"TVP łże". Jak Sebastian z Gdańska "anty-Dudabusem" jeździł

„TVP łże”. Jak Sebastian z Gdańska „anty-Dudabusem” jeździł

“Myślę samodzielnie. Stop propagandzie kurwizji. TVP Łże” – z takim napisem na “anty-Dudabusie” przez ostatnie 3 tygodnie jeździ po Gdańsku Sebastian Pawłowski. I jeszcze „Wolę w szambie zanurkować niż na Dudę zagłosować”.
“Działam sam i odpowiedzialność biorę na siebie. Nie mogę zgodzić się na to, co PiS wyrabia. Mam nadzieję, że ludzie przejrzą na oczy i wybiorą nową Polskę“.
Film Roberta Kowalskiego.


Komentarze

        • Adam Małodobry

          Wiadomo, Pan ma odwagę udzielać się tylko zza monitora, wyjście na ulicę znacząco przekracza Pana zuchwałość 🙂
          Tacy jak Pan PiS chwalą w internecie, ale już publicznie, nawet w postaci anonimowej ankiety exit poll, wstydzą się przyznać do swoich preferencji.
          P.S. nie musi Pan potwierdzać tego stwierdzenia walecznie odpowiadając na mój komentarz 🙂

          • Michał Słonimski

            Panie Adamie, moje poglądy nie są żadną tajemnicą i niejednokrotnie wymieniam je na żywo z ludźmi, którzy nie głosują na Pis. Jest jednak pewien gatunek agresywnego fanatyka, który totalnie zmanipulowany przez propagandę neoliberalnych mediów zatracił umiejętność rzeczowej i kulturalnej dyskusji. Pan z busika bez wątpienia kwalifikuje się do tego grona. Bardzo mu współczuję.
            .
            Pozdrawiam

          • Janek Kubiczek

            Nawet imienia swojego kandydata wstydzili się używać. Wszędzie tylko to "AD"…
            Pan Michał pewnie czeka aż ktoś padnie ofiarą jego prowokacji. Coś mi mówi, że jest na złym portalu.

          • Michał Słonimski

            Panie Janku, niczego i nikogo się nie wstydzę i nie bardzo wiem, na czym miałaby polegać rzekoma "prowokacja" w moim wykonaniu, a tym bardziej jej ofiary.
            .
            Pozdrawiam

  1. edward kowalski

    Szanowny Panie Słonimski. Już kiedyś napisałem do Pana dłuższy elaborat i nic Pan z niego nie zrozumiał. A twierdzi Pan, że jest młody i wykształcony, natomiast fakt, iż dobrze zarabia – mało mnie wzrusza. Z trudnością powstrzymuję się od wrzucenia kilku twardych wyrazów. Pisze Pan o tym facecie z busika jako oszołomie i fanatyku. Nie chce mi się wdawać się z Panem w dłuższą dyskusję. Ale: jak Pan nazwie Kaję Godek i jej religijne przyjaciółki, które przed szpitalami ginekologicznymi pokazywały plakaty z rozdartymi płodami po aborcjach? Co Pan powie o proboszczu, który z ambony krzyczał do wiernych, że Trzaskowski to niemiecki bandyta, żyd, szatan i morderca? Kogo zamordował RT, tego księżulo nie powiedział. Jak Pan nazwie działaczy organizacji Pro – life, jeżdżących samochodami po ulicach miast i wrzeszczących ohydne hasła? Skoro mieszka Pan w W-wie, to widział te "zjawiska" ? Mogę jeszcze tak długo, ale po co oczywiste oczywistości wymieniać wykształconemu 30 – latkowi? W ogóle to wątpię, że jest Pan z W-wy i dobrze zarabiający. Kiedyś Panu pisałem, aby Pan przeniósł się do "prawicowych" mediów. Tam przytulą Pana do serca, a p. Ogórek zaśpiewa Panu bajeczkę na dobranoc. Bracia Karnowscy uścisną Panu dłoń, a Sakiewicz wystąpi do Dudy o medal. Rachoń zrobi z Panem wywiad, a pislamska publika okrzyknie Pana bohaterem. Będzie Pan z Brudzińskim na wiecach krzyczał coś tam o komunistach i złodziejach. Może nawet w nagrodę pozwolą Panu jeździć z Dudą po powiatach i robić za klakiera. A tutaj szanowny Pani Słonimski, czy jak się tam zowie, nikt Pana nie lubi i naraża się czasami na ostre polemiki, a Pan coś tam mamrocze o braku kultury. Po co to Panu?

    • Michał Słonimski

      Panie Edwardzie, na wstępie zaznaczę, że nigdy nie pisałem że jestem z Warszawy. Znam i współpracuję z wieloma przesympatycznymi ludźmi ze stolicy ale sam akurat jestem rodowitym poznaniakiem. Myślę, że w polskich realiach Poznań wyczerpuje znamiona dużego miasta (o którym pisałem) aczkolwiek być może nadaje Pan z Tokio lub Meksyku i faktycznie można się ze mną nie zgodzić. Tak, czy inaczej miałem okazje widzieć na ulicach mojej prowincji różne kontrowersyjne występy i – jako osoba tolerancyjna – nigdy nie miałem z tym większego problemu.
      .
      Co do pani Godek, proliferów jeżdżących swoimi szokującymi wehikułami, czy kontrowersyjnych klerykałów – zaskoczę Pana, bo jestem bardzo daleki od plemiennego kalizmu i uważam ich działalność za niezdrowy fanatyzm (żeby nie napisać "oszołomstwo"). Sam jestem zwolennikiem liberalnego dostępu do aborcji z zastrzeżeniem, by aktu zabójstwa istoty ludzkiej nie przykrywać miękkimi eufemizmami. Niemniej nie mieści mi się w głowie demolowanie ich mienia podobnie jak bulwersowałby mnie pomysł, by zniszczyć zabawny samochód bohatera filmu.
      .
      Nie rozumiem natomiast nawoływania do siedzenia we własnej bańce i oburzenia na próby kulturalnej dyskusji z czytelnikami Oka. Czy moje dążenia do wymiany poglądów z osobami tu zaglądającymi tak bardzo Pana martwią, że z niepokojem pokazuje mi Pan drzwi?
      .
      Pozdrawiam

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press