Prawda czy fałsz?

Nie było już czasu, by komisja pracowała w dzień. Zaczęła pracę wieczorem, natomiast wniesienie kilkudziesięciu poprawek do ustawy sprawiło, że obrady toczyły się do piątej rano. W tym nie ma jednak nic nadzwyczajnego.

Mateusz Morawiecki, wywiad dla Wirtualnej Polski 24/12/2019

Nie było już czasu, by komisja pracowała w dzień. Zaczęła pracę wieczorem, natomiast wniesienie kilkudziesięciu poprawek do ustawy sprawiło, że obrady toczyły się do piątej rano. W tym nie ma jednak nic nadzwyczajnego.

Mateusz Morawiecki / fot. Adam Guz, KPRM


zbity zegar. To PiS narzucił takie tempo, że ustawę przepchnąć kolanem. W 29 godzin odbyły się trzy czytania w Sejmie, nocna komisja, poprawki i poprawki do poprawek.