PiS uzyskał najlepszy wynik w wyborach sejmikowych, ale dobry wynik KO i świetny wynik PSL sprawia, że w sejmikach nie zyska wiele. W ogromnej większości sejmików szykują się rządy PO i PSL, tak jak dotychczas.

Według sondażu Ipsos (tzw. exit polls, czyli badanie osób wychodzących z lokali wyborczych) wybory 2018 do sejmików – w skali kraju – wygrało PiS, ale z wynikiem 32 proc., czyli o 5 pkt proc. gorzej niż w wyborach parlamentarnych w 2015 roku. KO – 24,7 proc.. PSL – 16,6 proc. Kukiz’15 – 6,3 proc. SLD – 5,7 proc. Bezpartyjni Samorządowcy – 6,3 proc.

Na razie exit polls dają nam tylko wyobrażenie o kolejności komitetów, ale zaskakująco „płaskie” wyniki sprawiają, że choć w 9 województwach PiS jest najsilniejszym komitetem (w 2015 – w pięciu), to przez nikłą zdolność koalicyjną ma niewielkie szanse na poszerzenie władzy w sejmikach.

Wynik PiS jest o 5,5 pp wyższy niż w 2014, ale o 5 pp. niższy niż w wyborach w 2015 roku. Wynik PSL jest niższy o 6 pp niż w 2014 roku, ale wówczas zadziałał „błąd książeczkowy” – dostosowanie kart do głosowania do nakładki breilowskiej i ich publikacja w formie książeczek sprzyjał partii, która wylosowała pierwszy numer listy. Dr. Jarosław Flis szacował, że PSL zyskał dzięki temu nawet 700 tys. głosów – exit polls w 2014 dawały PSL-owi ok 17 proc., czyli podobnie jak dzisiaj. Utrzymanie poparcia to ogromny sukces partii, która w ciągu ostatnich trzech lat bywała skazywana na pożarcie przez PiS.

Nic takiego się nie stało. Władysław Kosiniak-Kamysz to jeden z największych zwycięzców tych wyborów.

Z tej układanki wynika, że w sejmikach prawdopodobnie nie zyska wiele władzy. Decyduje przede wszystkim niewielka zdolność koalicyjna tej partii. W tej chwili PiS rządzi zaledwie w jednym województwie – tam gdzie może rządzić samodzielnie. W innych nie ma udziału we władzy.

Musimy poczekać do ostatecznych wyników. Dziś możemy zakładać, że PiS ma realną szansę zdobyć jeden sejmik więcej – Małopolski. Cztery lata temu PiS poparło w Małopolsce 36,7 proc. wyborców, PO – 28,3 proc., a PSL – 20 proc, co przełożyło się na 17 mandatów PiS w 39 osobowym sejmiku. Partia Jarosława Kaczyńskiego z pewnością zyskała sporo w woj. Świętokrzyskim, skoro wyprzedził PSL, który w 2014 wyprzedzał PiS aż o 11 pp., ale wątpliwe, że na tyle dużo, by samodzielnie rządzić. Poza dwoma wymienionym najbliżej rządów PiS będzie w woj. Lubelskim.

Dla porównania przypominamy wyniki z 2014 i 2010.

W tej chwili PiS rządzi zaledwie w jednym województwie – tam, gdzie ma samodzielną większość, czyli w Podkarpackim.  Koalicja PO-PSL rządzi w 12. PO-PSL z innymi komitetami rządzi w kolejnych 3.

Redaktor i dziennikarz OKO.press. Tłumacz literatury. Pisze o pracy, podatkach i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym