Prawa autorskie: ExternalExternal
Wideo

Cztery godziny walki na wieńce. Prezes Kaczyński złożył jeden, a obywatele dziesięć, w tym tęczowy

Pierwszy - obywatelski wieniec - złożył, jak co miesiąc, Zbigniew Komosa. Natychmiast usunęli go żandarmi. I się zaczęło. Szarpanina i pyskówki, sceny groźne i groteskowe rozegrały się pod „smoleńskimi schodami” w 136. miesięcznicę smoleńską. Prób zdobycia pomnika było kilka, w końcu żandarmi i policjanci musieli ustąpić

Wszystko rozpoczęło się tuż po tym, jak prezes Kaczyński i jego dostojnicy zakończyli oficjalną uroczystość (relacja we wcześniejszym filmie OKO.press).

Pierwszy - obywatelski wieniec - złożył, jak co miesiąc, Zbigniew Komosa. Natychmiast usunęli go żandarmi. I się zaczęło. Szarpanina i pyskówki, sceny groźne i groteskowe rozegrały się pod „smoleńskimi schodami” w 136. miesięcznicę smoleńską. Prób zdobycia pomnika było kilka, w końcu żandarmi i policjanci musieli ustąpić.

Wieńce z napisami - „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego” - złożono także pod pałacem Prezydenckim i pomnikiem Lecha Kaczyńskiego.

Warszawa, 10 sierpnia 2021.

Udostępnij:

Robert Kowalski

Dziennikarz radiowy i telewizyjny, producent, reżyser filmów dokumentalnych. Pracował w m.in Polskim Radiu, „Panoramie” TVP2. Był redaktorem naczelnym programu „Pegaz” i szefem publicystyki kulturalnej w TVP1. Współpracuje z Krytyką Polityczną, gdzie przeniósł zdjęty przez „dobrą zmianę” program „Sterniczki” z Radiowej Jedynki. Tworzy cykl „Kamera OKO.press”.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne