Prawda czy fałsz?

Nie ma mojego podpisu na akcie oskarżenia, jest jedynie przepisane przez maszynistkę moje nazwisko. Na tym dokumencie nie ma żadnej mojej parafki. Mój udział w tej sprawie zakończył się na zaznajomieniu podejrzanego z aktami sprawy.

Stanisław Piotrowicz, "Gazeta Polska Codziennie" 05/12/2013

Nie ma mojego podpisu na akcie oskarżenia, jest jedynie przepisane przez maszynistkę moje nazwisko. Na tym dokumencie nie ma żadnej mojej parafki. Mój udział w tej sprawie zakończył się na zaznajomieniu podejrzanego z aktami sprawy.

fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


fałsz. Fałsz. Piotrowicz sam przyznał się do podpisania aktu oskarżenia.