art.256 wyłącza spod ścigania działalność artystyczną.

Jednak podobnie jak za taką nie uznaje się rysunków stürmerowskich, wątpliwe jest uznanie za „działalność artystyczną” rysunków Krysztopy. Załączamy opinie ekspertów.

Nie możemy pozostać obojętni na fakt, że w przestrzeni publicznej pojawiają się treści antysemickie. Pamiętajmy, że słowo i obraz mają ogromną moc, często pociągającą za sobą nienawistne czyny. Dlatego o możliwości popełnienia przestępstwa przez Cezarego Krysztopę powiadomiliśmy organy ścigania.

Oczekując na dalszy rozwój sprawy, zwracamy się do wszystkich uczestników życia publicznego w Polsce – reagujmy, gdy widzimy wokół siebie nienawiść wobec kogokolwiek. Tylko tak możemy zatrzymać zło, by dalej nie rosło.

Marek Gumkowski – Prezes Zarządu
Paula Sawicka – Przewodnicząca Rady Programowej


Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press