A prawda jest taka - ten dzielny naród nie po raz pierwszy nie przestraszył się władzy, a ta źle wykonywana władza, też nie po raz pierwszy, przestraszyła się własnego narodu. I bardzo dobrze. O tym trzeba mówić zamiast cieszyć się jak dzieci z przestrzegania Konstytucji przez jej strażnika

Wczorajszy dzień 24 lipca był rzeczywiście niezwykły. Rozpoczął się od oświadczenia prezydenta Andrzeja Dudy o skorzystaniu z prawa veta wobec dwóch ustaw (o KRS i SN), zakończył orędziem premier Beaty Szydło o planowanych działaniach rządu i partii rządzącej w zaistniałej sytuacji. Oba te zdarzenia są ze sobą ściśle powiązane i budzą we mnie mieszane uczucia, chociaż każde w inny sposób – mówi prof. dr hab. Jerzy Zajadło, kierownik katedry Teorii i Filozofii Państwa i Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. To kolejny członek Rady Programowej Archiwum Osiatyńskiego*, który objaśnia Oko.press prawne i polityczne aspekty obecnej sytuacji w Polsce:

Co do prezydenckiego weta – oczywiście, dobrze się stało. Będziemy teraz przez następne dni słuchali komentarzy, analiz, uwag, zachwytów, rozczarowań, eksponowania własnych zasług etc.

A prawda jest taka – ten dzielny naród nie po raz pierwszy nie przestraszył się władzy, a ta źle wykonywana władza, też nie po raz pierwszy, przestraszyła się własnego narodu. I bardzo dobrze.

Ale nie zapominajmy o trzech sprawach.

  • Jeszcze kilka dni temu wszyscy posłowie i senatorowie PiS byli przekonani o słuszności uchwalonych ustaw, mimo że większość z nich prawdopodobnie ich w ogóle nie czytała;
  • Ten sam prezydent przyczynił się w największym stopniu do zdemolowania TK;
  • To ten sam prezydent jako pierwszy dał sygnał do łamania Konstytucji, będąc z obowiązku prawnego jej strażnikiem.

Niepokoi mnie fakt, że niektórzy popadli w obywatelską euforię, mimo że tak naprawdę prezydent po prostu spełnił tylko swoją konstytucyjną powinność – by uniknąć mało eleganckiego w tym kontekście związku frazeologicznego, że był to jego psi obowiązek.

Ale to jest właśnie rzeczywistość, jaką nam stworzyli Prezydent i PiS – cieszymy się jak dzieci z przestrzegania Konstytucji!

Co do orędzia Beaty Szydło – budzi ono tym większy niepokój, im bardziej wczytać się w jego rzeczywisty sens. Czas na trochę hermeneutyki [tu – analizowania sensu – red.] i odkodowanie znaczenia tak często używanego przez rządzących zwrotu „ulica i zagranica”.

W orędziu premier Szydło popadła w pewną sprzeczność – z jednej strony odwołuje się ciągle do „zwykłych Polaków”, z drugiej zaś deklaruje, że „nie ulegniemy ulicy i zagranicy”. No ale przecież ulica to nic innego jak te tysiące protestujących ludzi, natomiast zagranica to przede wszystkim Unia Europejska.

Jeśli tak, to przekaz jest prosty, jasny i czytelny: „Będziemy robić swoje – mamy w nosie zarówno protestujące tłumy, jak i Europę”. Tylko tyle i aż tyle.

Można mieć tylko nadzieję, że „zwykli Polacy” są bardziej biegli w zdroworozsądkowej hermeneutyce niż się to premier Szydło wydaje.

* Zgodnie z zapowiedziami OKO.press powstaje Archiwum Osiatyńskiego, niezależne obywatelskie centrum analiz, powołane w celu społecznego monitorowania stanu praworządności, skali nadużyć władzy publicznej oraz stanu przestrzegania praw i wolności obywatelskich w Polsce.

Zaproszenie do Rady Programowej przejęli: prof. dr hab. Andrzej Bator, adw. Jacek Dubois; dr Aleksandra Gliszczyńska-Grabias; adw. Sylwia Gregorczyk-Abram; prof. dr hab. Maciej Gutowski; prof. dr hab. Ireneusz Kamiński; prof. dr hab. Zdzisław Kędzia; prof. dr hab. Tomasz Koncewicz, prof. dr Maciej Kisilowski; prof. dr hab. Ewa Łętowska; prof. dr. hab. Krystian Markiewicz (Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia), adw. Justyna Metelska; Draginja Nadażdin (Amnesty International); adw. Mikołaj Pietrzak; prof. dr hab. Ryszard Piotrowski; prof. dr hab. Monika Płatek; Danuta Przywara (Helsińska Fundacja Praw Człowieka); prof. dr hab. Wojciech Sadurski; dr Krzysztof Śmiszek (Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego); ad. Krzysztof Stępiński, prof. dr hab. Roman Wieruszewski; prof. dr hab. Mirosław Wyrzykowski, prof. dr hab. Jerzy Zajadło.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press