Blok prawicowy w Izraelu osiągnął lepszy wynik niż zakładano. Co dalej z Netanjahu?
Sojusz opozycji z Likudem to niebezpieczny scenariusz: Netanjahu nie jest tym samym politykiem, co piętnaście lat temu, gdy jeszcze zdarzyło mu się wyrazić poparcie dla rozwiązania dwupaństwowego. Jest jasne, że Netanjahu szykuje dla opozycji pułapkę – mówi Prof. Alexander Yakobson
Z prof. Alexandrem Yakobsonem, historykiem, politologiem, felietonistą Haaretz i wieloletnim aktywistą największej izraelskiej organizacji pokojowej Peace Now rozmawiamy o wynikach wyborów parlamentarnych w Izraelu, kontekście historycznym izraelskiej polityki, potencjalnych scenariuszach wyglądu przyszłego rządu oraz stygmatyzacji partii arabskich.
Na zdj. Gadi Eisenkot (L) i Benjamin Netanyahu
Kacper Max Lubiewski: Wybory w Izraelu za nami: blok Benjamina Netanjahu wygrał ostatecznie 53 mandaty, a blok opozycji syjonistycznej pod przywództwem Gadiego Eizenkota 48. 19 miejsc w przyszłym Knesecie przypadło partiom arabskim. Największą partią pozostaje jednak Likud, który jak na razie ma 26 mandatów. Jak powinniśmy rozumieć wtorkowe wyniki w Izraelu?

Komentarze