W pierwszym roku rządów PiS wydatki na naukę - drastycznie niskie w Polsce - jako odsetek PKB spadły z 0,44 proc. PKB na 0,43 i to był spadek "nieznaczny" (faktycznie tak było). Planowany na 2018 rok wzrost do poziomu 0,45 proc. PKB jest przez ministra Gowina wychwalany jako "znaczący" i "dobra pogoda" dla badaczy

Minister Jarosław Gowin pochwalił się na antenie Radia Zet wzrostem nakładów na naukę:


Rząd zdecydowanie zwiększył nakłady na naukę.

Jarosław Gowin, Gość Radia Zet - 21/11/2017

Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta


Fałsz. W liczbach bezwzględnych wzrost jest mały, a w procentach - śmieszny


Wicepremier określił zwiększenie nakładów jako „zdecydowane”. To wielka przesada.

Wydatki na naukę wzrosną z 0,43 proc. PKB w 2017 roku do 0,45 proc. w 2018. Czyli powiększą o 0,02 proc. Słownie: dwie setne procenta!

Ile to jest 0,02 proc.? Na przykład od 1000 zł wynosi – 20 gr.

Opłać abonament na wolność słowa

Ministerstwo, cytując swojego szefa, uniosło się entuzjazmem na Twitterze:

W liczbach bezwzględnych wzrost jest oczywiście wyraźniejszy, bo z roku na rok rośnie PKB. W 2018 roku nakłady na naukę wyniosą 9.247.049 tys. zł i jest to o 821.617 zł więcej niż w 2017 roku.

Tak jak za pierwszych rządów PiS (2005-2007) wydatki na naukę najwyraźniej nie są priorytetem rządu. W 2016 wyniosły 0,043 proc. PKB, co oznaczało spadek z poziomu 0,044 proc. w 2015 roku.

Komentowała to Teresa Czerwińska, wiceminister nauki, mówiąc o „nieznacznym spadku o 0,01 proc.”.

Zgodnie zatem z arytmetyką ministerstwa nauki wzrost o 0,02 proc. jest znaczący (Gowin), ale spadek o 0,01 jest nieznaczny (Czerwińska).

Budżet nauki to pieniądze, którymi dysponuje ministerstwo nauki. To nieco mniej połowa środków budżetowych na badania i rozwój, którymi dysponują też inne ministerstwa.

Abonament na wolność słowa:


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym