26 czerwca 2020

Żona stratega wyborczego Dudy zarobiła w PZU blisko 5 mln zł

Dokładnie 4 mln 941 tys. zł w niespełna cztery lata. Średnio prawie 110 tys. zł miesięcznie. Tyle zarobiła w spółkach należących do grupy PZU Aleksandra Agatowska, żona Piotra Agatowskiego, który od kilku lat doradza prezydentowi Dudzie i władzom PiS w sprawach marketingu politycznego i PR

Piotr Agatowski nie jest członkiem oficjalnego sztabu wyborczego Andrzeja Dudy i jego nazwisko rzadko pojawia się w mediach. Ale od kilku lat jest jednym z najważniejszych doradców prezydenta do spraw politycznego marketingu i strategii wyborczych.

Współpracowali w 2014 roku, gdy Duda kierował eurokampanią PiS i sam ubiegał się o mandat europosła oraz w 2015, gdy po raz pierwszy kandydował na prezydenta Polski.

Jak ujawnił „Newsweek”, po wygranej Dudy w wyborach, Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP podpisało z firmą Agatowskiego - PA Marketing Group - stałą umowę. Za usługi płaciło mu miesięcznie 10 tys. zł. Dodatkowo, na przełomie 2015 i 2016 roku, w szczycie politycznej bitwy o Trybunał Konstytucyjny, firma Agatowskiego wystawiła Kancelarii dwie faktury - łącznie na ponad 34 tys. zł. Kancelaria nie ujawnia, na czym polegały stałe usługi i dodatkowe zlecenia.

W 2015 roku, podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi, Agatowski doradzał także władzom PiS. Kilka miesięcy po wygranej tej partii w wyborach jego żona została powołana na dyrektora kontrolowanej przez państwo Grupy PZU. W październiku 2019 awansowała do zarządu PZU, ale w lutym 2020 złożyła rezygnację z tej funkcji. Zasiada jednak nadal w zarządzie PZU Życie, którego właścicielem jest PZU.

21 maja 2020 została powołana do rady nadzorczej Alior Banku - kolejnej spółki z grupy PZU. Jej członkowie zarabiają po sto kilkadziesiąt tys. zł rocznie.

Dotąd w spółkach z grupy PZU Agatowska zarobiła:

  • w 2016 roku - 874 tys. zł (z tego 505 tys. zł w samym PZU i 272 tys. zł w spółkach zależnych, dostała też świadczenia niepieniężne o wartości 97 tys. zł),
  • w 2017 - 1 mln 564 tys. zł (odpowiednio: 854 tys. zł, 509 tys. zł oraz 201 tys. zł świadczeń niepieniężnych),
  • w 2018 - 658 tys. zł (odpowiednio: 203 tys. zł, 344 tys. zł oraz 111 tys. zł)
  • i w 2019 - 1 mln 845 tys. zł (611 tys. zł jako członek zarządu PZU, 239 tys. zł jako dyrektor PZU, 788 tys. zł ze spółek zależnych oraz 207 tys. zł świadczeń niepieniężnych).

Łącznie przez 45 miesięcy Agatowska otrzymała więc 4 mln 941 tys. zł wynagrodzenia w gotówce i świadczeniach niepieniężnych. Średnio 109,8 tys. zł miesięcznie.

Guru od PR-u

37- letnia Aleksandra Agatowska ukończyła socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim (specjalność: socjologia gospodarki i badania rynku). Jak podawało PZU, „doświadczenie zawodowe zdobywała” w spółkach z grupy ING. Potem kierowała zespołami marketingu w HDI Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń, europejskim oddziale Sony i w polskim oddziale Lightning Poland.

Zdaniem menadżerów związanych w przeszłości i obecnie z PZU, pozycja Agatowskiej w spółkach z tej grupy związana jest w znacznym stopniu z pozycją polityczną jej męża, a ta z kolei - wynika z bliskiej znajomości i współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą.

Z Piotrem Agatowskim Duda zna się jeszcze z Krakowa. Od kilku lat jest on jednym z jego najważniejszych doradców od marketingu politycznego. Z jego rad korzystał w 2014 roku, gdy kierował eurokampanią PiS i sam kandydował na europosła. PiS osiągnął bardzo dobry wynik. Potem Agatowski doradzał mu także w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku.

Według „Rzeczpospolitej”, to Agatowski miał podsunąć Dudzie pomysł, by podczas telewizyjnej debaty postawił na pulpicie przed Bronisławem Komorowskim proporczyk z logo Platformy Obywatelskiej. Widzowie mieli otrzymać sygnał, że prezydent nie jest niezależny. Skonsternowany Komorowski oddał proporczyk prowadzącej debatę Monice Olejnik.

Agatowski jest z wykształcenia socjologiem. Zajmuje się badaniami jakościowymi tzw. fokusami. Dotyczą często konkretnych grup wyborców, co pozwala precyzyjnie określić, jakie są nastroje i potrzeby Polaków i jaki przekaz dotrze do nich najskuteczniej. Wnioski z badań są inspiracją do opracowania strategii wyborczej,

Tak miał powstać m.in. „hat-trick” Kaczyńskiego ogłoszony podczas kampanii parlamentarnej w 2019 roku: wyższa płaca minimalna, pomoc dla emerytów i wsparcie rolników.

Badania prowadzone przez Agatowskiego są dość kosztowne. Jego firma - PA Marketing Group jest od kilku lat głównym beneficjentem pieniędzy z Funduszu Eksperckiego PiS. To część pieniędzy z subwencji budżetowej, z której partie miały finansować ekspertyzy prawne, socjologiczne, polityczne i społeczno-ekonomiczne służące poprawie jakości debaty publicznej w Polsce. PiS wydaje je przede wszystkim na badania marketingowe.

Według „Polityki” w 2015 roku partia zapłaciła firmie Agatowskiego 436 tys. zł z funduszu eksperckiego i dodatkowo 226 tys. zł za ekspertyzy podczas kampanii wyborczych.

W 2018 PA Marketing Group otrzymała z funduszu eksperckiego PiS aż 822 tys. zł, a w 2019 - ponad 783 tys. zł.

Badania socjologiczno-polityczne na koszt PZU

„Gazeta Wyborcza” ujawniła dziś, że badania socjologoczno-polityczne zlecało ostatnio także PZU. Według „Wyborczej” „miały [one] ułatwić PiS i prezydentowi Andrzejowi Dudzie walkę w kampanii wyborczej”. A „za wszystkim stoi szefowa PZU Życie Aleksandra Agatowska, prywatnie żona Piotra Agatowskiego, który pilotuje prezydencką kampanię Dudy”.

Według ustaleń „Wyborczej”, na przełomie lutego i marca 2020, gdy politycy PiS zaczęli się obawiać, że koronawirus i związany z nim kryzys może pozbawić ich władzy, PZU zamówiło badanie pt. „Polacy o koronawirusie”. Opłaciło je biuro marketingu spółki.

„Pytano w nim Polaków m.in. o to, czy rząd i odpowiednie służby w Polsce robią dostatecznie dużo, by zabezpieczyć kraj przed epidemią, czy ufają rządowi w kontekście zagrożenia koronawirusem. Badanie przygotowano z podziałem na województwa. Respondenci odpowiadali, jak zareagowaliby na zamknięcie szkół i przedszkoli, czy na wysłanie na przymusowy, bezpłatny urlop itp. Badanie pozwalało rządzącym zidentyfikować lęki i sprawdzić, jakie obostrzenia Polacy przyjmą ze względnym zrozumieniem” - pisze „Wyborcza”.

Okazało się, że pytani o aktywność rządzących w walce z koronawirusem, Polacy najgorzej oceniali działania prezydenta Dudy. Wkrótce potem Duda zwiększył swoją aktywność, zaczął występować z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, który wówczas cieszył się dużą popularnością.

Jak wynika z informacji „Wyborczej”, badanie zleciła Anna Janiczek, dyrektor zarządzająca obszarem marketingu i relacji z klientami PZU, równocześnie pełniąca obowiązki prezesa PZU Zdrowie. Prywatnie - przyjaciółka Aleksandry Agatowskiej i jedna z pierwszych osób, sprowadzonych przez nią przed czterema laty do spółki.

W rozmowie z „Wyborczą” Agatowski zapewnił, że nie zna wyników badań PZU i nie korzystał z nich przygotowując strategię dla PiS. PZU zapewniło, że badanie miało pozwolić m.in. na „uchwycenie kontekstu społecznego, poziomu i rodzaju obaw wobec nowej, nieznanej globalnej sytuacji zagrażającej zdrowiu i życiu” oraz służyło „sprecyzowaniu oczekiwań w odniesieniu do oferowanych i planowanych produktów PZU”.

Udostępnij:

Bianka Mikołajewska

Od wiosny 2016 roku wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Wcześniej dziennikarka „Polityki” (2000-13) i krótko „GW”. W konkursie Grand Press 2016 wybrana Dziennikarzem Roku. W 2019 otrzymała Nagrodę Specjalną Radia Zet - Dziennikarz Dekady. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich. Z łódzkich Bałut.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne