Może komisja ds. Amber Gold będzie "cyrkiem", ale jej przewodnicząca Małgorzata Wassermann nigdy nie twierdziła, że zacznie od przesłuchania Tuska. Politycy mają być na deser

Sławomir Neumann (PO), zarzucił Małgorzacie Wassermann, przewodniczącej sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, że “robi cyrk”, przekładając przesłuchanie Donalda Tuska z września na późniejszy termin. Przewodniczący parlamentarnego klubu PO 7 września mówił w RMF FM:

„Jeżeli przed wakacjami słyszymy od pani poseł Wassermann i od PiS, że należy szybko, przed wakacjami powołać komisję śledczą od Amber Gold, my będziemy w wakacje pracować, z dokumentami się zapoznamy, a we wrześniu rozpoczniemy przesłuchania Tuska i innych, a dzisiaj słyszymy, że przesłuchania będą w grudniu, to to jest robienie cyrku”.

Odpowiadała mu – także w RMF FM – Małgorzata Wassermann.


Nigdy nie powiedziałam, nie znajdzie pan mojej wypowiedzi, że Donald Tusk będzie jedną z pierwszych osób wezwanych przed komisję. Wręcz przeciwnie, od czerwca tłumaczę, że tak nie będzie, ponieważ to by było nielogiczne

Małgorzata Wasserman, Gość Krzysztofa Ziemca, RMF FM, - 10/09/2016

Małgorzata Wasserman w RMF FM / fot. rmf24.pl


prawda. Prawda. Małgorzata Wasserman mówi, że Tusk będzie (jeśli będzie) na deser


Poza narzekaniem na tempo prac komisji Neumann twierdził, że zacznie ona od przesłuchania Tuska. Aby ocenić tę opinię Neumanna, sprawdzamy wypowiedź Wasserman, która odpowiadała na jego słowa. Jeśli  ona ma rację, Neumann się myli. Jeśli ona się myli, rację ma on.

7 września odbyło się pierwsze posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold – parabankowej instytucji, która w latach 2009-2012 od 18 tys. ludzi wyłudziła łącznie 851 mln zł. PiS zarzuca rządzącej wtedy koalicji PO-PSL, że zbyt długo nie reagowała na ostrzeżenia o rosnącej piramidzie finansowej. PO zarzuca teraz PiS-owi, że celem komisji nie jest dochodzenie prawdy (bo tym wciąż zajmuje się sąd), ale polityczny atak na Donalda Tuska.



Na pierwszym posiedzeniu komisji posłowie postanowili, że mające potrwać dwa lata prace rozpoczną od analizy akt spraw wytoczonych państwu P., założycielom Amber Gold. Będą też starać się o dokumenty od Komisji Nadzoru Finansowego, UOKiK, ABW, ministerstw Gospodarki, Finansów oraz Sprawiedliwości, a także dokumentację dotyczącą utworzenia linii lotniczej OLT Express, która była powiązana z twórcami Amber Gold i z którą współpracował Michał Tusk, syn premiera.

OKO.press nie udało się znaleźć wypowiedzi poseł Wassermann, w której obiecywałaby, że komisja przesłucha Donalda Tuska we wrześniu. Znaleźliśmy za to szereg wypowiedzi, w których Wassermann tłumaczy się z tego zarzutu. Robiła to m.in. 19 lipca na briefingu w Sejmie, 13 lipca na łamach “Gościa Niedzielnego” i 6 lipca podczas sejmowej debaty nad wnioskiem PiS o powołanie komisji. Z mównicy sejmowej zapewniała:

„Mogę sobie wyobrazić, że jako osoba, która nadzorowała służby specjalne czyli jakąś wiedzę miała, lub jeśli nie, to jest pytanie dlaczego jej nie miała, że komisja taką osobę wezwie i o to zapyta. Nigdy nie stawiałam kwestii tego, że pan Donald Tusk będzie wzywany jako pierwszy, albo jako najistotniejszy”.

Komisja nie ustaliła jeszcze listy świadków, ale według zapowiedzi przewodniczącej, pierwszymi przesłuchanymi będą prokuratorzy badający sprawę Amber Gold. Politycy mają odpowiadać na pytania jako ostatni. Tuż przed wyborami samorządowymi w 2018 r

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press