Wojciech Bojanowski z TVN24, autor reportażu o śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu, został laureatem jednej z najbardziej prestiżowych nagród dziennikarskich - Nagrody Radia Zet im. Andrzeja Woyciechowskiego. Kapituła nagrody wydała oświadczenie, w którym pisze: "Ostatnio w Polsce nasiliły się działania prokuratury przeciwko dziennikarzom"

„Dziennikarstwo czasem polega na tym, żeby pokazać coś takiego, co jest ukryte, coś takiego, co ma nie wyjść nigdy na światło dzienne, co ma się nigdy nie ukazać. I to coś, jak czasem udaje nam się odkryć, okazuje się, że często jest niewygodne, kole w oczy i wielu osobom przeszkadza” – mówił Wojciech Bojanowski, odbierając nagrodę.

Film „Śmierć na komisariacie” był efektem wielomiesięcznego śledztwa dziennikarskiego. Igor Stachowiak został zatrzymany w maju 2016 roku. Policjanci wielokrotnie używali wobec niego paralizatora, choć wcześniej skuli go kajdankami. Stachowiak zmarł. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar komentował: „Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do tego, że to były tortury”. Minister Mariusz Błaszczak odwołał dowódców dolnośląskiej i wrocławskiej policji, we wrześniu zarzuty postawiono czterem policjantom. Policja twierdziła, że nie miała dostępu do nagrań, które pokazał Bojanowski, jednak dziennikarze TVN ustalili, że to nieprawda. Śledztwo prowadzi prokuratura w Poznaniu.

Wojciech Bojanowski zaznaczył, że 10 dni temu sąd zwolnił go z tajemnicy dziennikarskiej w sprawie śmierci Stachowiaka:

„Dostałem postanowienie sądu, który zwalnia mnie z niej, chociaż nie zostałem jeszcze ani przesłuchany, ani wezwany. Już na samym początku jestem zwolniony z tajemnicy, chociaż nie miałem okazji się nią posłużyć.

Zastanawiam się, jak to rozumieć. Czy te osoby, które mi zaufały, moich informatorów mam wydać? Tych ludzi, dzięki którym zobaczyliśmy to nagranie? Ci ludzie mają teraz cierpieć? Ja nigdy tego nie zrobię”.

Bojanowski mówił o tym, czemu służy tajemnica dziennikarska: „Zastanawiam się, co by było, gdybyśmy my, wszyscy dziennikarze, tak jak tu siedzimy, nie mieli możliwości skorzystania z tej tajemnicy. Czy powstałyby te wszystkie materiały? Czy powstałyby te wszystkie teksty, czy my moglibyśmy rzetelnie, uczciwie pracować? Czy moglibyśmy naprawiać Polskę? Czy moglibyśmy coś dobrego dla kraju zrobić, gdyby nie ta tajemnica i zaufanie, którym ludzie nas darzą.

Uważam, że powinniśmy w takim momencie, w jakim jesteśmy, walczyć o dobre i uczciwe dziennikarstwo. Chodzi o to, żebyśmy każdego dnia ciężko pracowali, bo ta ciężka praca i to uczciwe, codzienne dziennikarstwo, jest czymś, co może pomóc Polskę zmienić”.

Dodał: „żyjemy w trudnych czasach, bo ludzie boją się zwolnień” i tego, że mają zaciągnięte kredyty, które trzeba spłacać. „Myślę, że największy kredyt, jaki wszyscy zaciągnęliśmy, to jest ten kredyt zaciągnięty u naszych odbiorców. Oni oczekują od nas rzetelnej i uczciwej pracy. To jest ten najważniejszy kredyt, który powinniśmy spłacać: właśnie wobec naszych odbiorców, ale też tych wszystkich osób, które nam zaufały, które powierzyły nam swoje tajemnice. Tego musimy bronić. Musimy bronić tej tajemnicy dziennikarskiej”.

W wypowiedzi dla Radia Zet Bojanowski dodał: „Ja oczywiście swoich informatorów nie wydam, ale

czy to jest sposób, żeby dziennikarze przestali dotykać trudnych problemów, trudnych tematów? Czy to jest sposób na to, żeby utemperować dziennikarzy? Jeśli tak, to uważam, że trzeba bić na alarm”.

Laureat nagrody Woyciechowskiego mówił też o podziałach w środowisku dziennikarskim:

„Nie ma znaczenia, czy pracujesz w „Gazecie Polskiej”, „Gazecie Wyborczej”, TVN24, TVP Info, czy w Telewizji Trwam. Jeśli jesteś dobrym dziennikarzem i masz swoje sumienie, i chcesz być uczciwy, to będziesz.

Apeluję do wszystkich, żeby nie przekreślali swoich kolegów po fachu tylko ze względu na to, w jakiej są teraz redakcji. Takie moje marzenie na koniec: żeby w tym podzielonym środowisku zamiast obrażać się na siebie albo siebie nie zauważać, żebyśmy zaczęli wspólnie walczyć o dziennikarskie standardy, o dobre dziennikarstwo, bo dobre dziennikarstwo się obroni. Jestem głęboko przekonany, że dobre dziennikarstwo przetrwa i ten zawód będzie pełnił dalej tak ważną rolę, jaką pełni. Dziennikarstwo jest najpiękniejszym zawodem na świecie”.

Jednocześnie Kapituła Nagrody wydała oświadczenie o działaniach prokuratury wobec dziennikarzy. Sygnatariusze apelują o solidarność środowiska, bowiem „media patrzące krytycznie na działania instytucji i polityków są podstawą demokratycznej wspólnoty”.

Stanowisko Kapituły Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego z dnia 18 października 2017 roku:

Bezdyskusyjnie, dziennikarz, jak każdy obywatel, jest równy wobec prawa i temu prawu podlega. Nie ulega wątpliwości, że dziennikarz ma obowiązek dochowania  wszelkich standardów etycznych i zawodowych oraz działania w imię prawdy i dobra społecznego.

Bezsporne jest także to, że każdy, kto czuje się pokrzywdzony publikacją, ma prawo do dochodzenia swoich praw w postępowaniu cywilnym.

Ostatnio w Polsce nasiliły się działania prokuratury przeciwko dziennikarzom. Obawiamy się, że ich celem może być zastraszanie autorów publikacji i wydawców, aby nie podejmowali tematów niewygodnych władzy.

Prokuratura zajmowała się także sprawami dwóch tegorocznych nominowanych do Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego. Dziennikarka  Polsat  News,  Ewa  Żarska,  której  reportaż  przyczynił  się  do  zatrzymania groźnego  pedofila, została ukarana grzywną  6  tys.  złotych  za  odmowę  ujawnienia informatora. Informatora znanego wcześniej policji.

Minister obrony narodowej Antoni  Macierewicz zaangażował prokuraturę wojskową przeciwko Tomaszowi Piątkowi – autorowi książki „Macierewicz i jego tajemnice”. Zarzucił mu m.in. czyn polegający na „poniżeniu konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej” zagrożony karą do dwóch lat więzienia. Przypominamy,  że dziennikarz ujawniając informacje poufne, często niewygodne dla decydentów, działa w interesie publicznym i nie powinien być z tego tytułu ścigany karnie.

Media patrzące krytycznie na działania instytucji i polityków są podstawą demokratycznej wspólnoty. Wyrażając  głębokie  zaniepokojenie poczynaniami prokuratury, apelujemy do całego środowiska dziennikarskiego o solidarność w tej sprawie, a polityków i śledczych, by ich działania nie wzbudzały  jakichkolwiek  podejrzeń  o  wywieranie presji i były pozbawione podtekstu politycznego.

Lista sygnatariuszy: Sławomir  Assendi – redaktor  naczelny  Radia  ZET  (przewodniczący  Kapituły);  Jerzy  Baczyński – redaktor  naczelny  tygodnika  „Polityka”;  ks. Adam  Boniecki – redaktor-senior “Tygodnika  Powszechnego” (członek honorowy); Bogusław Chrabota – redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”; Paweł Fąfara – członek zarządu, redaktor naczelny Polska Press Grupy; Robert Feluś, redaktor naczelny dziennika „Fakt”; Krzysztof Jedlak – redaktor naczelny “Dziennika Gazety Prawnej”; Aleksandra Karasińska – z-ca redaktora naczelnego tygodnika „Newsweek Polska”; Jarosław Kurski – I z-ca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”; Tomasz Machała – wiceprezes ds. wydawniczych Wirtualnej Polski;  Edward  Miszczak – dyrektor  programowy TVN; Małgorzata Moszczeńska – wydawca wiadomości Radia ZET; Piotr Mucharski – redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”; Konrad Piasecki – dziennikarz Radia ZET; Adam Pieczyński – redaktor naczelny TVN24 i Faktów  TVN; Jacek Pochłopień – redaktor naczelny tygodnika  „Wprost”; Katarzyna Radziwiłł – córka Andrzeja Woyciechowskiego  (członek honorowy); Andrzej Skworz – redaktor  naczelny magazynu „Press”; Marek Twaróg – redaktor naczelny „Dziennika Zachodniego”; Bartosz Węglarczyk – dyrektor programowy Onetu.

Opłać abonament na wolność słowa


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym