Kraków, Rzeszów, Białystok, Poznań i inne miasta. Sędziowie z kolejnych sądów Polsce odmawiają współpracy z nową Krajową Radą Sądownictwa. Zarzucają jej stronniczość, dawanie awansów sędziom, którzy poszli na współpracę z resortem Ziobry i podważają legalność nowej KRS

Tej fali sprzeciwu resort ministra Zbigniewa Ziobry i nowa KRS już nie zatrzyma. Od blisko dwóch tygodni sędziowie w całej Polsce podejmują uchwały, w których zdecydowanie protestują przeciwko działaniom nowej KRS.

Sędziowie podejmują uchwały w obronie niezależności sądów i krytykują działania obecnej władzy w wymiarze sprawiedliwości od wielu miesięcy. Ale teraz wprost

odmówili brania udziału w ustawowych procedurach, które uważają za fikcyjne.

Do wyroku TSUE nie opiniujemy

Sędziów oburzyło to, jak nowa KRS opiniuje kandydatów – sędziów, którzy ubiegają się o awanse w sądach okręgowych i apelacyjnych. Ich zdaniem – co wynika z uchwał – nowa KRS jest stronnicza, lekceważy opinie samorządu sędziowskiego, wybiera osoby z niższymi kwalifikacjami niż pozostali kandydaci oraz osoby, które współpracują z resortem ministra Ziobry.

Dlatego kolejne sądy odmawiają opiniowania kandydatur do awansów, choć jest to ustawowy wymóg całej procedury.

Najnowszą uchwałę w tej sprawie podjęło w piątek Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Apelacji Krakowskiej. Napisano w niej, że sędziowie apelacji krakowskiej wstrzymują się z opiniowaniem kandydatów na jedno stanowisko sędziego tutejszego sądu apelacyjnego „do czasu zajęcia stanowiska przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie pytań prejudycjalnych skierowanych m.in. przez Sąd Najwyższy, sądy powszechne oraz przez NSA”.

Pytania te dotyczą legalności wyboru członków – sędziów nowej KRS. Wybrali ich wbrew Konstytucji posłowie PiS i Kukiz’15. Do nowej KRS trafili głównie sędziowie, którzy poszli na współpracę z resortem ministra Zbigniewa Ziobry. Dlatego środowisko prawnicze podnosi, że tak wybrana KRS może działać nielegalnie i nie ma atrybutu niezależności. A tym samym podejmowane przez nią decyzje też będą nieważne. Dotyczy to też decyzji o sędziowskich awansach.

W uchwale sędziowie z apelacji krakowskiej przypominają: „Podtrzymujemy negatywną ocenę, że wybór piętnastu osób wykonujących zawód sędziego na członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz widoczne powiązania tych osób z Ministrem Sprawiedliwości nie dają gwarancji należytego wykonywania przez nich przewidzianych Konstytucją obowiązków.

Rodzi to uzasadnione obawy politycznego podporządkowania organu mającego stać na straży niezależności władzy sądowniczej”.

Małopolscy sędziowie uważają, że sposób wyboru nowej KRS przekłada się wprost na to, komu daje ona teraz awanse do sądów wyższych instancji. „Zwracamy uwagę, że taki stan rzeczy budzi uzasadnione zastrzeżenia co do legalności procedury nominacyjnej, w której Krajowa Rada Sądownictwa odgrywa kluczowe znaczenie. Wątpliwości te są uzasadnione, o ile uwzględnić zachowanie członków tego organu w procedurze opiniowania kandydatów, przejawiające się w całkowitym lekceważeniu wyników opinii co do kandydatów wyrażanych przez zgromadzenia sędziów w sądach powszechnych oraz pomijaniu rzeczywistych kompetencji kandydatów”.

Sędziowie napisali też zdecydowanie:

„Jakikolwiek udział w procedurze opiniowania kandydatów do objęcia urzędu w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie byłby legitymizowaniem czynności zmierzających do zdeprecjonowania wymiaru sprawiedliwości (…)

Oświadczamy, że wyrażamy wolę opiniowania kandydatów po rozstrzygnięciu wskazanych przez nas zastrzeżeń przez TSUE”.

Wszystkie ich uchwały z piątku są dostępne na stronie stowarzyszenia sędziów Iustitia.

Bunty sędziów w całej Polsce

To kolejne uchwały, w których sędziowie odmawiają opiniowania sędziowskich awansów do czasu rozstrzygnięcia statusu nowej KRS przez TSUE. Wcześniej podobne uchwały podjęli sędziowie z okręgu krakowskiego, rzeszowskiego białostockiego, poznańskiego i katowickiego oraz apelacji gdańskiej, białostockiej, łódzkiej i rzeszowskiej. Protestują też sędziowie z mniejszych sądów jak z Gorzowa Wielkopolskiego, Krosna czy ze Słupska. W tym ostatnim sądzie sędziowie, którzy kandydowali do Sądu Okręgowego, chcieli nawet wyłączenia 14 z 15 członków nowej KRS z opiniowania ich kandydatur. Zarzucali im potencjalną stronniczość. OKO.press pisało o tej sprawie:

KRS odrzuciła wniosek o wyłączenie siebie samej i pozytywnie zaopiniowała do awansu m.in. prezesa Sądu Okręgowego w Słupsku Andrzeja Michałowicza (do tej pory miał status sędziego rejonowego), męża członkini nowej KRS. Przepadły za to wszystkie osoby, które złożyły wnioski o wyłącznie członków KRS.

Wszystkie uchwały sędziów, którzy odmawiają opiniowania awansów sędziowskich do czasu wydania wyroku przez TSUE są dostępne tutaj:

http://themis-sedziowie.eu/

https://www.iustitia.pl/

„Realna staje się wizja destrukcyjnego chaosu prawnego”

W związku z tym, jak wygląda polityka awansowa nowej KRS, Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia wystąpił już wcześniej do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, nowej KRS i prezydenta Andrzeja Dudy o wstrzymanie procedury awansów do czasu wydania wyroku przez TSUE.

„Zachodzą bardzo poważne obawy, że udział w procedurze konkursowej organu, który działa w składzie ukształtowanym niezgodnie z Konstytucją, nie ma poparcia środowiska sędziowskiego i nie broni niezależności sądów, niezawisłości sędziów oraz trójpodziału władzy, może skutkować wadliwością konkursów. Te obawy są coraz bardziej uzasadnione także w przypadku procedur dotyczących sądów powszechnych.

Realna staje się wizja bezprecedensowego, destrukcyjnego chaosu prawnego spowodowanego wadliwością orzeczeń wydawanych przez sędziów powołanych w wyniku nieważnych konkursów. W grę wchodzi także odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa na niespotykaną dotychczas skalę. Konstytucyjnym obowiązkiem organów państwa jest dbanie o stabilność finansów publicznych. Konieczne jest zatem podjęcie działań mających na celu zminimalizowanie powyższego ryzyka” – napisał Zarząd Iustitii w swoim stanowisku.

Opinia samorządu sędziowskiego na temat kandydatów ubiegających się  awans do wyższej instancji jest formalnym wymogiem rozpoczęcia procedury konkursowej. Jej brak powinien powstrzymać dalsze procedury w nowej KRS. Ale dzięki zmianie prawa przez obecną władzę, nowa KRS może pominąć brak opinii, bo nie jest ona obligatoryjna.

Nowa KRS w odpowiedzi na zarzuty samorządów sędziowskich wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego (w większości obsadzonego sędziami wybranymi przez PiS), by ten ocenił, czy działa legalnie. Trybunał choć zwleka miesiącami z rozpoznaniem innych spraw, w tej sprawie zadziałał szybko i wyznaczył termin rozprawy już na 3 stycznia 2019 roku.


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym