0:00
10 listopada 2016

Babka Trumpa była Polką? Europoseł PiS powtarza bzdury z prawicowych forów

Europoseł PiS Stanisław Ożóg powtarza za Antonim Macierewiczem, że za Trumpa stosunki Polski z USA będą “dobre, a nawet lepsze”. Mają to zapewnić jego polskie korzenie. Sprawdziliśmy: Trump miał babki ze Szkocji i z Niemiec. Rzekoma fotografia babki-Polki to przypadkowe zdjęcie z internetu

Wydrukuj

Donald Trump wielokrotnie mówił, że szanuje i ceni Naród Polski. Warto też pamiętać, że ma on polskie korzenie, bo jego babcia była lwowianką i Polką. Z tego, co wiem, nigdy się tych korzeni nie wypierał.
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
"Nasz Dziennik",10 listopada 2016
Ożóg ufa Trumpowi, bo babka prezydenta-elekta była Polką. Niestety, musimy europosła rozczarować: babki nowego prezydenta USA pochodziły ze Szkocji i Niemiec.

Szkotką była babka Donalda od strony matki, pani Mary MacLeod (z domu Smith). Z kolei babka od strony ojca przed poślubieniem dziadka Trumpa nazywała się Elisabeth Christ. Oboje pochodzili z niemieckiego Kallstadt.

Elizabeth miała talent przedsiębiorczy i to ona rozpoczęła handel nieruchomościami, na którym dorobiła się rodzina prezydenta. Założyła firmę „Elizabeth Trump & Son” i była uważana za głowę rodu.

Przeczytaj także:

Skąd więc przekonanie Ożoga, że Trump ma polskie korzenie? Z internetu. Po prawicowych portalach i forach krąży informacja, że babcią Donalda Trumpa była Elżbieta Jankowska, która "brała udział w obronie Lwowa (1918-1919), gdzie została dwukrotnie ranna", a sam

Trump miał powiedzieć na jednej z konferencji w 2015 r., że "kiedyś obiecał babci, że odzyska Lwów Polakom i słowa zamierza dotrzymać".

Nie znaleźliśmy żadnych anglojęzycznych źródeł potwierdzających, że Trump wypowiedział takie słowa. Nie jest to jednak wykluczone, skoro kłamał już o pochodzeniu swojego niemieckiego dziadka. Jeszcze wydanej w 1987 r. autobiografii „The Art of the Deal” napisał, że pochodzi ze Szwecji.

Źródłem plotki o babce-Polsce jest najprawdopodobniej mem z facebookowego profilu Lewactwowon.

Jak zwrócili nam uwagę czytelnicy OKO.press, jego autor to internetowy troll, który przedrzeźnia niedojrzały patriotyzm, tworząc memy z fałszywymi newsami lub cytatami. Oprócz rewelacji o babce Trumpa można tam znaleźć np. wypowiedź Henry'ego Forda o tym, jak marzy, żeby być Polakiem czy wieść o zdemontowaniu wieży Eiffla przez muzułmańskich złomiarzy.

W memie o polskim pochodzeniu Elisabeth Trump fałszywe jest także jej zdjęcie. Jak odkrył portal egarwolin.pl, fotografia pochodzi z portalu garwolin.org i przedstawia nieznaną kobietę na tle zabudowy Parysowa, miejscowości w powiecie garwolińskim. Dziennikarz egarwolin.pl skontaktował się z autorem mema. Ten przyznał, że

„nie udało mu się dotrzeć do zdjęć babci Donalda Trumpa, a zdjęcie kobiety, która widnieje na memie, znalazł w wyszukiwarce Google”.

Trump lubi Polaków?

To prawda, że Donald Trump jeszcze jako kandydat na prezydenta powiedział Polakom kilka ciepłych słów. Na spotkaniu z Kongresem Polonii Amerykańskiej we wrześniu mówił:

„Polacy to wspaniali ludzie, moi ludzie, a jeśli zostanę wybrany, to pamiętajcie, że my troszczymy się o swoich ludzi. Wkład Polaków w rozwój Ameryki dotyczy każdego aspektu naszego życia i zostanie to docenione, jeśli znajdę się w Białym Domu”.

Obiecał wtedy Polakom zniesienie wiz do Stanów już w pierwszych tygodniach po objęciu urzędu (wizy obiecywał też m.in. Barack Obama w 2012 r., ale zgody nie wyraził Kongres). Tłumaczył się też ze swoich słów z konferencji w kwietniu, kiedy stwierdził, że kraje, których USA broni „muszą ponieść koszty tej obrony”, a jeśli tego nie zrobią, „USA muszą być gotowe, by pozwolić tym krajom, by broniły się same”. Polonusom powiedział, że chodziło mu tylko o to, by inne kraje NATO więcej wydawały na obronność. Nie zadeklarował jednak, że USA wesprą Polskę w razie zbrojnej inwazji, do czego strony Paktu zobowiązuje jego artykuł piąty.

Udostępnij:

Daniel Flis

Dziennikarz śledczy. W OKO.press od 2016 r., wcześniej pisał dla „Gazety Wyborczej”. Absolwent filozofii na UW i Polskiej Szkoły Reportażu, stypendysta OCCRP. Był nominowany do nagród dziennikarskich.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne