Czy należy opodatkować mięso? Powinniśmy płacić więcej? Argumenty za i przeciw [OKO do Słuchania]
Słuchaj także na:

Czy należy opodatkować mięso? Powinniśmy płacić więcej? Argumenty za i przeciw [OKO do Słuchania]

Czy mięso powinno być droższe i silniej opodatkowane? Jak produkcja mięsa przyczynia się do katastrofy klimatycznej?

Odpowiedzi udziela autorka książek dotyczących żywienia, wieloletnia dziennikarka „Gazety Wyborczej” Krystyna Naszkowska. Zestawiamy argumenty lobby mięsnego z postulatami organizacji działających na rzecz ograniczania konsumpcji produktów zwierzęcych – i szukamy prawdy.


Komentarze

  1. Jan Kowalski

    Może najpierw należy opodatkować mięso które jest szkodliwe dla zdrowia: czyli parówy, wędliny, konserwy, potem również to, które najbardziej szkodzi środowisku czyli mięso czerwone.

  2. Aron Sem

    Nie ma żadnych propozycji podatku na mięso. Inicjatywa musiałaby wyjść od KE a RE musiałaby zgodzić się jednogłośnie. Tą tylko pierdy w europarlamencie (jakich setki rocznie, od zamachu smoleńskiego do mordujo chrześciajn!!AA, tym razem walniętych ekoterrorystów). Ten tekst to śmieć informacyjny niewarty chwili zainteresowania.

    wyborcza.pl/naszaeuropa/7,168189,25­676405,euromit-czy-unia-europejska-­rozwaza-nalozenie-podatku-od-miesa.­html

  3. Konserwatywny Socjalista

    Neoliberalnej "lewicy" to się spodoba. Zamożniejsi będą dalej jeść mięso i napawać się swoją moralną wyższością, a gorszy sort wróci do kapusty i ziemniaków.

      • Radek Sterna

        Nie chcę się wdawać tu w dyskusję, ponieważ argumenty i cała debata była już toczona setki razy w internecie, ale chciałbym tutaj rzeczywiście poprzeć uwagę Pani Izabeli. Pani Naszkowska nie podołała tutaj w dostarczeniu obiektywnych informacji, to smuci.

  4. Radek Sterna

    Droga Redakcjo, odnoszę wrażenie, że Pani Naszkowska ujawnia w tej dyskusji wiele swoich osobistych przekonań i sztywności światopoglądowych, jednocześnie kryjąc to za płaszczem "obiektywizmu". Prezentuje się jakby to Ona przejrzała lobby wszystkich stron, znała cały rynek, znała doskonale całe rolnictwo i wszystkie badania świata. Rozwiązania proponowane przez Panią są mainstreamowym przekazem, który ma na celu utrzymać status quo. Głosi ona slogan polityczny w stylu "poprawiajmy dobrostan zwierząt" co oczywiście jest słuszne, ale jednocześnie jest pięknym zabiegiem auto-piarowym. Zdaje się Ona mówić: "Szamię na obiad kotlecika, bo muszę jeść to mięsko, bo ono niezbędne do życia, ale spokojnie zadbałam o dobrostan zwierzęcia, więc mogę go zjeść". Jak może Pani wspominać o sprzeciwie wobec cierpienia jako o aksjomacie współczesnej kultury, a jednocześnie napędzać swoimi poglądami tutaj przemysł mięsny oparty na cierpieniu.

  5. Mirosław Paprotny

    Pani Naszkowska jest niestety mało kompetentna, nie jest też obiektywna w omawianym temacie. Nie będę wnikał w szczegóły jej wypowiedzi (powiem tylko, że awokado to na pewno owoc, wylesienie w Amazonii jak na razie w znikomym stopniu jest spowodowane przez uprawę awokado, a w diecie bezmięsnej schabowego nie zastępuje się kapustą, tylko np. roślinami strączkowymi), zamiast tego podrzucę link do fachowego tekstu. Wynika z niego, że w jednym pani Naszkowska ma pośrednio rację: hodowla zwierząt (głównie wołowiny) w Europie nie jest tak szkodliwa, jak hodowla w np. Ameryce Południowej, bo w Europie się już nie wylesia pod pastwiska. A to przede wszystkim wylesienie jest destruktywne (transport ma znikomy udział). Zaś, jak rozumiem, proponowane przepisy zakładają opodatkowanie mięsa produkowanego w Europie. Ma też rację rozmówczyni, kiedy mówi, że hodowla europejska – mimo wszystko – jest o wiele bardziej humanitarna niż hodowla w biedniejszych regionach.
    Dane z linkowanego artykułu potwierdziły szerokie badania z roku 2019, tylko obecnie przyjmuje się częściej 15% niż 18%. Warto wnikliwie przeczytać.

    https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-m­ity/mit-krowy-emituja-wiecej-gazow-­cieplarnianych-niz-transport-117

  6. Kasia Pieniawska

    Wiem jakie to uczucie gdy na coś nie stać, życie od 1 do 1 – widząc ten post przypomniało mi się o tym, że ostatnio wygrałam bon 500 zł do Żabki Jakby ktoś chciał skorzystać, to strona się nazywa http://www.loteriazabki.pl Jeśli nic mnie to nie kosztuję, to chętnie się tym dziele a może uda się Tobie też wygrać 500 zł, mnie te pieniądze bardzo odciążyły

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press