0:000:00

0:00

28 godzin w trasie, bez noclegów. Jedziemy autokarem - tanio i (nie)legalnie
0:0042:27

Jechali do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie. Pielgrzymka z Warszawy. Zbiórka w piątek o 09:00 rano. Trasa wiodła przez Częstochowę, tam msza, potem jazda w kierunku granicy, obiad w Mszanie i dalej już poza Polskę, na południe. Bez noclegów. Przystanki co trzy godziny. Na miejscu mieli być w sobotę, około 15:00.

Ale nie dojechali. O świcie – podaje się godzinę 05:40 – gdy przecinali Chorwację, kierowca stracił panowanie nad kierownicą, autokar zjechał z autostrady i uderzył w betonowy przepust. Przednią część pojazdu złożyło jak harmonijkę.

Zginęło 12 osób, w tym kierowca. 32 osoby zostały ranne - 17 z nich jest w ciężkim stanie, a dwie walczą o życie. Co było przyczyną tragedii – nie wiemy. I nie będziemy jej w "Powiększeniu" szukać. To zadanie polskiej prokuratury, Inspekcji Transportu Drogowego i służb chorwackich.

Ale znamy plan tej pielgrzymki, organizowanej zresztą przez pseudo-biuro podróży „U brata Józefa”. Choć mniej brata Józefa, a bardziej niejakiego pana Jarka. Z siedzibą w bloku na peryferiach Warszawy.

Korzystając z tych szczegółów jako bazy, spróbujemy - oszczędzając na wszystkim - przewieźć grupę ludzi naszym teoretycznym autokarem. Sprawdzimy też, kto mógłby nas po drodze skontrolować, na ile te kontrole są fasadowe i jak ukryć nielegalne praktyki z naszego przejazdu.

Zbadamy zatem świat komercyjnych przewozów autokarowych. W trasę zabierze nas zawodowy kierowca, prezes PKS Słupsk i autor bloga "Komunikacja zastępcza" Piotr Rachwalski. Zapraszam do posłuchania i do komentowania. Adres: [email protected]

Udostępnij:

Agata Kowalska

Autorka podcastów „Powiększenie”. W OKO.press od 2021 roku. Wcześniej przez 14 lat dziennikarka Radia TOK FM. Wielbicielka mikrofonu, czyli spotkań z ludźmi, sporów i dyskusji. W 2016 roku za swoją pracę uhonorowana nagrodą Amnesty International „Pióro Nadziei”.

Przeczytaj także:

Komentarze