Cisza 2018. Mediom rządowym i prawicowym udało się przemycić nieco propagandy na rzecz jednej z partii (zgadnijcie której). Czasem robiły to niby dowcipnie - cytując Biblię, ale to akurat może mieć skutek odwrotny. Czasem - mozolnie, nudząc widzów sukcesami rządu i strasząc uchodźcami. A TV Republika na chama: "nie głosujcie na mafię i zdrajców"

Co robić, kiedy nie wolno, a bardzo by się chciało pomóc swoim? Jakoś sobie trzeba radzić.

Pismo św. na usługach

„Pan miłuje prawo i sprawiedliwość” – tę frazę na portalu niezalezna.pl Tomasza Sakiewicza powtórzyli wielokrotnie prawicowi celebryci, a nawet członkowie rządu. Psalm 33 – z tym cytatem – brzmi w dzień wyborczy w kościołach katolickich. Przez przypadek (serio).

Portal chytrze poprosił Jana Pospieszalskiego, ministrów Jana Ardanowskiego (rolnictwo) i Jerzego Kwiecińskiego (rozwój) i aktora filmu „Smoleńsk” Redbada Klynstra-Komarnickiego o śpiewaną lub recytowaną interpretację psalmu.

Nie było przy tym jasne, czy mówią/śpiewają „prawo i sprawiedliwość” z małej czy dużej litery.

Redakcja oburza się na oskarżenie o agitację: „O psalmie 33 w ostatnich dniach zrobiło się głośno za sprawą jednego z jego wersetów i próbowano nawet interpretować tę znaną od wielu wieków pieśń pochwalną jako agitkę”.

Jasne, że nie była to agitka. Ale czy była udana? Prawica raduje się, że w dzień wyborów w kościołach zabrzmi „prawo i sprawiedliwość”. Niekoniecznie słusznie. Wokół Kościoła trwa burza, w której tonie autorytet tej instytucji.

Kościół ma akurat kłopoty i z prawem, i ze sprawiedliwością

Kościół ma kłopoty z prawem twierdząc uparcie, że za molestowanie seksualne przez księdza ma płacić tylko i wyłącznie sprawca (ksiądz), a nie instytucja. Pomija argumenty przedstawiane przez takie autorytety prawne jako. prof. Ewa Łętowska, a także precedensowy wyrok sądu apelacyjnego z 2 października 2018, zgodnie z którym Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej już wypłaciło milion złotych zadośćuczynienia dla seksualnej ofiary swego zakonnika. Wyrok może popchnąć do przodu rozliczanie kleru.

Sobotnie (20 października) Fakty TVN opublikowały sondaż Kantar Millward Brown.  Aż 80 proc. badanych uważa tak jak sąd apelacyjny: Kościół powinien odpowiadać finansowo za przestępstwa pedofilskie księży.

Ze sprawiedliwością w traktowaniu księży-sprawców molestowania też nie jest najlepiej. Jak ujawniliśmy w  tekście o ks. Romanie Kramku, trzej kolejni warmińscy arcybiskupi ukrywali przed Watykanem, że został on skazany w USA za napaść seksualną na 17-latkę.

Po deportacji do Polski pracował z młodzieżą, a w 2009 roku dostał parafię. Stracił ją dopiero trzy dni po publikacji tekstu przez OKO.press – kuria zawiesiła księdza i doniosła o jego sprawie do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.

Wiadomości dobre (bo polskie i rządowe) i złe (o Niemcach i uchodźcach)

W „Wiadomościach” TVP bez zmian. 20 października propaganda była co prawda podana nie wprost – jak na co dzień – ale nadal bez wdzięku. Tuż po informacji o zasadach ciszy wyborczej nastąpiły kilkuminutowe materiały o tym, jak dobrze się ma polska gospodarka, jak źle zachowują się uchodźcy (i Niemcy, którzy ich przyjęli) i jak dobrze zachowywali się Polacy w czasie II wojny światowej.

Materiał „Dobra passa polskiej gospodarki” zaczyna się od boomu turystycznego, ale wylicza wiele sukcesów:

Jest tak dobre, że „ku zaskoczeniu ekonomistów” agencja S&P podniosła Polsce rating, co jak podaje ekspert banku PKO, jest „odzwierciedleniem stabilności polskiej gospodarki”:

„W związku z dobrą koniunkturą rośnie zadowolenie z życia”, informuje lektor i na dowód przedstawia wypowiedzi zupełnie przypadkowych przechodniów:

„Dobrze się żyje, coraz lepiej”, „Mamy coraz więcej możliwości”, „Ja jestem zadowolony z kraju, jestem dumny z tego kraju”.

Zaraz potem okazuje się, że inni nie mają tak dobrze. Głównie za sprawą nielegalnych imigrantów, którzy „są w natarciu”. Najpierw na granicy między Meksykiem i Gwatemalą, ale potem we Florencji i w ogóle w Europie: „Chodzi o przybyszów z Afryki Północnej i krajów arabskich. Nie wiadomo kim są i skąd pochodzą”.

Następuje też opis nieszczęść, które na Europę sprowadzili uchodźcy: „To islamscy imigranci są odpowiedzialni za ataki terrorystyczne w Paryżu, Nicei, Barcelonie, czy w Berlinie, gdzie zginął polski kierowca ciężarówki. Wraz z falą uchodźców dotarł do Europy 21-letni dziś Kongijczyk, który był hersztem bandy, która napadła na Polaków w Rimini”.

Utożsamianie uchodźców z terrorystami wielokrotnie demaskowaliśmy w OKO.press jako kłamstwo.

Widzimy obrazki z Florencji, gdzie „czarnoskórzy imigranci niszczą wszystko na swojej drodze” i z Niemiec, gdzie z „agresywnym imigrantem nie mogły sobie poradzić nawet policjantki”.

Niemcy z imigrantami poradzić sobie nie potrafią, ale Polki owszem:

21-letnia Polka uratowała Niemkę przed gwałtem ze strony marokańskiego imigranta. „Wszystkiemu przyglądała się grupa Niemców, nikt nie zareagował”.

Mamy więc wszystkie składniki narracji „dobrej zmiany”: świetna gospodarka, szczęście Polaków, bierni Niemcy, agresywni uchodźcy, zastraszony Zachód.

I na koniec trochę polityki historycznej o Polakach ratujących Żydów w czasie II wojny. Polski heroizm „nie powstrzymuje Niemców od używania kłamliwego terminu »polskie obozy zagłady«”.

Ewa Stankiewicz otwartym tekstem: Nie głosujcie na mafię i zdrajców

Ewa Stankiewicz

Bez najmniejszej żenady do agitacji przystąpiła TV Republika. W sobotę 20 października o 17:50 puściła powtórkę programu Ewy Stankiewicz o nazwie – nomen omen – „Otwartym tekstem”. Stankiewicz i jej gość Paweł Nowacki (współautor niezapomnianego utworu filmowego „Media III RP”), na wyścigi zachęcali do głosowania na „dobrą zmianę” , „powiew świeżego powietrza”, „perspektywę niesłychanego rozwoju Polski”.

Głównie jednak zniechęcali do głosowania na wiadomo kogo używając argumentów pomieszanych z epitetami, głównie w kontekście warszawskim:

  • nie ma przystanku metra obok Dworca Centralnego (kuriozum),
  • prezydent „wybudowała jeden most i jeden spaliła”,
  • zawaliła się kamienica jak w Powstaniu Warszawskim;
  • trzeba zatrzymać lobby deweloperskie, mafię reprywatorską, kastę sędziowską itp.;
  • jak nie zagłosujemy jak należy, to nadal będą rządziły układy i układziki;
  • możemy to nareszcie zmienić nie wybierając mafii, złodziei, oszustów, którzy wyrażają chamstwo i pogardę wobec ludzi;
  • trzeba zdać na poziomie lokalnym egzamin obywatelski, który zdaliśmy na poziomie krajowym w 2015 roku.

Podsumowała to Stankiewicz: „Mafia i zdrajcy – tak bym powiedziała”. Widzowie nie mieli wątpliwości, kogo ma na myśli i kto z tym mafijnym-kastowym-pełnym-pogardy-złodziejstwem może wygrać.

Może by tak ciszę odpuścić?

Pojęcie ciszy wyborczej należy do epoki analogowej, bo w dobie internetu i tak wszystkie materiały w sieci są dostępne. Może to nie ma sensu? Tak uważa szef PKW Wojciech Hermeliński, który zapowiada, że po tych wyborach PKW zgłosi po raz kolejny inicjatywę, by ciszę zlikwidować:

„To jest troszkę już iluzja pewna, że utrzymuje się ciszę wyborczą, kiedy można wszystko przeczytać w internecie”.


Kandydaci obiecują. OKO.press rozlicza.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!