Bóg, alkohol i agresja. Narodowcy świętowali Dzień Niepodległości
"Nasza cywilizacja, nasze zasady" - to oficjalne hasło Marszu Niepodległości 2020.
Agresja, wódka i bogoojczyźniane hasła, "Bitwa o Empik", spalone mieszkanie, bezustanne atakowanie policji mieszały się ze skandowaniem o Bogu, honorze, a także o konieczności je*ania TVN-u i Antify. Atakowano dziennikarzy - "Polska jest dla Polski, a nie dla was ku*wy" - krzyczał do dziennikarzy zamaskowany narodowiec z biało-czerwoną flagą.
W czasie, gdy demonstranci rzucali w policjantów petardami hukowymi i czym popadło, z mobilnej sceny - samochodu organizatorów ogłaszano przez głośniki - "Słuchajcie, powiedzmy co jest naszym celem. Wielka i narodowa Polska!".
[3 min. 11 sek.] Krzysztof Bosak jadący w luksusowej terenówce prawie na czele marszu, pozdrawia widzów OKO.press. "Atmosfera jest świetna. Cieszę się, że wspólnie świętujemy niepodległość".
Komentarze