0:00
0:00

0:00

UEFA to związek europejskich federacji piłkarskich. AKS „Zły” jest amatorskim klubem piłkarskim, jego właścicielami są kibice-członkowie stowarzyszenia. Wszyscy mają po jednym głosie. Pełna równość i demokracja. Grają obecnie w warszawskiej A klasie (siódmy poziom rozgrywkowy).

Klub ze Szmulek jest także częścią ruchu against modern football.

To zjawisko społeczne, które wyrasta z buntu przeciwko komercjalizacji i brutalizacji piłki nożnej. Przeciwko przejmowaniu klubów przez milionerów i zamienianiu kibiców w klientów. Coraz więcej Europejczyków ma dość traktowania piłki nożnej jako maszynki do zarabiania pieniędzy. Chcą końca władzy korporacji i stacji telewizyjnych.

To ni mniej, ni więcej powrót do lewicowych korzeni futbolu. Różnorodność, równouprawnienie, otwartość i tolerancja. No i zero agresji na stadionie.

Chuligani miłości

Za promocję tych właśnie wartości „Zły” został nagrodzony przez UEFA. 25 września 2019 roku delegacja „Złego” odebrała nagrodę Grassroots Award - dla najlepszego amatorskiego klubu w Europie. Na Facebooku klubu krótka relacja:

„Nasi delegaci, którzy odebrali z rąk UEFA nagrodę, donoszą, że podczas prezentacji o klubie, którą musieli przedstawić w siedzibie UEFA w szwajcarskim Nyon, zebranych delegatów federacji najbardziej zaintrygowały dwie informacje, które otworzyły i zakończyły prezentacje. Cytujemy:

»Dzień dobry. Jesteśmy Źli. Ze Szmulek. Znaczy z Warszawy. Mówią o nas, że jesteśmy Chuliganami Miłości. Może od tego zacznijmy naszą opowieść (...)

Na zakończenie warto dodać, że na naszym stadionie wprowadziliśmy zakaz przeklinania dla osób w wieku powyżej lat 4. Nie przypominamy sobie, aby został złamany. Chyba nie mam już nic więcej na swoją obronę...»".

Pierwszy mecz

Alternatywny Klub Sportowy powstał w 2015 roku na Szmulkach, w warszawskiej Pradze-Północ (kiedyś dzielnicy żydowskiej biedoty, która potem stała się trochę warszawskim Bronxem). W sierpniu 2016 roku obydwie drużyny, kobieca i męska, wystartowały w ligowych rozgrywkach PZPN.

Do niedawna Złe dziewczyny grały w IV lidze, a Źli chłopcy w B-Klasie. Ale na wiosnę 2019 roku oba zespoły wywalczyły awans do wyższej ligi.

W sierpniu 2016 AKS „Zły” rozegrał pierwszy mecz przed własną publicznością. Przeciwnikiem był LZS Burza Pilawa. Przyjechali pewni swego, z życzliwą ironią wobec takich dziwaków, multikulti i w ogóle. Robert Kowalski - reporter „OKO”, który był z kamerą na tym historycznym wydarzeniu - założył się nawet z trenerem gości o to, kto wygra. Zakład był piłkarski, przegrany dostawał kopa.

Przypominamy reportaż z tego wydarzenia.

;

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (osoby LGBTQIA, osoby uchodźcze), prawach kobiet, Kościele katolickim i polityce. Wcześniej przez 15 lat pracowała w organizacjach poarządowych (Humanity in Action Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Amnesty International) przy projektach społecznych i badawczych, prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/edukatorek, realizowała badania terenowe. Publikowała w Res Publice Nowej. Skończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na UW ze specjalizacją Antropologia Społeczna.

Robert Kowalski

Dziennikarz radiowy i telewizyjny, producent, reżyser filmów dokumentalnych. Pracował w m.in Polskim Radiu, „Panoramie” TVP2. Był redaktorem naczelnym programu „Pegaz” i szefem publicystyki kulturalnej w TVP1. Współpracuje z Krytyką Polityczną, gdzie przeniósł zdjęty przez „dobrą zmianę” program „Sterniczki” z Radiowej Jedynki. Tworzy cykl „Kamera OKO.press”.

Komentarze