Flirt Prawa i Sprawiedliwości ze środowiskiem kibicowskim trwa od lat. Niektórzy politycy partii rządzącej zachowywali się przyzwoicie odcinając się wyraźnie od najbardziej kontrowersyjnych, czy wręcz przestępczych działań kibiców. Ale życzliwość dla kiboli udzieliła się i Kaczyńskiemu, i Szydło i Gowinowi


Ta teza [o stawianiu przez dzisiejszą władzę ludzi w szalikach za wzór] jest bezpodstawna, ta teza jest fałszywa.

Mariusz Błaszczak, "Jeden na jeden", TVN24 - 03/11/2016

Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta


raczej fałsz. PiS flirtuje z kibicami, ale częsć polityków się od tego odcina


W programie „Jeden na jeden” Bogdan Rymanowski przypomniał ministrowi spraw wewnętrznych Mariuszowi Błaszczakowi list policyjnych związkowców ze Śląska z do Beaty Szydło z 18 października 2016. Ich zdaniem eskalacja agresji kibiców wynika m.in. z tego, że „część polityków jako wzór patrioty przedstawia osobę noszącą szalik jednego z klubów, a tak łatwo zapomina o tych, którzy noszą godło na czapce”. Minister zaprzeczył. Sprawdźmy, co mówią fakty.

Flirt PiS ze środowiskiem kibicowskim rozpoczął się na dobre pięć lat temu, kiedy narósł spór między kibicami i rządem Tuska. Hasło „Tusk matole, twój rząd obalą kibole” pojawiło się po zamknięciu stadionu Legii, po tym jak warszawscy kibole zdemolowali stadion w Bydgoszczy.

Głos zabrał wtedy sam Jarosław Kaczyński. Co prawda „z chuligaństwem, bandytyzmem, ustawkami trzeba bezwzględnie walczyć”, ale jeżeli kibice urządzają uroczystości patriotyczne to „trzeba im bić brawo”.

„Kibice, tak jak inni obywatele, mają prawo do poglądów politycznych, a na stadionach panują te same reguły co w całym kraju, czyli jest wolność słowa” – mówił Kaczyński.

Problem w tym, że często w uroczystościach patriotycznych biorą udział ci sami ludzie, którzy dokonują chuligańskich wybryków.


Środowiska kibicowskie uwiarygadniała również premier Beata Szydło, która pisała do uczestników kibicowskiej pielgrzymki na Jasnej Górze:

„Państwa postulaty są dowodem zaufania, które daje mi wielką satysfakcję. Wierzę, że również z Państwa wsparciem uda się zrealizować dobrą zmianę, dzięki której każdy Polak będzie czuł się dobrze w swoim kraju i będzie dumny z ojczyzny”.

Oczywiście znowu można powiedzieć, że jest to odezwa do „prawdziwych kibiców”, a nie do „kiboli”. Problem w tym, że środowiska pseudokibiców również uważają się za „prawdziwych kibiców”.

Kiedy na stadionie Legii kibole rozwinęli gigantyczny transaperent: ”KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice”, podległa Zbigniewowi Ziobrze prokuratura postanowiła nie wszczynać śledztwa. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Michał Dziekański tłumaczył: „Prokurator uznał, że nie doszło do aktu przemocy, a treść baneru nie stanowi czynu zabronionego w myśl Kodeksu Postępowania Karnego”.

Według Radia Zet śledczy uznali transparent za polemikę z wygwizdaniem Andrzeja Dudy w maju na Stadionie Narodowym. Wydaje się, że

trzeba mieć naprawdę wiele złej woli, żeby uznać, że grożenie śmiercią jest formą polemiki.

Zapewne o takim właśnie podejściu do środowisk kibicowskich pisali policyjni związkowcy ze Śląska.



Z drugiej strony, od treści transparentu jasno odcięła się choćby Marzena Machałek z PiS.

Skandalicznym przykładem folgowania agresji w wykonaniu radykalnej prawicy (sprawa nie dotyczy kibiców) jest wstrzymanie przez Ziobrę wykonania wyroku na Marcinie F., który podczas demonstracji kopał policjanta. Marcin F. działał w warunkach recydywy.

Wiele wskazuje na to, że minister uległ naciskom środowisk prawicowych. Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości stwierdza, że „Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zdecydował z urzędu wstrzymać wykonanie kary pozbawienia wolności do czasu zbadania zasadności złożenia wniosku o ułaskawienie.”

Abonament na wolność słowa

OKO pilnuje, by nacjonalizm nie rozlał się po Polsce.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Masz cynk?