Cztery godziny walki na wieńce. Prezes Kaczyński złożył jeden, a obywatele dziesięć, w tym tęczowy
Pierwszy - obywatelski wieniec - złożył, jak co miesiąc, Zbigniew Komosa. Natychmiast usunęli go żandarmi. I się zaczęło. Szarpanina i pyskówki, sceny groźne i groteskowe rozegrały się pod „smoleńskimi schodami” w 136. miesięcznicę smoleńską. Prób zdobycia pomnika było kilka, w końcu żandarmi i policjanci musieli ustąpić
Wszystko rozpoczęło się tuż po tym, jak prezes Kaczyński i jego dostojnicy zakończyli oficjalną uroczystość (relacja we wcześniejszym filmie OKO.press).
Pierwszy - obywatelski wieniec - złożył, jak co miesiąc, Zbigniew Komosa. Natychmiast usunęli go żandarmi. I się zaczęło. Szarpanina i pyskówki, sceny groźne i groteskowe rozegrały się pod „smoleńskimi schodami” w 136. miesięcznicę smoleńską. Prób zdobycia pomnika było kilka, w końcu żandarmi i policjanci musieli ustąpić.
Wieńce z napisami - „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego” - złożono także pod pałacem Prezydenckim i pomnikiem Lecha Kaczyńskiego.
Warszawa, 10 sierpnia 2021.
Komentarze