Zmiany w sądownictwie nie mogą być jedynie oznajmione obywatelom przez władzę. Wymagają społecznej debaty - piszą sędziowie, prokuratorzy, adwokaci oraz przedstawiciele KOD i Fundacji Helsińskiej, Strajku Kobiet i #CzarnegoProtestu, FOR i Fundacji Batorego. "Prezydent nie konsultował się z organizacjami prawniczymi ani obywatelskimi" - mówi prezes Iustitii

Prezydentowi zostały jeszcze trzy tygodnie, by spełnić obietnicę, że przygotuje nowe ustawy sądowe. 23 sierpnia 2017 Andrzej Duda zawetował ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym. Były to dwie z trzech ustaw, przeciwko którym na ulicach całej Polski protestowały tysiące obywateli, a także organizacje prawnicze – polskie i międzynarodowe.

Prezydent zapowiedział wówczas: „Biorę na siebie jako prezydent odpowiedzialność, że przygotuję te ustawy. Chcę dokonać poprawy tych ustaw w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej. Żeby Polska była lepsza, bardziej przyjazna dla swoich obywateli, by stawała się coraz silniejszym państwem.

Mam nadzieję, że przy pomocy ekspertów te ustawy uda się przygotować w ciągu dwóch miesięcy”.

Nie było jednak szerokich konsultacji społecznych. Ustawy przygotowuje wąski zespół prawników. Jak ustaliło OKO.press, zespołem kieruje prof. Michał Królikowski, współpracownik Jarosława Gowina, a wstępne propozycje będą gotowe w najbliższych dniach.



„Prezydent dotąd nie konsultował się z organizacjami prawniczymi ani obywatelskimi” – mówi OKO.press dr hab. Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. „O ile wiem, nie konsultował się też z Krajową Radą Sądowniczą ani z Sądem Najwyższym. Mimo naszych deklaracji, stowarzyszenie sędziów nie zostało zaproszone do rozmów. 16 sierpnia 2017 zgłosiliśmy projekty zmiany trzech ustaw (o KRS, SN i sądach powszechnych), poprosiliśmy o harmonogram konsultacji – i też nie dostaliśmy odpowiedzi. Wspólny list do prezydenta to kolejny krok. Wciąż mamy nadzieję, że przygotowanie tych ustaw nie będzie wyglądało tak jak do tej pory, kiedy Ministerstwo Sprawiedliwości albo parlament przedstawiały gotowy projekt, a dopiero potem obywatele mieli nad nim debatować”.

Markiewicz uważa, że rozmowy z wąskim gronem ekspertów nie wystarczą: „To dobrze, że prezydent przygotuje ustawy z udziałem ekspertów. Jednak to grono powinno być szersze i nie ograniczać się do prawników. Eksperci są od tego, żeby przedstawić różne koncepcje, które następnie są albo nie są akceptowane przez obywateli. A w tym przypadku głos obywateli, jak się wydaje, nie jest brany pod uwagę”.

Do prezydenta zaapelowali nie tylko przedstawiciele samorządów prawniczych, ale także działacze organizacji obywatelskich – między innymi tych, które protestowały w lipcu przeciwko forsowanej przez PiS reformie sądów, Strajku Kobiet czy KOD.

„Bardzo się cieszę, że grono sygnatariuszy tak szerokie” – mówi Markiewicz. „Dzięki lipcowym protestom, łańcuchom światła uświadomiliśmy sobie, że sprawa sądów to nie jest tylko, czy nawet przede wszystkim, sprawa sędziów. Jeśli pojedynczy obywatel albo obywatelka chce bronić skutecznie swoich praw (np. pokrzywdzona kobieta, ekolodzy), to musi mieć pewność, że sądy są niezależne, także od polityków. W trakcie protestów wyświetlane były hasła: wolne sądy i nasze sądy.

My sędziowie nie się boimy społeczeństwa. Wręcz przeciwnie – chcemy, żeby wymiar sprawiedliwości był sprawowany pod kontrolą obywateli i z ich udziałem. Nie jest też tak, że polityków nie lubimy – szanujemy ich pracę. Jednak miejscem ich służby jest parlament, a nie sale sądowe.

Kluczem dla tak licznego udziału w protestach i kluczem do tak szerokiego poparcia listu jest hasło «tak dla obywateli w sądach, nie dla polityków»”.

Panie Prezydencie, prosimy o otwartą debatę

„Tak ważne zmiany nie mogą powstawać w ukryciu” – piszą sygnatariusze listu – „nie mogą ignorować głosu organizacji pozarządowych, nie mogą być jedynie oznajmione. Ich doniosłość ustrojowa wymaga społecznej debaty, także z udziałem ekspertów, i o taką otwartą dla wszystkich Polaków, pozbawioną politycznych etykiet i prowadzoną w poczuciu jedności i odpowiedzialności debatę Pana prosimy”.

Nowe ustawy powinny „respektować konstytucyjne wymogi niezależności sądownictwa od polityków, z drugiej strony będą zwiększać kontrolę społeczną nad wymiarem sprawiedliwości. Podkreślamy – kontrolę społeczną, nie kontrolę polityczną.

Kontroli politycznej nad sądami zabrania Konstytucja. Kontrolę społeczną Konstytucja zaleca i taką kontrolę środowiska sędziowskie i prawnicze popierają”.

Napisz, jakich sądów chcesz

O debatę z udziałem obywateli apeluje też Akcja Demokracja, która w trakcie lipcowych protestów organizowała „łańcuchy światła”:

„Ustawy o takim znaczeniu powinny być konsultowane ze wszystkimi zainteresowanymi środowiskami, w tym przedstawicielami i przedstawicielkami społeczeństwa”.

Na stronie Akcji Demokracja można napisać list do prezydenta: „Napisz, jakich sądów chcesz”.

List prawników i organizacji obywatelskich do prezydenta

Warszawa, 30 sierpnia 2017

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
dr Andrzej Duda

Szanowny Panie Prezydencie!

Polska jest naszym wspólnym domem, Ojczyzną, z której chcemy być dumni i za którą wszyscy jesteśmy odpowiedzialni. Sprawując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, z pewnością odczuwa Pan, jak ogromna odpowiedzialność na Panu spoczywa. Ustrój naszego państwa wytyczają przepisy Konstytucji, która stanowi o podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. Konstytucja stanowi również o udziale społeczeństwa w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.

Pełna odrębność sądów od wpływów jakiejkolwiek rządzącej partii jest warunkiem zachowania Wolności, o którą walczyły pokolenia Polaków. Właśnie dlatego zagwarantowanie odrębności sądów od pozostałych władz było jednym z postulatów „Solidarności”. Z drugiej strony sądy muszą być sprawne, transparentne, nowoczesne i otwarte na udział społeczeństwa. Zaniedbanie tych sfer przez rządzących w ostatnich ponad dwudziestu latach jest źródłem obecnego kryzysu.

Sądy są dla obywateli, nie dla polityków.

Wierzymy, że trwające prace nad projektami ustaw dotyczących sądownictwa doprowadzą do przedstawienia szerszych rozwiązań, które z jednej strony będą w pełni respektować konstytucyjne wymogi niezależności sądownictwa od polityków, z drugiej strony będą zwiększać kontrolę społeczną nad wymiarem sprawiedliwości. Podkreślamy – kontrolę społeczną, nie kontrolę polityczną.

Kontroli politycznej nad sądami zabrania Konstytucja. Kontrolę społeczną Konstytucja zaleca i taką kontrolę  środowiska sędziowskie i prawnicze popierają.

Wyrazem takiego poparcia są złożone już przez środowiska sędziowskie propozycje zmian legislacyjnych polegające na przykład na wysłuchaniu publicznym kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa czy też na składaniu społecznościom lokalnym cyklicznych sprawozdań z działania ich sądów i umożliwieniu dyskusji nad funkcjonowaniem sądów.

Zmiany w sądownictwie nie mogą sprowadzać się do oddania władzy nad sądami w ręce tego czy innego polityka, do czego w dużej mierze sprowadzają się zmiany w prawie o ustroju sądów powszechnych. Sądy są dobrem wspólnym wszystkich obywateli i każdemu jest gwarantowane prawo do sądu.

By słowa te nie pozostawały jedynie na papierze, liczymy na to, że proponowana reforma będzie przede wszystkim dotyczyć:

1) procedur i organizacji sądów, tak, aby zapewnić efektywność ich działania i szybkie rozstrzyganie sporów prostych,

2) systemu wykonywania orzeczeń, aby wyroki wydane w imieniu Rzeczypospolitej były szybko egzekwowane przy zagwarantowaniu praw najsłabszych;

3) udziału społeczeństwa zarówno w orzekaniu jak i administrowaniu sądami, aby sędziowie mogli prowadzić dialog ze społeczeństwem a każdy element funkcjonowania sądów był w pełni przejrzysty i bliski lokalnym społecznościom, gwarantując w ten sposób niezależność sądów.

Tak ważne zmiany nie mogą powstawać w ukryciu, nie mogą ignorować głosu organizacji pozarządowych, nie mogą być jedynie oznajmione. Ich doniosłość ustrojowa wymaga społecznej debaty, także z udziałem ekspertów, i o taką otwartą dla wszystkich Polaków, pozbawioną politycznych etykiet i prowadzoną w poczuciu jedności i odpowiedzialności debatę Pana prosimy.

Deklarujemy czynny udział organizacji obywatelskich i samorządów zawodów prawniczych w takiej debacie i prosimy o wysłuchanie naszego głosu.

Sygnatariusze listu:

FOR Forum Obywatelskiego Rozwoju – Prezes Agata Stremecka
Fundacja Frank Bold – Dyrektor Bartosz Kwiatkowski
Fundacja im. Stefana Batorego – Prezes Aleksander Smolar
Fundacja Panoptykon – Prezeska Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki
Helsińska Fundacja Praw Człowieka – Prezes Danuta Przywara
INPRIS Instytut Prawa i Społeczeństwa – Prezes Łukasz Bojarski
Instytut Allerhanda – Prezes Arkadiusz Radwan
Komitet Obrony Demokracji – Członek Zarządu Jarosław Marciniak
Ogólnopolski Strajk Kobiet – Marta Lempart
Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie – Dziekan Mikołaj Pietrzak
Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy – Zarząd Stowarzyszenia
Stowarzyszenie Interwencji Prawne – Prezes Zarządu Witold Klaus
Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia – Prezes Leszek Parchimowicz
Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia – Prezes Krystian Markiewicz
Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce – Prezes Dorota Hildebrand-Mrowiec
Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych Pro Familia – Prezes Karolina Sosińska
Stowarzyszenie Sędziów Themis – Prezes Irena Kamińska
#CzarnyProtest – Aleksandra Śniegocka-Goździk
#Wolnesądy – Michal Wawrykiewicz, Maria Ejchart-Dubois, Sylwia Gregorczyk-Abram, Paulina Kieszkowska-Knapik

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym