PSL


PiS zdobędzie 22 euromandaty, liberalna koalicja – 19, partia Biedronia – 4, lewica – 4, Kukiz – 3 [SONDAŻ OKO.PRESS]

Z prognozy OKO.press wynika, że jeśli opozycja pójdzie do eurowyborów w 2019 w rozproszeniu, to PiS zdobędzie aż 25 mandatów, Koalicja Obywatelska - 18, lewica w ogóle nie wejdzie. Gdy opozycja zgrupuje się w koalicje, PiS straci 3 mandaty, a lewica pojedzie do Brukseli. Tak czy inaczej do europarlamentu pojadą nowe siły: partia Roberta Biedronia i Kukiz’15

Liberałowie (31 proc.) plus lewica i Biedroń (po 7) wygrywają z PiS (36), ale nie odbiorą mu władzy

Sondaż OKO.press. Odrębna i rosnąca partia Biedronia sprawia, że siły demokratyczne wygrają wybory z PiS, ale mogą przegrać władzę, bo Kaczyński zyska premię dużej partii i sięgnie po Kukiza. Układ dwóch koalicji: liberalnej (KO + PSL) i lewicowej (opartej na SLD) plus partia Biedronia nie zatrzyma PiS. Chyba żeby z trzech grup opozycji zrobić dwie

In vitro tylko dla małżeństw. I tylko jedna komórka, bo „mrożenie człowieka narusza jego godność”

Skuteczność in vitro spadnie w Polsce dziesięciokrotnie, a liczba osób, które będą mogły leczyć niepłodność tą metodą zmniejszy się o 20-30 proc. Kobiety zostaną zmuszone do wielokrotnego powtarzania procedury i narażenia swego zdrowia, mając szansę na potomstwo w wieku 40 lat i więcej. Racjonalnym wyborem będzie wyjazd po in vitro zagranicę

Rekordowe 5,3 mln głosów na PiS. Kaczyński nakręcił frekwencję. Dyscyplina większa niż w PO i .N

Rządy PiS potrafią poruszyć wyborców. W 2018 - tak jak w przyspieszonych wyborach 2007- gwałtownie wzrosła frekwencja, ale elektorat PiS bardziej się zmobilizował: 75 proc. wyborców PiS z 2015 głosowało teraz na swoich do sejmików. Elektoraty PO (62 proc.) i .N (57 proc.) znacznie słabiej poparły Koalicję. PSL i SLD zjeżdżają z wyborów na wybory

„Unia Europejska potrzebuje dzisiaj obrońców”. Opozycja występuje razem przeciw populistom

"Unia ograniczona do wspólnego rynku, który nie jest spajany przez wspólne wartości i wymiar polityczny, to przepis na osłabienie, dezintegrację i marginalizację Europy" - napisały we wspólnej deklaracji proeuropejskie partie opozycyjne. I ostrzegają: Unia, w której każdy wybiera sobie, w czym opłaca mu się uczestniczyć, może oznaczać jej kres