katastrofa smoleńska


MON ukrywa zadośćuczynienia za katastrofę smoleńską

Trzy miesiące czekaliśmy na odpowiedź Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie rekompensat wypłacanych rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej. Dostaliśmy ją, gdy skierowaliśmy sprawę do sądu i prokuratury. Niestety - resort przekazał nam niepełne i nieprawdziwe informacje

„Ogólnonarodowy interes jest wyższy”. Episkopat za przymusowymi ekshumacjami ofiar Smoleńska

Prokuratura zdecydowała, że w połowie listopada rozpoczną się ekshumacje ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Protestuje część rodzin. W końcu stanowisko w sprawie zajął Kościół katolicki. Episkopat poparł prokuraturę. Nie sprzeciwi się wyjęciu z grobów ciał tych, których rodziny tego nie chcą. Abp Gądecki przesądził sprawę

Przez dziurawy kodeks prokuratorzy PiS mogą układać „pasjansa ze zwłok” ofiar katastrofy smoleńskiej

Przyszłość ciał bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej zależy od niedopracowanego przepisu kodeksu postępowania karnego, który traktuje ciało bliskiej osoby jak rzecz, którą prokurator może rozporządzać wedle własnego widzimisię, a rodzina nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Sprawa powinna trafić przed sąd, a stamtąd - do Trybunału Konstytucyjnego

Lockerbie jako dowód na zamach w Smoleńsku. Na ile kawałków może rozpaść się rozum

Antoni Macierewicz i jego eksperci powtarzają, że Tu-154M nie mógł w wyniku zderzenia z ziemią rozpaść się na 60 tys. kawałków, ponieważ po zamachu na Boeinga 747 nad Lockerbie znaleziono zaledwie 10 tysięcy fragmentów. Tyle, że w Szkocji zebrano ich aż cztery miliony (!), z których 10 tys. posłużyło głównie do rekonstrukcji kadłuba

Szydło stawia na głowie sprawę ekshumacji. „To prokuratorzy decydują”

Na początku 2016 roku PiS podporządkował prokuraturę ministrowi sprawiedliwości, który jest jednocześnie Prokuratorem Generalnym. Czyli Zbigniew Ziobro jest szefem prokuratorów. A szefem Ziobry jest Beata Szydło. Czyli premier mogłaby coś z ekshumacjami zrobić. Gdyby oczywiście chciała narazić się Antoniemu Macierewiczowi

Beata Gosiewska chce 5 milionów złotych za śmierć męża

Europosłanka PiS Beata Gosiewska żąda od państwa 5 mln zł rekompensaty za śmierć męża - Przemysława Gosiewskiego w katastrofie smoleńskiej. Domaga się także dodatkowych rent na dzieci. Uzasadnia, że mieszka w małym mieszkaniu i potrzebuje pieniędzy na zajęcia terapeutyczne dla córki

40 milionów złotych dla rodzin smoleńskich?

Dotarliśmy do akt 47 spraw sądowych o zadośćuczynienia za katastrofę smoleńską. Bliscy ofiar katastrofy domagali się w tych postępowaniach prawie 40 mln zł. Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało już ugody z kilkanaściorgiem z nich. Wypłaciło im ponad 4,2 mln zł. A to tylko część wniosków o wyrównanie smoleńskich krzywd. Pełną ich liczbę zna tylko MON

W zamach smoleński wierzy już 27 proc. Polaków. Sondaż IPSOS dla OKO.press

Wiara w zamach smoleński osiągnęła poziom 27 proc. Ale nawet w elektoracie PiS wyznaje ją tylko połowa, a jedna czwarta zgadza się, że to był wypadek. Wyznawcy zamachu najczęściej widzą w tym spisek Tuska z Putinem. Przekonani o wypadku (60 proc.) rozkładają odpowiedzialność na pilotów, rosyjskich kontrolerów i "osoby, ktore wywierały presję na pilotów"

Makabryczne igrzyska. Ekshumacje ofiar Smoleńska to liczenie palców i guzików

Macierewiczowi chodzi o podgrzewanie smoleńskiej religii i wykazanie, jak niekompetentni byli Tusk i Miller, skoro duży palec od nogi pana A. znalazł się w trumnie pana B. Ale jest jeszcze argument pragmatyczny: szczątki ofiar to jedyny nowy "materiał", który można "zbadać": policzy kości i guziki, opisze stan ciał. A PiS chce się wykazać

Macierewicz: człowiek zdrowy na umyśle musi wierzyć w zamach

Antoni Macierewicz proponuje nową definicję zdrowia psychicznego: człowiek zdrowy na umyśle musi uznać dowody smoleńskiej podkomisji. Bezpośrednich dowodów na zamach nie ma. Jest rozumowanie, że wybuch musiał być, skoro samolot uległ uszkodzeniom już przed brzozą, choć nie napotkał żadnych przeszkód. Rzecz w tym, że napotkał. Kilkakrotnie zahaczał o drzewa

Dlaczego Tusk i Kaczyński nie polecieli razem do Smoleńska

Wbrew temu, co mówią politycy Platformy Obywatelskiej, w dokumentach ze śledztwa smoleńskiego pojawia się pomysł połączonych wizyt Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Smoleńsku. Ale wbrew tezie PiS, nie zostały one "rozdzielone" przez rząd. Od początku były planowane niezależnie - prezydent chciał spotkać się z rosyjskim prezydentem, a premier - z premierem