0:00
16 października 2018

Aż w 18-19 z 22 największych miast wygrają obecni prezydenci. W sondażach KO prowadzi z PiS 12:1!

Wśród 22 zwycięzców najnowszych sondaży prezydenckich w największych miastach z Koalicji Obywatelskiej jest 6 plus 6 ma jej poparcie. Niezależnych kandydatów jest - 8. Popierany przez PiS - tylko 1. Jeden z SLD. Jedna kobieta. Aż 18-19 liderów już rządzi, zmiana prezydenta może nastąpić w 3-4 miastach. Chyba, że sondaże, które zestawiło OKO.press się mylą

Wydrukuj

OKO.press przygotowało zestawienie wyników najnowszych prezydenckich sondaży w 22 miastach: w 18 największych i czterech mniejszych stolicach województw. Ograniczyliśmy się do I tury 21 października. Prognozy wyborcze są zaskakujące. Największe szanse ma:

8 kandydatów niezależnych, niepopieranych przez największe partie:

  • Paweł Adamowicz w Gdańsku,
  • Piotr Krzystek w Szczecinie,
  • Michał Zaleski w Toruniu,
  • Bogdan Wenta w Kielcach,
  • Piotr Grzymowicz w Olsztynie,
  • Janusz Kubicki w Zielonej Górze,
  • Arkadiusz Wiśniewski w Opolu,
  • Jacek Wójcicki w Gorzowie Wielkopolskim.

Ale uwaga! Przewaga Adamowicza nad Jarosławem Wałęsą z KO jest minimalna (4 pkt. proc.), a w II turze sondaż przewiduje wygraną Wałęsy. Przewaga Wenty nad popieranym przez PiS Wojciechem Lubawskim jest minimalna (2 pkt proc.) - nie ma prognozy II tury.

6 kandydatów Koalicji Obywatelskiej:

  • Rafał Trzaskowski w Warszawie,
  • Jacek Sutryk we Wrocławiu,
  • Jacek Jaśkowiak w Poznaniu,
  • Rafał Bruski w Bydgoszczy,
  • Tadeusz Truskolaski w Białymstoku,
  • Arkadiusz Chęciński w Sosnowcu.

6 kandydatów niezależnych, popieranych przez Koalicję Obywatelską:

  • Jacek Majchrowski w Krakowie,
  • Hanna Zdanowska w Łodzi,
  • Krzysztof Żuk w Lublinie,
  • Wojciech Szczurek w Gdyni,
  • Radosław Witkowski w Radomiu,
  • Tadeusz Ferenc w Rzeszowie.

Uwaga! Majchrowski i Ferenc mają również poparcie PSL i SLD.

1 kandydat niezależny, popierany przez PiS:

  • Marcin Krupa w Katowicach - także z poparciem SLD.

1 kandydat SLD:

  • Krzysztof Matyjaszczyk w Częstochowie.

Ostatnie sondaże. Innych nie ma

OKO.press sprawdziło wyniki najnowszych sondaży wyborczych na prezydentów w 22 miastach. Wybraliśmy 18 największych polskich miast i uzupełniliśmy je o cztery mniejsze, ktore są stolicami województw. W największych miastach sondaże preferencji wyborczych robi regularnie, czasem nawet kilka ośrodków, w mniejszych miastach czasem był tylko jeden sondaż.

Sondaże wykonane były przez różne firmy badawcze i różnymi metodami, ale ... innych nie ma.

Zakładamy, że wyniki, które przedstawiamy dają przybliżony obraz tego, jaki jest stan wyścigów prezydenckich przed pierwszą turą wyborów samorządowych w niedzielę 21 października.

Dla każdego miasta prezentujemy pięciu najmocniejszych kandydatów w tabelach. Pogrubione zostały nazwiska urzędujących prezydentów. Wyniki zaokrąglone do pełnych liczb.

Zależni - niezależni - niezatapialni

Prezentujemy 105 kandydatów w 22 miastach (w kilku miastach w sondażach notowani są tylko trzej lub czterej kandydaci). Aż 40 reprezentuje własne, niepartyjne komitety. Czasem, aby znaleźć się w czołowej piątce wystarczy zaledwie 0,3 proc. wskazań, jak w przypadku Joanny Kunc w Lublinie z komitetu Kornela Morawieckiego. Zwykle piąte miejsce oznacza kilkuprocentowy wynik. Na tym tle wyróżnia się Częstochowa, gdzie ex aequo na czwartym i piątym miejscu są Tomasz Jaskóła z Kukiz’15 i Jacek Krawczyk z Koalicji Obywatelskiej po 11 proc. wskazań.

PiS nie wystawia swoich kandydatów tylko w dwóch spośród 22 miast. W Kielcach i Katowicach stawia na obecnych prezydentów, którzy nie należą do partii.

Podobnie robi Koalicja Obywatelska w 6 miastach. W trzech z nich: w Gdyni, Krakowie i Rzeszowie postanowiła poprzeć niezwiązanych z partią faworytów. W kolejnych trzech: w Łodzi, Lublinie i Radomiu KO wspiera obecnych prezydentów, którzy startują z własnych komitetów, ale należą do Platformy Obywatelskiej.

Wszyscy w swoich miastach są liderami sondaży, chociaż w Radomiu niedaleko za prezydentem Radosławem Witkowskim (42 proc.) plasuje się kandydat PiS, Wojciech Skurkiewicz (35 proc.).

Szczególnie prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek wydaje się być niezatapialny. We wszystkich wyborach bezpośrednich na prezydenta Gdyni (prezydenci miast są wybierani w ten sposób od 2002 roku) wygrał w pierwszej turze, zawsze otrzymując ponad 75 proc. głosów. Tym razem znów prawdopodobnie wygra już w pierwszej turze, choć mniej spektakularnie. W badaniu IBRiS dla Radia Gdańsk i TVP 58 proc. badanych wskazuje, że zagłosuje na Wojciecha Szczurka.

Może nawet 17 drugich tur?

Jeżeli 21 października żaden z kandydatów w danym mieście nie zdobędzie 50 proc. poprawnie oddanych głosów, dwa tygodnie później, 4 listopada, odbędzie się druga tura.

Na to zanosi się w większości z wybranych 22 miast. Z sondaży wynika, że pierwszej turze prawdopodobnie zwyciężą

  • Hanna Zdanowska w Łodzi,
  • Krzysztof Żuk w Lublinie,
  • Tadeusz Truskolaski w Białymstoku,
  • Wojciech Szczurek w Gdyni i
  • Tadeusz Ferenc w Rzeszowie.

Wszyscy z nich rządzą już kilka kadencji i albo należą do KO, albo są przez nią popierani.

Możliwość rozstrzygnięcia w pierwszej turze istnieje także w Poznaniu, Bydgoszczy, Katowicach, Sosnowcu i Zielonej Górze, ale tutaj trudniej jest wyrokować. Resztę miast najpewniej czeka dogrywka.

Gdyby spojrzeć na wybory prezydentów miast przez pryzmat walki KO z PiS, to w czternastu przypadkach wyżej są kandydaci KO lub przez nią popierani a w ośmiu górą jest PiS albo wspierani kandydaci. Ale PiS wypada lepiej zwykle tam, gdzie silny kandydat niezależny jest zdecydowanym faworytem i żadna z partii nie ma szans na wygraną.

Wysokie zaufanie do urzędujących

Zaledwie w trzech miastach liderami sondaży nie są obecni włodarze. W Warszawie (Hanna Gronkiewicz-Waltz od 2006 roku) i we Wrocławiu (Rafał Dutkiewicz od 2002 roku) dotychczasowi prezydenci obecni prezydenci zrezygnowali z kandydowania. Jedyne miasto spośród 22, gdzie nowy kandydat prowadzi w najnowszym sondażu z obecnym prezydentem to Kielce. Konserwatywny Wojciech Lubawski (doradca samorządowy partii Porozumienie Jarosława Gowina) rządzi tam od 2002 roku. Wyzwanie rzucił mu były trener polskiej kadry piłkarzy ręcznych Bogdan Wenta, od 2014 roku europoseł z list PO. Warto jednak dodać, że we wcześniejszym sondażu IBRiS dla Onetu, które przeprowadzono pod koniec sierpnia, prowadzi Lubawski ze sporą przewagą nad drugim Wentą, a obecna przewaga Wenty jest minimalna.

Ciekawie może być w Gdańsku, gdzie trzej kandydaci (startujący z własnego komitetu obecny prezydent Paweł Adamowicz, Jarosław Wałęsa z KO i Kacper Płażyński z PiS) notują wyniki powyżej 20 punktów procentowych. Adamowicz prawie na pewno wejdzie do drugiej tury, ale nie może być pewny kolejnego zwycięstwa.

Zaufanie do obecnych rządzących miastami znajduje potwierdzenie w badaniu CBOS z października 2018 na temat wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast:

Źródło: komunikat z badań CBOS 132/2018: "Wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast", październik 2018

45 proc. spośród respondentów zadeklarowało we wrześniu 2018, że chce głosować na osobę obecnie sprawującą ten urząd a zaledwie 36 proc. badanych mówi, że chce zagłosować na innego kandydata. W pierwszym przypadku jest to najwyższy a w drugim najniższy wynik, odkąd takie badania są prowadzone.

W 2014 roku spośród 22 miast prezydenci zmienili się w sześciu (Poznań, Katowice, Radom, Sosnowiec, Opole, Gorzów Wlkp.). Teraz na pewno prezydent zmieni się w dwóch - w Warszawie i we Wrocławiu - dlatego, że obecny prezydent tam nie startuje. Zmiana prezydenta możliwa jest jeszcze w Kielcach i Gdańsku. W pozostałych miastach sondaże wskazują na kontynuację.

Partie nie stawiają na kobiety, wyborcy stawiają na znane twarze

Spośród 105 osób w czołowych piątkach sondaży, jedynie 16 to kandydatki. Zaledwie trzy z nich – Hanna Zdanowska, Małgorzata Wasserman i Violetta Porowska (Opole, PiS)– plasują się w czołówce w swoich miastach.

W walce o miejsce po Hannie Gronkiewicz-Waltz, która nie zdecydowała się kandydować, liczą się tylko mężczyźni.

Chociaż ruchy miejskie stały się w ostatnich latach bardziej popularne niż cztery lata temu, to ich przedstawiciele nie liczą się w wyborach na prezydentów dużych miast. Cztery lata temu w Poznaniu wygrał wywodzący się z ruchów miejskich Jacek Jaśkowiak (był kandydatem PO). Dziś na taki scenariusz nie ma szans.

W czołowych piątkach mamy czworo przedstawicieli ruchów miejskich (Warszawa, Poznań, Szczecin i Zielona Góra). Najlepszy wynik notuje Anita Kucharska-Dziedzic z Ruchu Miejskiego Zielona Góra. Według sondażu IBRiS dla Radia Zachód może liczyć na 6,9 proc. głosów.

Z dużą pewnością można stwierdzić, że tylko w jednym z 22 miast wygra inny kandydat partyjny niż z KO lub PiS - to Krzysztof Matyjaszczyk w Częstochowie z SLD. Szansę na drugą turę ma Tomasz Niedziela z SLD w Sosnowcu. Sondaż Polskiej Press Grupy daje mu 27 proc. głosów. Musi jednak liczyć na to, że do drugiej tury w ogóle dojdzie, bo już w pierwszej może wygrać Arkadiusz Chęciński z Koalicji Obywatelskiej.

Dla wyborców to ważne wybory. Wysoka frekwencja!

Wybory prezydentów miast są dla Polaków ważne, co może zwiastować dobrą frekwencję. Polacy interesują się polityką lokalną i wiedzą, kto rządzi ich miastami. W miastach powyżej 100 tys. mieszkańców aż 82 proc. osób potrafi wskazać, kto rządzi ich miastem.

Według wyników badania CBOS „Wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast” Polacy uważają, że najważniejszym głosowaniem w wyborach samorządowych jest wybór włodarza miasta. Twierdzi tak 52 proc. pytanych, podczas gdy druga najpopularniejsza odpowiedź (rady gminy lub miasta) to 21 proc.

Źródło: komunikat z badań CBOS 132/2018: "Wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast", październik 2018

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne