Nie ma czegoś takiego jak kompromis aborcyjny. Kompromis polega na tym, że dwie strony zawierają jakiś kompromis. Tego kompromisu nie zawarto w tym sensie, że milion głosów, które były za liberalizacją ustawy w latach 90 został zmielony w niszczarce.

Adrian Zandberg Poranek Radia Tok FM - 06/07/2016

Fot . Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Prawda. Sejm nie szukał kompromisu, działał metodą faktów dokonanych


Wypowiedź omawiamy w artykule: