Minister obrony rozporządzeniem w sprawie orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej daje zielone światło dla osób transseksualnych w polskiej armii. To świadomościowa rewolucja bliższa administracji Baracka Obamy niż PiS. Choć sprawa dotyczy najwyżej kilku osób, narodowa prawica w moralnej panice alarmuje: "rewolucja gender" i "dewianci" w armii

Do tej pory, zgodnie z rozporządzeniem z 2004 roku ws. orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich, transseksualność – obok przewlekłych nerwic czy choroby alkoholowej – była wpisana na długą listę „schorzeń i ułomności” wykluczających z pełnienia służby w polskiej armii.

Oznaczało to, że sam fakt bycia osobą transpłciową uniemożliwiał rozpoczęcie kariery w armii – na równi z zaburzeniami i chorobami psychicznymi. Fundacja Trans-fuzja działająca na rzecz osób transpłciowych w Polsce wskazuje, że wykluczanie zawodowe osób transpłciowych i grodzenie im dostępu do pracy z powodu nienormatywnej tożsamości płciowej stanowi naruszenie praw człowieka.

W sierpniu 2016 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – po wielu latach nacisków – wykreśliła transseksualność z listy chorób i zaburzeń psychicznych. Wszystko po opublikowaniu w lipcu 2016 w czasopiśmie „The Lancet Psychiatry” wyników badań (przeprowadzonych na reprezentatywnej próbie osób transpłciowych), które dowiodły, że problemy psychiczne, z którymi borykają się osoby transpłciowe, wynikają z braku społecznej akceptacji, a nie wewnętrznego rozdarcia związanego z odczuwaną tożsamością płciową.

  • Zobacz słowniczek terminów związanych z transpłciowością

    Crossdressing (CD)

    Zakładanie strojów płci przeciwnej. Terminu „crossdressing” często używa się w znaczeniu „transwestytyzm”, chociaż crossdresserami są wszystkie osoby przywdziewające stroje płci przeciwnej, nie tylko transwestyci, ale także aktorzy, drag kings, drag queens.

    Feminizm

    Ideologia i ruch społeczny związane z równouprawnieniem kobiet. Feminizm nie dąży do zamiany miejsc między kobietami a mężczyznami, nie jest też negacją mężczyzn, a jedynie sprzeciwem wobec seksizmu i patriarchatu. Dąży do uznania, że punkt widzenia, sposób działania i wartości wyznawane przez kobiety, są równoważne z tymi, którym hołdują mężczyźni i ustosunkowanie się do nich jest równie cenne dla obu płci. Transi wiele zawdzięczają feministkom, bo to one jako pierwsze zaczęły kwestionować „naturalność” i niezmienność ról płciowych.

    Gender

    Inaczej „płeć kulturowa”. Zespół wyobrażeń, nakazów i zakazów związanych z życiem w danej płci, które należy realizować, aby być postrzeganym jako „prawdziwy” przedstawiciel danej płci. Np. „prawdziwa kobieta” to nie ta, która realizuje się w zawodzie mechanika samochodowego albo kierownika budowy, a po pracy trenuje zapasy, ale raczej delikatna przedszkolanka, której hobby jest szydełkowanie lub układanie kwiatów, ponieważ w kulturze europejskiej siła, zdecydowanie, agresja to cechy kojarzone z męskością, natomiast delikatność, uległość, łagodność to cechy, których wymaga się od kobiet. więcej

    Genderqueer

    Tak określa się osobę o nietypowej identyfikacji płciowej, np. osobę, która w równym stopniu czuje się przynależna do obu płci, osobę, która nie czuje się związana z żadną płcią lub osobę, która wybiera cechy obu płci i dopiero ich połączenie stanowi odwzorowanie jej poczucia płci.

    Hermafrodytyzm

    Hermafrodytyzm (obojnactwo, interseksualizm) to ogólne określenie na wrodzone zaburzenia różnicowania narządów płciowych. Obojnactwo jest wrodzoną wadą rozwojową okresu płodowego i ma podłoże genetyczne, bądź hormonalne. Interseksualizmu nie należy mylić z zaburzeniami o charakterze psychicznym, takimi jak transseksualizm czy transwestytyzm. Obojnactwo może wpływać na poczucie płci, jednak zwykle osoby z tym zaburzeniem są zdecydowanie mężczyznami bądź kobietami (def. z wikipedii).

    Heteronorma

    Taki stan kultury, w którym dopuszcza się istnienie tylko dwóch płci – kobiecej i męskiej, które są od siebie różne i odgraniczone, oraz jednej orientacji seksualnej – heteroseksualizmu. Każda inna identyfikacja płciowa, niż tylko stricte kobieca lub męska oraz inne orientacje seksualne uważane są za nienormalne. więcej

    Normalność

    Poglądy na temat tego, co jest normalne, różnią się nie tylko w różnych kulturach, ale także w obrębie danej kultury na przestrzeni czasu. Dzisiaj na przykład dojrzała i niezależna kobieta, która uważałaby siebie za „kobietę upadłą”, „niegodną miłości przyzwoitego mężczyzny” dlatego, że miała poprzednio kontakty seksualne, byłaby podejrzana o nerwicę, przynajmniej w wielu kręgach społecznych. Natomiast kilkadziesiąt lat temu, postawa taka i poczucie winy z tego powodu uważane byłoby za normalne. […] Nie bez powodu w każdej kulturze podtrzymuje się kurczowo przekonanie, że tylko charakterystyczne dla niej uczucia i popędy są jedynym normalnym wyrazem „natury ludzkiej”.
    Cyt za: K. Horney, Neurotyczna osobowość naszych czasów, Warszawa 1982, s. 28-29.

    Transgenderyzm (TG)

    Termin „transgenderyzm” ma kilka znaczeń (też w zależności od języka), a jego znaczenie wciąż się zmienia.

    Termin „transgenderyzm” został wprowadzony do języka angielskiego w latach 70. XX wieku na określenie osób, które chciały żyć w płci przeciwnej, jednak bez przeprowadzania operacji zmiany płci (SRS). W latach 80. termin ten uzyskał nowe, szerokie znaczenie – został rozciągnięty na wszystkie osoby, które przekraczają granice płci, w jakiej się urodziły, dlatego też

    w szerszym ujęciu transgenderyzm można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu transgenderysta to osoba, której prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

    W węższym znaczeniu:
    Rozbieżność między psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała, nie wiążąca się jednak z chęcią przeprowadzenia wszystkich operacji, tak aby dostosować ciało do odczuwanej płci psychicznej.

    Transpłciowość

    Termin „transpłciowość” powstał po to, żeby podkreślić inną niż najczęstsza identyfikację płciową (czucie się kobietą lub mężczyzną) bądź brak identyfikacji z jakąkolwiek płcią. Ludzie określani mianem transpłciowych to głównie transseksualiści i transwestyci. Oprócz nich są także osoby czujące przynależność do obu płci oraz nie czujące przynależności do żadnej z płci.

    Transseksualizm (TS)

    Rozbieżność między psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała, połączona z silnym pragnieniem korekty ciała, tak aby odpowiadało ono płci odczuwanej przez daną osobę.

    Transwestytyzm (TV)

    Skłonność do czasowej identyfikacji z płcią odmienną, która może wyrażać się chęcią upodobnienia do niej – np. poprzez zakładanie jej ubrań i naśladowanie jej zachowania.

    Transwestytyzm i transseksualizm – Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych Światowej Organizacji Zdrowia tutaj.

    Queer

    Osoba, która nie definiuje siebie na zasadzie heteronormatywnych podziałów: kobieta – mężczyzna oraz hetero – homo; jej tożsamość płciowa, jak i orientacja seksualna nie są definiowane lub jednoznacznie zdefiniowane.

    Za słownikiem stworzonym przez Fundację Trans-Fuzja.

Zielone światło dla osób trans* w armii

W projekcie rozporządzenia ministra obrony narodowej z 29 grudnia 2017 roku – wydanym w pośpiechu przed rekrutacją, która musi uwzględnić nowe siły zbrojne – Wojska Obrony Terytorialnej – niespodziewanie transseksualność znika z listy chorób i ułomności, które uniemożliwiają pełnienie czynnej służby wojskowej.

I nie jest to przypadek czy wynik niedopatrzenia. W uzasadnieniu projektu wprost wskazano, że projekt dostosowuje krajowe przepisy do wytycznych Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ECRI). Komisja jest organem Rady Europy zajmującym się monitorowaniem i zwalczaniem rasizmu, ksenofobii, antysemityzmu i nietolerancji.

W raporcie z 2015 roku (raporty tworzone są co pięć lat) dotyczącym Polski, Komisja zaleciła ogólnie przygotowanie projektów przepisów lub nowelizacji regulacji, które zagwarantują w polskim prawie równość i godność osób LGBT we wszystkich sferach życia. Wśród szczegółowych rekomendacji dotyczących osób transpłciowych znalazło się tylko jedno i dotyczyło stworzenia efektywnego systemu zbierania informacji na temat przypadków transfobicznej mowy nienawiści. Adresowane były głównie do MSWiA i policji oraz Ministerstwa Sprawiedliwości, prokuratur i sądów.

  • Zobacz co w 2014 roku działo się w Sejmie w sprawie osób transpłciowych

    Warto przypomnieć, że w czasie zbierania danych przez Komisję (rok 2014) w Sejmie trwała debata nad ustawą o uzgodnieniu płci, która miała ułatwić osobom transpłciowym prawną i medyczną procedurę korekty płci (zmiana imienia, dokumentów, dostęp do opieki medycznej itp.). Wtedy Komisja konsultacje projektu uznała za pozytywny trend. Jednak po długiej, pomyślnie zakończonej drodze przez parlament, ustawę do kosza wyrzucił w 2015 roku nowo wybrany prezydent Andrzej Duda.

W rekomendacjach nie pojawiają się szczegółowe wytyczne dla polskiej armii. Można więc stwierdzić, że w tym zakresie MON wykazał się pozytywnie. W uzasadnieniu można przeczytać, że „analiza aktualnego stanu prawnego wskazała, iż dla realizacji wskazanych przez Komisję celów niezbędna jest zmiana zapisów dotyczących orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej, które w dotychczasowym brzmieniu wymieniają jako schorzenie/ułomność powodującą niezdolność do czynnej służby wojskowej – transseksualizm. Niniejszy projekt eliminuje wskazany zapis i tym samym dostosowuje brzmienie rozporządzenia do wymogów Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji”.

Z szacunków „Trans-fuzji” wynika, że na zmianach skorzysta kilka osób w skali całego kraju – głównie transmężczyźni po korekcie płci. O zmianę przepisów apelowała już w poprzedniej kadencji Anna Grodzka, pierwsza transpłciowa posłanka. Ówczesny szef MON Bogdan Klich przekonywał, że wojsko nie dysponuje danymi, które opisywałyby ile osób transpłciowych zostało wykluczonych z procedury rekrutacji. Grodzka przekonywała, że choć mowa o kilku osobach, to nie powinny być one dyskryminowane ze względu na tożsamość płciową.

Macierewicz jak Barack Obama?

OKO.press nie zmienia swojego krytycznego stosunku do Antoniego Macierewicza, jako ministra obrony narodowej. Jednak zielone światło dla osób transpłciowych w armii to jednoznacznie pozytywny ruch. Dlaczego porównujemy Macierewicza do Baracka Obamy? Bo to właśnie jego administracja w 2016 roku wydała historyczną decyzję, która pozwoliła osobom transpłciowym w Stanach Zjednoczonych służyć w US Army.

Ashton Carter, ówczesny sekretarz obrony narodowej, nazwał dopuszczenie osób transpłciowych do mundurów „kwestią zasad i moralności”. To nie jedyny przypadek nowego otwarcia w amerykańskiej armii podczas prezydentury Obamy. Carter dopuścił też kobiety do służby we wszystkich oddziałach bojowych i powołał pierwszego w historii geja otwarcie mówiącego o swojej seksualności – Erica Fanninga – na stanowisko sekretarza Wojsk Lądowych.

Nowy prezydent Donald Trump zmienił kurs i w lipcu 2017 roku ogłosił, że osoby transpłciowe nie będą mogły służyć w armii. Argumentował to oszczędnościami. Według Trumpa, koszty opieki zdrowotnej dla osób transpłciowych są zbyt dużym obciążeniem dla budżetu amerykańskiego wojska. W rzeczywistości koszty opieki medycznej dla osób transpłciowych wynoszą 0,13 proc. wszystkich wydatków armii na zdrowie. Decyzję Trumpa w październiku 2017 roku zablokował sąd.

Oznacza to, że prawo Obamy bez zmian weszło w życie 1 stycznia 2018 roku.



Moralna panika prawicy

Propozycja MON nie przeszła bez echa – szczególnie na prawicy. Katolicki portal pch24.pl donosi, że w wojsku rozpoczyna się „rewolucja gender”. Jako pierwszy z parlamentarzystów interweniował Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. W interpelacji z 3 stycznia 2018 r. do Antoniego Macierewicza zatytułowanej „w sprawie dopuszczenia dewiantów do służby w Wojsku Polskim” poseł pyta:

  • „czy popiera Pan Minister projekt rozporządzenia wraz z uzasadnieniem w brzmieniu podanym przez Rządowe Centrum Legislacji?;
  • kto w MON jest odpowiedzialny za przygotowanie projektu ww. rozporządzenia? Proszę o podanie imion oraz nazwisk osób przygotowujących dokument oraz osobę odpowiadającą za nadzór nad odpowiednim pionem w kierownictwie MON;
  • czy według Pana Ministra kandydaci na żołnierzy powinni cieszyć się dobrym zdrowiem psychicznym oraz fizycznym?
  • czy MON planuje wcielać w życie zalecenia ECRI i umożliwiać osobom z poważnymi zaburzeniami psychicznymi służbę w Wojsku Polskim?”

Seksizm w polskiej armii

Trudno spekulować czy Antoni Macierewicz ugnie się pod presją narodowców i zrezygnuje z pozytywnego rozstrzygnięcia. Pewne jest, że ta decyzja nie jest dla polskiej armii „nowym otwarciem”. W minionym roku dzięki wysiłkom dziennikarzy i dziennikarek udało się przełamać tabu, czyli tematy molestowania, mobbingu i seksizmu w szeregach wojska i żandarmerii wojskowej (tutaj i tutaj przeczytasz więcej).

Interwencje podjął Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Wciąż brakuje jednak stanowczego głosu potępienia ze strony zwierzchnika sił zbrojnych i dowódców. Tam, gdzie seksizm ma się dobrze, a relacje pracownicze oparte są na władzy, można przypuszczać, że jest przyzwolenie na homofobiczne i transfobiczne zachowania.

Dopuszczenie osób transseksualnych do armii to pierwszy krok. Drugim powinny być działania, które sprawią, że wojsko jako miejsce pracy i rozwoju zawodowego będzie przyjazne i bezpieczne dla wszystkich.


Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Redaktor "Codziennika Feministycznego". W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym