Członek nowej KRS, sędzia Maciej Nawacki z Olsztyna, stara się o awans do sądu wyższej instancji. Choć opinie o jego pracy jako sędziego nie są najlepsze, to jego koledzy i koleżanki z Krajowej Rady Sądownictwa chyba nie odmówią mu awansu, skoro tak bardzo chce i tak bardzo popiera reformy PiS w sądach

Awans sędziego Macieja Nawackiego nowa KRS ma opiniować na obecnym posiedzeniu. Decyzja może zapaść już dziś, czyli w środę 23 stycznia.

Maciej Nawacki jest sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie. A jednocześnie jego prezesem z nominacji ministra Zbigniewa Ziobry. Jest też członkiem nowej Krajowej Rady Sądownictwa, którą wbrew Konstytucji wybrali posłowie PiS i Kukiz’15.

Nawacki obecnie stara się o awans do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Zgłosił swoją kandydaturę w naborze na pięć wolnych miejsc w tym sądzie. Zgodnie z procedurą kandydatury opiniuje KRS i rekomenduje Prezydentowi RP najlepszych sędziów do awansu.

Swoje kandydatury na wolne miejsca w sądzie okręgowym zgłosiło 20 sędziów, w tym Maciej Nawacki. Z oficjalnej opinii sporządzonej na potrzeby tego konkursu w olsztyńskim sądzie wynika, że sędzia Nawacki nie jest najmocniejszym kandydatem.

Poniżej średniej

Stabilność jego orzeczeń w latach 2015-2017 była niższa od średniej w wydziale gospodarczym, w którym orzeka od kilku lat. Sąd odwoławczy rozpoznał w tym czasie 123 apelacje od wyroków Nawackiego. Oddalono 67,7 proc. apelacji. W 12,1 proc. sprawach sąd odwoławczy uchylił jego wyrok, w 16,2 proc. zmienił jego wyrok, a w 4 proc. sprawę załatwiono w inny sposób.

W tym samym czasie średnia utrzymań wyroku w tym wydziale wynosiła 70,09 proc., co oznacza, że sędzia Nawacki miał gorszą stabilność orzeczniczą niż średnia wydziału. Jego wyroki były częściej uchylane niż większości kolegów – sędziów z wydziału gospodarczego.

W I kwartale 2018 roku sąd odwoławczy oddalił zaś apelacje od jego wyroków tylko w 36,3 proc. spraw, gdy średnia dla całego wydziału wynosiła 63,3 proc.

W opinii olsztyńskiego sądu napisano, że stabilność jego orzecznictwa wypada niekorzystnie na tle całego wydziału gospodarczego.

Z wniosków końcowych opinii wynika ponadto, że Nawacki w sprawach gospodarczych orzeka niecałe 5 lat, wcześniej sądził sprawy karne. Tą zmianą wydziału częściowo tłumaczy się jego wyniki słabsze niż pozostałych sędziów.

Powinien jeszcze kilka lat popracować

Sędzia Nawacki spełnia formalne wymogi do awansu do sądu okręgowego, ale w opinii stwierdzono, że „wyeliminowanie w jego pracy stwierdzonych mankamentów, wymagałoby jeszcze kilku lat orzekania w sprawach gospodarczych dających więcej czasu na sprawne podejmowanie przemyślanych i rozważnych decyzji”.

Ale za to ma inne zalety

Sędzia Nawacki znany jest z tego, że gdy starał się o miejsce w nowej KRS na jaw wyszło, że jest członkiem Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Olsztynie.

Już jako członek nowej KRS zaatakował Sąd Najwyższy, w którym PiS chciał przeprowadzić czystkę kadrową. W wywiadzie w telewizji Nawacki mówił m.in., że sędziowie Sądu Najwyższego „dopuszczają się naruszenia, łamania prawa w Polsce”.

„Mam nadzieję, że w przyszłości osoby, które dopuszczają się łamania prawa w Polsce, spotkają się z adekwatną reakcją” – mówił Nawacki.

Gersdorf składa zawiadomienie

To była jego reakcja na obronę przez sędziów SN niezależności ich sądu. Zawiadomienie na Nawackiego do rzecznika dyscyplinarnego złożyła prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która uznała to za groźbę pod adresem sędziów SN.

Ale 11 stycznia 2019 roku rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych uznał, że sprawa nie nadaje się na dyscyplinarkę, gdyż Nawacki swoją wypowiedzią nie uchybił godności sędziego. Wypowiadając swoje słowa w ocenie rzecznika działał on w zakresie uprawnień i obowiązków jako członek KRS. Korzystał też z konstytucyjnej wolności słowa.

Decyzję o tym, że sprawa nie nadaje się na dyscyplinarkę, podjął zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota. Onet ujawnił, że to Lasota zgłosił wcześniej kandydaturę Nawackiego do nowej KRS. Główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab nie widzi jednak nic złego w tym, że teraz Lasota badał sprawę dotyczącą Nawackiego.

Prezes olsztyńskiego sądu rejonowego ma spore szanse, by KRS zarekomendowała go prezydentowi do awansu do sądu okręgowego. W ostatnich miesiącach nowa KRS rekomendowała bowiem sędziów, których kandydatury nie znalazły poparcia samorządu sędziowskiego. OKO.press pisało o tym wiele razy:

https://oko.press/bunt-sedziow-przeciwko-nowej-krs-nie-chca-brac-udzialu-w-fikcyjnych-procedurach/

Z tego powodu sędziowie w wielu sądach odmówili udziału w procedurze opiniowania kandydatur do awansu dla nowej KRS.


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!