Już tylko 32 proc. ludzi (w tym prawie sami zwolennicy PiS) uważa, że po wyborach 2015 nastąpiła zmiana na lepsze. Systematycznie narasta przekonanie, że "dobra zmiana" jest zmianą na gorsze; tak sądzi dziś 48 proc., z tym, że Polki (53 proc.) są częściej złe niż Polacy (43 proc.). Nawet na propisowskiej wsi i w wieku 60+ przeważa sąd, że ta zmiana jest zła

W sondażach IPSOS dla OKO.press systematycznie pytamy: „Czy po ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych 2015 roku w Polsce nastąpiła zmiana na lepsze, gorsze czy nic się nie zmieniło?”. Jest wyraźny trend: przybywa „złej zmiany” kosztem „nic się nie zmieniło”. W badaniu marcowym doszedł do tego odpływ (4 pkt proc.) entuzjastów dobrej zmiany i nożyce rozwarły się szerzej.

Dobra zmiana (kolor czerwony), zła (granatowy) czy nic się nie zmieniło (szary)? Kolejne sondaże IPSOS dla OKO.press

IPSOS dla OKO.press

Dobra zmiana płaci za brukselskie występy

Zmniejszenie liczby zwolenników dobrej zmiany przypomina odpływ elektoratu PiS po dyplomatycznej kompromitacji rządu na szczycie UE 9 marca 2017 i ponownym wyborze Donalda Tuska na „prezydenta Europy”. W sondażu OKO.press partia Kaczyńskiego straciła 3 pkt proc. (spadek z 35 na 32 proc.), w badaniu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” 6 pkt (z 35 na 29 proc.), w sondażu Kantar Public dla „Wyborczej” – 2 pkt (z 29 na 27 proc.).

Sondaż OKO.press pozwala wytłumaczyć ten spadek negatywną oceną szczytu w Brukseli, 74 proc. badanych uznało, że rząd poniósł porażkę. Takiego zdania była aż połowa wyborców Kaczyńskiego na ogół łatwo przyjmujących PiS-owską propagandę sukcesu. Tylko 15 proc. badanych „kupiło wersję”, że Bruksela była sukcesem polityki PiS.

Po raz pierwszy na tak dużą skalę PiS naruszyło zapewne poczucie bezpieczeństwa, co wyraziło się także – w innym pytaniu sondażu – odrzuceniem, nawet przez elektorat PiS, hasła „suwerenności” narodowej, której PiS chciał bronić w polityce europejskiej.

Kiedy pierwszy raz pytaliśmy o dobrą/złą zmianę w czerwcu 2016 odpowiedź „na lepsze” minimalnie przeważała nad „na grosze”. W marcu 2017 wśród wszystkich socjoekonomicznych grup już tylko ludzie z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym widzą częściej dobrą (38 proc.) niż złą (35 proc.) zmianę.

Nawet w bastionie PiS, jakim jest wieś bylo odwrotnie (38 do 43). Także wśród ludzi 60+, którzy najczęściej głosują na partię Kaczyńskiego, więcej osób widzi złą zmianę (46 proc.) niż dobrą (39 proc.).

Zła zmiana, bo coraz więcej złych zmian

O ile europejska klęska PiS może tłumaczyć nagły ubytek zwolenników dobrej zmiany, o tyle systematyczny przyrost ludzi krytycznych, jest zapewne efektem kumulacji efektów polityki PiS, które dotykają kolejnych grup, interesów i wartości społecznych: kobiet, samorządowców, sędziów i sądów, osób o wrażliwości ekologicznej, mediów, organizacji pozarządowych.

Wpływ może mieć także styl uprawiania polityki. W expose premier Szydło twierdziła, że „Polacy opowiedzieli się za zmianą dotychczasowej polityki i formy sprawowania władzy. Ta ogromna potrzeba jest wynikiem ostatnich lat, kiedy to nastąpiło kompletne rozminięcie się oczekiwań obywateli z działaniem rządzących”.

I obiecywała: „Polska polityka musi być inna. Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność. A przede wszystkim słuchanie obywateli. To są zasady, którymi będziemy się kierować. Koniec z arogancją władzy i koniec z pychą”.

Te zapowiedzi okazały się gołosłowne. Uderzające jest zwłaszcza, jak bardzo PiS naraził się kobietom. Wśród Polek 53 proc. wybrało odpowiedź „zmiana na gorsze” i tylko 30 proc. „na lepsze”. Polacy są  mniej krytyczni: 43 proc. do 35 proc.

Elektoraty partyjne, czyli polaryzacja

Według marcowego sondażu OKO.press do Sejmu weszłoby pięć partii: PiS (poparcie 32 proc.), PO (28 proc.), Kukiz 15 (10 proc.), Nowoczesna (8 proc.), PSL (6 proc.) i SLD (5 proc.). Razem (4 proc.) było tuż tuż. Polaryzacja poglądów na temat dobrej/złej zmiany jest wyrazista.

Odpowiedzi PO i N (identyczne) są lustrzanym odbiciem PiS. Kukizowcy są rozdarci z przewagą na „tak” dla dobrej zmiany, PSL i SLD są raczej na nie, ale z wyjątkami.

PSL-owcy najczęściej wybierali odpowiedź „brak zmiany”.

Dobra (czerwona) czy zła (granatowa) zmiana? Odpowiedzi w proc. zwolenników pięciu największych partii

PiS
 
PO
 
Kukiz 15
 
Nowoczesna
 
PSL
 
SLD

Wśród osób, które widzą zmianę na lepsze, aż 86 proc. stanowią wyborcy PiS.

Resztę – kukizowcy i niezdecydowani na kogo głosować.

Sondaż IPSOS dla OKO.press 17-19 marca, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1001 osób.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press