20-minutowa bitwa o wieniec na 135. miesięcznicy smoleńskiej

20-minutowa bitwa o wieniec na 135. miesięcznicy smoleńskiej

Starcie było wyjątkowo ostre. Kilkanaście osób walczyło z żołnierzami i policjantami o wieniec złożony przez Zbigniewa Komosę. Podduszona w tłumie Babcia Kasia straciła przytomność, mocno ucierpiały także 4 inne osoby, jedną na krótko zatrzymano. Tym razem okoliczności składania wieńca były wyjątkowe. 5 lipca sąd uniewinnił Komosę od zarzutu znieważania pomnika poprzez składanie kwiatów z napisem „pamięci ofiar Lecha Kaczyńskiego”. W uzasadnieniu wyroku sądu napisano, że nie wieniec Komosy, a działania żołnierzy i policjantów mogą naruszać cześć pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku.

O respektowanie werdyktu apelował sam Komosa, który odczytał przed pomnikiem skrót uzasadnienia wyroku. Prezes Kaczyński w towarzystwie premiera, członków rządu i swojej partii złożył swój wieniec po raz 135.


Komentarze

  1. Mateusz Głazowski

    Dla tych sługusów w mundurach tylko słowo kaczafiego jest wyrokiem, rozkazem. Oni rzeczywiście są przekonani, że pisuary będą rządziły Polską aż do końca świata? Jeśli tak, to dowodzą swojej bezbrzeżnej głupoty.

  2. Ryszard Swirlik

    Nie zamierzam bronić wszystkich nadgorliwych sługusów. Uważam jednak , że nie od rzeczy jest pytanie : Czy opozycja jest w stanie zapewnić odpowiednią pracę tym, którzy wyrażą swoje odrębne zdanie i zostaną zwolnieni ?

  3. Ryszard Miechowicz

    Zastanawiam się nad jedną rzeczą.
    Czy na terenie wojskowym "władzę" nad cywilami ma tylko żandarmeria? Policja chyba nie ma prawa do interwencji na tym terenie?
    Czy poza terenem wojskowym żandarmeria ma uprawnienia tylko wobec osób "zatrudnionych" w wojsku? Ma prawo interweniować wobec cywila?
    Może wokół pomników należało by namalować jakieś linie, żeby służby mundurowe wyraźnie widziały, gdzie mogą, a gdzie nie mogą wykonywać czynności służbowe?

  4. James Portman

    To ze policji i wojsku (wstyd napisac polskiemu) udalo sie w koncu odebrac ten wieniec, wcale nie jest sukcesem. Skladajacy wieniec chcieli wywolac dokladnie takie reakcje u mundurowych po to, zeby ich osmieszyc i udaje sie im to za kazdym razem. Kim trzeba byc, zeby tego nie rozumiec…?

  5. Paweł Detko

    Skoro PiS uczynił z publicznej przestrzeni placu Saskiego/Piłsudskiego/Zwycięstwa zamknięty teren wojskowy, wyjęty spod cywilnej jurysdykcji, czyli coś czego nie zrobiono nawet w Stanie Wojennym, gdy zmagano się tu z kwietnym krzyżem i społecznymi obchodami 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada to czas wyciągnąć konsekwencje i postawić na granicy terenu wojskowego podwójne ogrodzenie z drutu kolczastego, zasieki z concertiny, zapory przeciwczołgowe, zapadnie i wieże strażnicze, by ochronić obiekt wojskowy przed wstępem osób nieuprawnionych. Partyjno-państwowe capstrzyki pisowskich oficjeli zyskają należytą oprawę i wydźwięk.
    Wszystko będzie jasne.

    Zróbmy zrzutkę na budowę takiego ogrodzenia.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press