Żeby kupić dziś w Polsce ziemię, trzeba spełnić wyśrubowane warunki nowej ustawy. Nie spełnia ich prawie nikt. Posiadanie ziemi stało się mało opłacalne więc ceny spadają


Cena ziemi została sztucznie zaniżona przez fatalną ustawę, a nieprecyzyjne przepisy tej ustawy nie pozwalają na rozwój gospodarstwa, bo nie wiadomo, komu będzie można sprzedać tę ziemię.

Władysław Kosiniak - Kamysz, TVP Info, Gość Poranka - 17/08/2016

TVP Info, Gość Poranka

02.04.2016 Warszawa , Krajowa Rada Spoldzielcza . Prezes PLS Wladyslaw Kosiniak - Kamysz podczas konferencji prasowej . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta


prawda. Prawda. Ceny lecą w dół, bo niemal nie ma kupców.


Ustawa o handlu ziemią miała zapobiegać temu, by zagraniczni inwestorzy masowo kupowali ziemię w naszym kraju. W wyniku zmian ziemi nie może kupować prawie nikt.

PiS „obronił” polską ziemię, utrudniając jej kupienie nie tylko obcokrajowcom, ale i ogromnej większości Polek i Polaków. Chyba że są księżmi lub członkami innych związków wyznaniowych, bo oni ziemię kupują po staremu – pisaliśmy już w OKO.press.

Ustawa autorstwa Prawa i Sprawiedliwości weszła w życie w kwietniu. Wprowadziła duże obostrzenia dotyczące tego, kto może kupić ziemię rolną w Polsce, a kto nie. Do tej pory obcokrajowcy mogli je nabywać jedynie za zgodą MSZ (choć częste były przypadki kupowania na tzw. „słupy”, czyli podstawione osoby lub firmy z Polski), ale przepis ten miał wygasnąć w maju 2016 r.

Działkę powyżej 0,3 ha może kupić tylko rolnik wykwalifikowany, który posiada już ziemię w tej samej gminie. Po zakupie nie może jej sprzedać bez zgody sądu przez 10 lat. Bez ograniczeń kupować i sprzedawać ziemię mogą tylko… kościół i związki wyznaniowe.

Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo pierwokupu ziemi w przypadku śmierci właściciela, który nie ma bliskiej rodziny dziedziczącej działkę. Podobnie jest z udziałami i akcjami w spółkach prawa handlowego, które będą sprzedawać nieruchomości rolne.

Pierwsze dane wskazują, że ceny działek w większości województw w Polsce spadły. Dane pochodzą z pierwszego kwartału 2016 r., czyli sprzed wejścia w życie ustawy – działo się tak prawdopodobnie dlatego, że potencjalni kupcy przewidzieli konsekwencje nowej ustawy.

Nowe przepisy sprawiają, że trudno jest wystawić działkę na sprzedaż, a nawet jeśli się to uda – jest na nią mniejszy popyt.

Posiadanie ziemi stało się mniej opłacalne. Nie można już zarabiać na jej sprzedaży ani zamienić na gotówkę w przypadku problemów finansowych.


OKO pisze o polskiej gospodarce.
Wesprzesz nasze finanse?

Socjolog, absolwent Uniwersytetu Cambridge, analityk Fundacji Kaleckiego. Publikował m.in. w „Res Publice Nowej”, „Polska The Times”, „Dzienniku Gazecie Prawnej” i „Dzienniku Opinii”.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press