Bojownicy kopią okopy. "Czekamy na gości. Prezenty już mamy" [UKRAIŃSKA DUMA OBROŃCÓW]

Bojownicy kopią okopy. „Czekamy na gości. Prezenty już mamy” [UKRAIŃSKA DUMA OBROŃCÓW]

Scena z podróży reporterskiej Roberta Kowalskiego do Ukrainy. Podnóże Karpat Wschodnich.

Pokazujemy przygotowania grup samoobrony i ochotników do ewentualnych walk. Kopią rowy, pod kierunkiem wojskowego. Ten zgadza się na wizytę ekipy filmowej, ale instruuje, co można a czego nie można filmować, a przede wszystkim z jakiego punktu nie wolno nam filmować, bo to mogłoby demaskować samo miejsce. Cały czas nam towarzyszy, wszystko objaśnia. Ochotnicy okazują nam przyjaźń, każdy chce coś opowiedzieć, są dumni ze swojej pracy, wykonanej przez całą wioskę. Najmłodszy ma 12 lat, najstarszy – 53 lata.

Wszyscy mówią o wolnej Ukrainie. Regularne warty ma 70 mężczyzn. Wiedzą, że materiał będzie pokazany w Polsce i dziękują Polakom za wsparcie. Widzą też, że w samochodzie mamy uciekająca przed wojną matkę z trójką dzieci, którą wieziemy na polską granicę (poprosili nas o to przyjaciele).

Takie okopy widzimy co kilka, kilkanaście kilometrów.

Film nie ujawnia żadnych strategicznych szczegółów, dla nikogo nie stanowi zagrożenia. Jest świadectwem rodzącego się ducha samoobrony ojczyzny i determinacji w obronie ukraińskiej godności i wolności. Pokazujemy go także dlatego, że tego chcieli ci dzielni ludzie.

 


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press