W studiu Polsat News: Flis, Krzemiński, Dudek, Paruch. W TVN 24: Rokita, Giertych, Dorn, Borowski. W TVP Info: 20 facetów, Semką, Kikiem, Karnowskim, żadnej kobiety. Większość po pięćdziesiątce, czasem grubo. Gdzie w programach wyborczych są kobiety-komentatorki? W Polsacie były owszem, ale osobno. Gdzie młodzi, którzy mieliby zachęcić młodych do polityki?

Proporcje płci na listach wyborczych do samorządu są coraz lepsze: powoli, ale rośnie liczba kobiet – kandydatek. Jak podaje serwis BIGdata.pl („Gazeta Wyborcza”), w wyborach na wójtów, burmistrzynie i prezydentki startowało w 2018 roku 18 proc. kobiet. Od 2006 roku z każdymi wyborami samorządowymi jest ich o dwa procent więcej. Z obliczeń OKO.press wynika, że I turę wyborów prezydenckich w 107 miastach wygrało tylko 10 kobiet. Wciąż dramatycznie mało.

Lepiej wyglądała sytuacja na listach do rad powiatów, gmin i sejmików wojewódzkich. W 2018 roku kobiety stanowiły 41 proc. wszystkich kandydatów. Widać sens ustawowych kwot na listach (tutaj jak do Sejmu – 35 proc.).

W 2006 roku – było tylko 29 proc., w 2010 – 31 proc., w 2014 – 38 proc.

Tymczasem głosowało 51,9 proc. tak kiepsko reprezentowanych kobiet. Wśród mężczyzn głosujących było mniej – 50,7 proc. W liczbach robi to różnicę prawie 200 tysięcy.

Kobiety-wyborczynie mają też swoje zdanie. W wyborach do sejmików częściej od mężczyzn głosowały na prodemokratyczne KO (28,1 do 25,2 proc.), rzadziej na PiS (32,3 do 33,8) i  Kukiz’15 (5 do 7 proc.).

A jednak Polki i Polacy oglądający w niedzielę wieczór wyborczy – niezależnie od tego, jaką stację wybrali – mogli odnieść wrażenie, że czas się cofnął i polityka to tylko i wyłącznie domena mężczyzn. W garniturach, pod krawatem, na ogół już brzuchatych, bo w wieku godnym, często z wąsem.

Powszechne utyskiwanie, że młodzi nie interesują się polityką, nie chodzą na manifestacje (jeśli nie liczyć kiboli na marszach narodowców) i nie głosują w wyborach (frekwencja w grupie 18-29 lat wyniosła tylko 37 proc.), staje się mniej uzasadnione, gdy spojrzeć na skład osób komentujących wybory. Media – zarówno partyjne, jak niezależne – wysyłają sygnał: to nie jest temat dla młodych. I nie dla kobiet.

TVP Info: ponad 20 facetów, ani jednej kobiety

Absolutny rekord pobiła telewizja publiczna. W czterech panelach nie było ani jednej kobiety. Pierwszy to pięciu prawicowych i prorządowych publicystów z „Do Rzeczy”, „wSieci”, Radia24 i „Gazety Polskiej Codziennie”. Uderzająco młody jest tu 42 letni Karnowski i Świątek z publicznego radia. Także Semka ma jedynie 52 lata. Młodzieńcy!

Do panelu ekspertów zaproszono pięciu mężczyzn, w tym: Norberta Maliszewskiego, prof. Kazimierza Kika, prof. Henryka Domańskiego, Waldemara Parucha (członek Rady Politycznej PiS). Z tego zestawu tylko prof. Domański nie wspiera jawnie PiS. Poza Maliszewskim, wszyscy w wieku papieskim.

Trzeci set to politycy. Bez niespodzianek – żadnej kobiety, sześciu facetów:

Po 23.00 jeszcze jeden panel – dla odmiany pięciu facetów:

Do studia zaproszono także szefa kancelarii premiera, Michała Dworczyka (lat 43).

Niestety, nie jesteśmy w stanie odtworzyć szczegółowo listy wszystkich gości TVP Info, bo wieczoru wyborczego nie ma na jej stronie.

Wiemy jednak na pewno, że w czterech panelach dyskusyjnych wystąpiło co najmniej dwudziestu mężczyzn. I ani jednej kobiety!

TVN24 – jedna kobieta

O ile zdziwienia nie wzbudził męski (i partyjny) skład komentatorów w TVP Info, o tyle po TVN24 czy Polsat News widzowie spodziewali się czegoś więcej.

Tymczasem TVN24 do najważniejszego panelu o 21.00 zaprosił czterech Jana Rokitę, Romana Giertycha, Ludwika Dorna, Marka Borowskiego. O wyborach wypowiadali się zatem trzej prawicowi mężczyźni (poza Borowskim), sześćdziesięcioletni (poza Giertychem, który ma 47). Prowadziła Justyna Pochanke.

Później w fotelu prowadzącej zasiadła Monika Olejnik, od wielu lat liderka w zapraszaniu samych facetów. Rozmawiała z Michałem Dworczykiem Tomaszem Siemoniakiem.

W kolejnym panelu, prowadzonym przez Konrada Piaseckiego, który w rankingach mediów bez kobiet depcze Olejnik po piętach, zasiadła jedna (i jedyna tego wieczoru) kobieta – Katarzyna Lubnauer. Obok niej: Sławomir Neumann (PO), Piotr Zgorzelski (PSL), Jacek Sasin (PiS), Marek Jakubiak (Kukiz’15), Krzysztof Gawkowski (SLD).

Obecność jedynej tego wyborczego wieczoru kobiety nie jest jednak zasługą stacji, bo to partie wybierają do „Kawy na ławę” swoich przedstawicieli.

Nie jesteśmy w stanie odtworzyć pełnej listy gości TVN24, bo wieczoru wyborczego nie ma na stronie. Ale nikt ze znajomych OKO.press nie zauważył żadnej kobiety, poza Lubnauer i prowadzącymi rzecz jasna.

Podsumujmy TVN24: na 12 komentatorów tylko jedna kobieta.

Następnego dnia, 22 października, wieczór nie wyglądał lepiej. Monika Olejnik zaprosiła trzech mężczyzn i jedną kobietę – Barbarę Nowacką, co dało i tak wyjątkową proporcję 25 proc. W „Faktach po Faktach” było już bardziej po Bożemu:

Polsat News  „w damskim wydaniu”

W Polsat News kobiet było najwięcej, ale w osobliwej formule (tu jest zapis całego wieczoru wyborczego)

W pierwszym panelu polityków – sami mężczyźni, co nie dziwi, skoro pyta Bogdan Rymanowski: Adam Bielan (PiS), Piotr Apel (Kukiz’15), Piotr Zgorzelski (PSL), Bogusław Liberadzki (SLD), Sławomir Neumann (PO).

W drugim panelu niespodzianka – same kobiety – polityczki. Panel zareklamowano na twitterze Polsat News jako „Komentarz do sondażowych wyników głosowania w damskim wydaniu”. Wystąpiły: Małgorzata Gosiewska (PiS), Marzena Okła-Drewnowicz (PO), Joanna Schmidt (koło poselskie Liberalno-Społeczni), Agnieszka Ścigaj (Kukiz’15). To trochę pomysł typu „Babilon” w TVN24 – dajmy głos kobietom, ale lepiej osobno, żeby się widzom nie pomieszało.

Szkoda, że zabrakło panelu „Co na to młodzież” z udziałem posłów Jakiego, Szczerby i Kosiniaka-Kamysza.

W kolejnej rozmowie Leszek Miller (72 lata) i była premier Ewa Kopacz (61 lat). Czyli parytet!

Potem już jak należy: socjologowie Jarosław Flis i Ireneusz Krzemiński, politolog Antoni Dudek i doradca premiera Waldemar Paruch.

I ostatnia rozmowa publicystów lepszej (choć brzydszej) płci: Robert Walenciak z „Przeglądu”, Piotr Zaremba „Dziennik Gazeta Prawna”, Marcin Makowski „Do Rzeczy”.

Podsumujmy Polsat: Na 18 komentatorów było pięć kobiet (28 proc.).

Tutaj przeczytaj raport Stowarzyszenia Kongres Kobiet o kobietach w mediach.


Kandydaci obiecują. OKO.press rozlicza.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press