0:00
21 września 2020

Abp Gądecki: nie ma zgody na zbieranie podpisów pod "Stop LGBT" w kościołach archidiecezji poznańskiej

Abp Stanisław Gądecki - jako pierwszy - nie wyraził zgody na zbieranie w kościołach jego Archidiecezji podpisów pod homofobicznym projektem Kai Godek "Stop LGBT"

Wydrukuj

"W nawiązaniu do akcji zbierania podpisów pod społecznym projektem ustawy »Stop LGBT«, który promuje Kaja Godek informujemy, że Ksiądz Arcybiskup Stanisław Gądecki nie wyraził zgody na jej promowanie i przeprowadzanie na terenach kościelnych Archidiecezji Poznańskiej". Tak brzmiał list arcybiskupa do proboszczów Archidiecezji Poznańskiej, który opublikował portal DEON.

To pierwszy hierarcha, który wprost zakazał zbiórki podpisów pod projektem "Stop LGBT". Głównym celem ustawy jest zakaz parad równości.

18 sierpnia 2020 Fundacja „Życie i Rodzina” Kai Godek przedstawiła projekt ustawy, której głównym i najbardziej oburzającym punktem jest zakaz parad równości. Niezgodne z prawem miałyby być wszelkie manifestacje, których celem jest: kwestionowanie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a także propagowanie:

  • związków partnerskich;
  • małżeństw jednopłciowych;
  • adopcji i przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe;
  • innej niż heteroseksualna orientacji płciowej;
  • płci jako bytu niezależnego od uwarunkowań biologicznych;
  • a także aktywności seksualnej dzieci i młodzieży przed ukończeniem 18 r.ż.

Pod pojęciem "propagowania" kryją się: „wszelkie formy upowszechniania, rozpowszechniania, agitowania, lobbowania, twierdzenia, oczekiwania, żądania, zalecania, rekomendowania lub promowania”.

To zapis wprost wyjęty z putinowskiej Rosji, gdzie prawo zabrania „propagowania nietradycyjnych zachowań seksualnych wśród nieletnich”.

De facto zakaz "propagowania homoseksualizmu czy transseksualizmu" rozciągnięty jest na całą sferę życia publicznego.

Dr Anna Błaszczak-Banasiak z biura Rzecznika Praw Obywatelskich tłumaczyła w OKO.press, że tego typu propozycje rażąco naruszają konstytucję.

Co na to biskupi?

Nie wiemy jeszcze, co ze zbiórkami pod projektem ustawy zrobili wszyscy biskupi. Na razie wiemy, że:

  • Episkopat nie zajął stanowiska, chociaż list bp. Mizińskiego, sekretarza KEP, do biskupów brzmiał jak zachęta: „Mając na względzie, iż o umożliwieniu wiernym podpisania takiego projektu na terenie kościelnym decyduje biskup miejsca, pragnę prosić Waszą Eminencję/Ekscelencję o rozważenie – według swobodnej swojej decyzji – ewentualności przychylnego podejścia do tej sprawy”.
  • Abp Dzięga (archidiecezja szczecińsko-kamieńska) zdecydowanie zachęca do zbierania podpisów.
  • Podpisy zbierają parafie z diecezji radomskiej i rzeszowskiej.
  • Archidiecezja gdańska dystansuje się od projektu: „Rozumiejąc motywację inicjatywy należy pamiętać, że wprowadzanie zmian w prawie o zgromadzeniach dotyka podstawowych praw i swobód obywatelskich. Zaostrzenie ustawy może kiedyś zostać wykorzystane do ograniczenia zgromadzeń o charakterze liturgicznym, procesji, pielgrzymek, a także zgromadzeń o charakterze narodowym i patriotycznym”. Ale też zbiórki nie zakazuje.
  • Abp Depo, metropolita częstochowski, decyzję pozostawił "roztropności duszpasterskiej" proboszczów archidiecezji częstochowskiej.

Lista parafii, które zbierają podpisy

OKO.press sprawdziło, które parafie na swoich stronach informują o zbiórce i zachęcają do składania podpisu. Na razie znaleźliśmy 44 parafie, ale jest ich na pewno dużo, dużo więcej. Będziemy aktualizować naszą listę. Zamieściliśmy ją w tekście:

Informację o parafiach, które biorą udział w zbiórce podpisów zbierali także twórcy Atlasu Nienawiści. Na ich mapie jest 180 kościołów z całej Polski - także tych, które pobierają jednocześnie dotacje z UE.

Zachęcamy naszych czytelników do przysyłania informacji o innych parafiach, w których zbiera się podpisy pod "Stop LGBT".

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne