Wspólnota samorządowa to ogół mieszkańców, a nie wierny aparat polityczny tępo wykonujący polecenia władzy centralnej. Dwukadencyjność wprowadzona wstecz to zamach na społeczeństwo obywatelskie. To lekceważenie wyborców i ich świadomych wyborów. OKO.press publikuje stanowisko Związku Gmin Śląska Opolskiego

Dwukadencyjność, jedna tura wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych – takie są propozycje PiS, który przystępuje do „wojny o samorządy”.

Prezes Zarządu Związku Gmin Śląska Opolskiego Czesław Tomalik (na zdjęciu) przysłał OKO.press „Stanowisko Związku wyrażające sprzeciw wobec zapowiedzi posła – lidera Prawa i Sprawiedliwości wprowadzenia dwukadencyjności liczonej wstecz”. Zostało przyjęte jednogłośnie 1 marca 2017 r. Publikujemy je w całości.

„Lekceważenie wyborców i ich świadomych wyborów”. Stanowisko Związku Gmin Śląska Opolskiego

Jako samorządowcy wyrażamy sprzeciw wobec zapowiedzi destrukcyjnych zmian w ordynacji wyborczej do samorządów. Zmiany polegałyby na wprowadzeniu dwukadencyjności liczonej wstecz do ustawy „Kodeks wyborczy” i ograniczenia liczby kadencji dotąd sprawowanej funkcji kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Propozycję posła – lidera Prawa i Sprawiedliwości odbieramy jako objaw lekceważenia wyborców i ich świadomych wyborów.

To mieszkańcy – członkowie wspólnoty samorządowej dokonując wyboru najlepszego kandydata nie tylko udzielają mu mandatu zaufania, ale w przypadku wyborów na kolejną kadencję dokonują weryfikacji i oceny dotychczasowej pracy i wyników działalności. Wybory jednomandatowe w okręgach wyborczych to głosowanie na człowieka – najlepszego kandydata.

Proponowane zmiany to pozbawienie Polaków swobody wyboru przy jednoczesnym napiętnowaniu włodarzy, którzy pełnią swoją funkcję dwie lub więcej kadencji. W zawoalowany sposób próbuje się ograniczyć czynne prawo wyborcze każdego z nas.

Eliminowanie dobrych, sprawdzonych i doświadczonych samorządowców jest jawnym przejawem niszczenia samorządności. Wszechobecne próby centralizacji zadań powierzonych samorządom to pośrednio odbieranie inicjatywy z rąk obywateli i zamach na niezależne od władz publicznych ukształtowane przez lata społeczeństwo obywatelskie.

Ewentualne dyskusje na temat kadencyjności odbywać się powinny w sposób transparentny przy aktywnym udziale samorządów, a zmiany ustrojowe nie powinny dać nawet cienia wątpliwości czy nie są przypadkiem próbą manipulacji, by ordynacja wyborcza korzystna była tylko dla jednej słusznej opcji.

Proponowane rozwiązanie wykluczające obecnie pełniących funkcje wójtów, burmistrzów i prezydentów, polegające na pozbawieniu biernego prawa wyborczego gwarantowanego przez Konstytucję oraz naruszenie fundamentalnej zasady nie działania prawa wstecz jest niczym innym jak niszczeniem demokratycznych wartości i zasad.

Pamiętajmy, że wspólnota samorządowa to ogół mieszkańców, a nie wierny aparat polityczny tępo wykonujący polecenia władzy centralnej.

Grobelny: Obywatele mogą sobie zmienić prezydenta sami. Na przykład mnie

Podczas debaty Ogólnopolskiego Porozumienie Organizacji Samorządowych (zrzesza tysiąc gmin) w sali Kolumnowej Sejmu 2 marca 2017 ponad 200 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wyrażało protest przeciwko zapowiedziom PiS zmian w ordynacji do wyborach samorzadowych PiS i  mobilizowało się do działania.

„Musimy zacząć działać, bo któregoś dnia okaże się, że już przegłosowano ustawy, a prezydent je podpisał „– mówił prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz. Samorządowcy przestrzegali, że PiS chce scentralizować władzę w Polsce, bo Jarosław Kaczyński nie ufa społeczeństwu obywatelskiemu.

Zdaniem byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego i współtwórcy ustawy o samorządzie lokalnym z 1990 roku Jerzy Stępień przypomniał, że prace nad nią trwały długo i były poprzedzone wieloma konsultacjami, a PiS niczego nie konsultuje. Zdaniem propozycja wprowadzenia ograniczenia urzędowania wójtów, burmistrzów i prezydentów do dwóch kadencji jest niezgodna z konstytucją. „To również brutalny atak na bezpośrednie prawa wyborcze”.

Były prezydent Poznania Ryszard Grobelny powiedział, że jeśli obywatele chcą zmienić prezydenta, to mogą to zrobić bez wprowadzania dwukadencyjności. I dodał: „Jestem tego najlepszym przykładem”. Grobelny rządził w Poznaniu cztery kadencje (16 lat), w 2014 roku przegrał z Jackiem Jaśkowiakiem.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!