Paweł Kukiz dzieli się publicznie fantazjami seksualnymi. W kampanii wyborczej podkopuje kandydata Kukiz'15 na prezydenta Warszawy. Z 3 mln głosów oddanych w wyborach prezydenckich w 2015 roku w wyborach samorządowych zostało 860 tys. głosów, z 42 posłów jest już tylko 28, a jeden z nich chce zakładać partię. Coraz bliżej końca projektu Kukiz'15

Jednym z najważniejszych haseł w kampaniach wyborczych Kukiza w 2015 roku było odpartyjnienie polityki. Dlatego Kukiz’15 nie jest partią a jedynie „ruchem”, członków klubu parlamentarnego nie łączą legitymacje partyjne.

Idealistyczne założenie pozwoliło na zdobycie rewelacyjnego, jak na nową siłę, wyniku wyborczego w 2015 roku, ale obecnie wszystkie wady takiego rozwiązania zaczynają Kukizowi ciążyć. A on sam coraz słabiej panuje nad zbieraniną różnej maści prawicowców, wolnościowców, narodowców i antyszczepionkowców.

Tonący statek?

Posłowie klubu Kukiz’15 regularnie uciekają od klubu parlamentarnego Kukiz’15:

  • Janusz Sanocki, były członek UPR i kandydat Prawicy Rzeczpospolitej do Parlamentu Europejskiego w 2009, chociaż dostał się do Sejmu z list Kukiza, to w ogóle nie został przyjęty do klubu parlamentarnego, jest posłem niezrzeszonym;
  • Paweł Kobyliński w grudniu 2015 zasilił Nowoczesną,
  • Kornel Morawiecki, ojciec premiera i były działacz „Solidarności walczącej”, w kwietniu 2016 roku został posłem niezrzeszonym, później współzakładał bliskie PiS koło poselskie Wolni i Solidarni
  • Małgorzata Zwiercan, była działaczka „Solidarności Walczącej”, wyrzucona z klubu Kukiz’15, współzakładała koło Wolni i Solidarni;
  • Ireneusz Zyska dołączył do Zwiercan i Kornela Morawieckiego w Wolnych i Solidarnych, w wyborach samorządowych 2018 był kandydatem PiS na prezydenta Wałbrzycha;
  • Magdalena Błeńska, członek Stowarzyszenia KoLiber, w lutym 2017 wystąpiła z klubu Kukiz’15, dziś jest posłanką niezrzeszoną i wiceprezesem partii Porozumienie Jarosława Gowina;
  • Anna Siarkowska, działaczka na rzecz szerszego dostępu do broni, opuściła Kukiza w lutym 2017, od września 2017 jest członkinią klubu parlamentarnego PiS;
  • Małgorzata Janowska z Ruchu Kukiz’15 zastąpiła w lutym 2017 zmarłego tragicznie Rafała Wójcikowskiego i została posłanką niezrzeszoną. Później zasiliła klub PiS;
  • Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego, który wszedł do Sejmu z listy Kukiz’15, w czerwcu 2017 roku został posłem niezrzeszonym;
  • Piotr Liroy-Marzec, kielecki raper, w czerwcu 2017 został posłem niezrzeszonym;
  • Sylwester Chruszcz, narodowiec, były członek Ligi Polskich Rodzin, przeszedł do koła Wolni i Solidarni w październiku 2017;
  • Adam Andruszkiewicz, były prezes Młodzieży Wszechpolskiej, przeszedł do koła Wolni i Solidarni w listopadzie 2017;
  • Jarosław Porwich, w grudniu 2017 dołączył do Wolnych i Solidarnych;
  • Jacek Wilk, kandydat na prezydenta RP w 2015 roku, członek partii Wolność Korwina-Mikke, w lutym 2018 został posłem niezrzeszonym;
  • Jakub Kulesza 26 października 2018 został posłem niezrzeszonym i wstąpił do partii Wolność Korwin-Mikke.

W wyborach do sejmików wojewódzkich Kukiz’15 osiągnął w prawdzie 5,6 proc. głosów w skali kraju, ale  nie zdobył żadnego mandatu.

Klub traci posłów regularnie, wybory do sejmików trudno uznać za sukces. W wyborach prezydentów miast jedynie w Przemyślu kandydat Kukiza Wojciech Bakun przeszedł do drugiej tury. Zdobył 41,5 proc. głosów i spotka się w drugiej turze z kandydatem PiS Januszem Hamryszczakiem (26,4 proc.).

Szorstka przyjaźń

Najbardziej medialną twarzą klubu poza samym Kukizem jest obecnie biznesmen-narodowiec Marek Jakubiak.

  • Kim jest Marek Jakubiak? Wyskoki króla browarów

    Marek Jakubiak jest najbogatszym posłem VIII kadencji sejmu. Jego majątek warty jest ponad 63 miliony złotych. Poseł jest założycielem i właścicielem firmy Browary Regionalne Jakubiak, która zarządza browarami w Bojanowie, Ciechanowie i Lwówku Śląskim.

    Sporo litrów piwa z Ciechanowa zostało wylane przez Instytut Reportażu, właścicieli klubokawiarni Wrzenie Świata we wrześniu 2014 roku w proteście przeciwko homofobicznym wypowiedziom Jakubiaka. Jakubiak zareagował na poparcie dla praw osób LGBT przez boksera Dariusza Michalczewskiego i napisał na Facebooku: „Boks podobno szkodzi i to jest niepodważalny dowód na to! Wiem, że to już niemożliwe, ale życzę ci, Dariuszu, Mamusi z fujarką zamiast piersi, będziesz miał co ssać!”.

    W listopadzie 2017 roku Justyna Samolińska z partii Razem opowiedziała jak Jakubiak odnosił się do niej podczas wieczoru wyborczego w październiku 2015 roku: „Znudzony Jakubiak najpierw zaczął z obleśnym uśmiechem pytać, czy nie zimno mi w tej cienkiej bluzeczce, następnie stwierdził z żalem, że program długi, on już wypił całą swoją wodę i poszedłby do toalety, może poszłabym z nim?”.

    Poseł Kukiza chętnie dzieli się swoimi poglądami na najróżniejsze tematy. Uważa też, że uchodźcy nie nadają się do ciężkiej pracy: „Czym wyżej na północ, tym ludzie są bardziej pracowici. Inaczej mówiąc, im trudniej żyje się społeczeństwu w warunkach atmosferycznych, tym bardziej są zaradni i bardziej pracowici. Tam gdzie natura stworzyła idealne warunki do życia, ludzie nie są mentalnie przygotowani do ciężkiej pracy” – mówił w wywiadzie dla Super Expressu w styczniu 2016 roku.

Ale kiedy Jakubiak wystartował na prezydenta Warszawy, to właśnie Kukiz podstawił mu nogę. Pod koniec września na spotkaniu z wyborcami w Kielcach powiedział: „Wiem, że nasz kandydat raczej wielkich szans nie ma, a po drugie moja sympatia jest akurat niekoniecznie mocno nakierowana na naszego kandydata. Mam również inne osoby, którym mocno kibicuję, dla dobra Warszawy”.

Jakubiak w kampanii oszczędnie komentował słowa lidera. Żartował, że „nie ubiega się o rękę Pawła Kukiza”.

Bacik po pupci

Po wyborach, 26 października Jakubiak pozytywnie wypowiedział się na Twitterze o Jakubie Kuleszy, który tego dnia opuścił klub Kukiz’15 i poszedł do partii Wolność Korwina. W Sejmie zostanie posłem niezrzeszonym :

Pod tym wpisem Kukiz wygarnął Jakubiakowi, że jest skąpy bo wydał tylko „30 tysięcy na kampanię w Warszawie”, że jest to dwa razy mniej, niż Kukiz wydał na Jakubiaka w wyborach parlamentarnych.

W dyskusję włączył się Jacek Wilk, były poseł Kukiza, teraz poseł niezrzeszony. W odpowiedzi, Kukiz podzielił się publicznie swoimi fantazjami seksualnymi na temat swoich obecnych i byłych kolegów z klubu parlamentarnego. Najłagodniejsze określenie, które padło, to „Bacik po pupci”:

Dwa dni później Kukiz przepraszał na Facebooku, że poniosła go piątkowa noc:

W Niedzielę nigdy co prawda o polityce nie piszę ale dziś muszę zrobić wyjątek. Wczoraj przypomniałem sobie, że to…

Gepostet von Paweł Kukiz am Sonntag, 28. Oktober 2018

Paweł Kukiz przyznawał się w przeszłości do problemów z alkoholem. Teraz otwarcie pisze, że pod wpływem „piątkowej nocy” utracił panowanie nad sobą i kontem na twitterze, dlatego publicznie obrażał swoich współpracowników. W poście Kukiz otwarcie mówi też o „knuciu” wewnątrz klubu.

Jakubiak przyjął  przeprosiny. Ale w poniedziałek 29 października w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił: „Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, żeby można było komuś wbić nóż w plecy w sytuacji, gdy samemu namawiało się w ostatniej chwili do startu na prezydenta. Mam gigantyczną pretensję do Pawła Kukiza, musi mi to wyjaśnić, co było powodem takiego działania. Bo ja nie musiałem startować”.

Podkreślił, że chociaż ma dla zachowań Kukiza dużo tolerancji, to jednak „jest gdzieś punkt zwrotny, ten punkt nadchodzi”.

W RMF FM tego samego dnia Jakubiak dodał, że Kukiz’15 jako ugrupowanie „wegetuje”, i że konieczny jest krok do przodu, czyli założenie partii, „czy się to Pawłowi podoba, czy nie”. Paweł Kukiz od początku istnienia ruchu zakładał, że będzie to ugrupowanie ponadpartyjne, zrzeszające ludzi różnych ugrupowań. Zawsze stanowczo protestował przed nazywaniem Kukiz’15 partią.

Zamieszanie skomentował były kukizowiec Sylwester Chruszcz, narodowiec. Na Twitterze napisał:

„Początek ciekawego projektu Kukiz 15 to zgromadzenie w jednym miejscu związkowców, narodowców, wolnościowców, SW i ciekawych środowisk „antysystemowych”. Potem była już bezprogramowość, arogancja i chamstwo. Dziś to definitywny koniec projektu Kukiz15!”

Pół miliona w dół

W stosunku do wyborów parlamentarnych w 2015 roku, Kukiz’15 stracił prawie pół miliona wyborców – z 1 mln 339 tys. głosów w 2015 roku, do 868 tys. w wyborach do sejmików w 2018 roku.

Jeszcze w kwietniu 2018 roku pisaliśmy, że Kukiz’15 ma bardzo duży potencjał i wielu wyborców uważa formację za swój drugi wybór.

W badaniu Ipsos dla OKO.press z sierpnia 2018 roku aż 24 proc. respondentów wskazywało Kukiz ’15 jako ugrupowanie drugiego wyboru (jeżeli nie mogliby zagłosować na kandydata swojej partii). Jeszcze wyraźniejsze jest to wśród wyborców PiS – aż 43,8 proc. wskazuje Kukiza jako swój drugi wybór.

Badanie to pokazało też, że rozpad Kukiz’15 wzmocni przede wszystkim PiS. Najczęstszym drugim wskazaniem (24,3 proc.) wśród wyborców Kukiza jest właśnie partia rządząca.

I to było widać w tych wyborach. Według exit polls, z głosujących na Kukiz’15 w 2015 roku zaledwie 42 proc. wybrało teraz kandydatów tego komitetu. Reszta zasiliła trzy największe partie: PiS i PSL wsparło 12 proc., KO – 10 proc.

W najbliższych miesiącach dowiemy się, czy Kukiz’15 dotrwa do kolejnych wyborów parlamentarnych. Dziś nie można wykluczyć, że przekształci się w partię Jakubiak’19, albo członkowie ruchu rozejdą się po mniejszych partiach – korwinistów czy narodowców – i żaden nie dostanie się do kolejnego Sejmu.

To może zwiększyć wynik PiS, który przygarnie część wyborców Kukiza, ale jednocześnie może pozbawić partie Kaczyńskiego jedynego potencjalnego koalicjanta w przyszłym Sejmie.


Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym