Anna Mierzyńska
Anna Mierzyńska
Marcina Romanowskiego albo nie ma w Naddniestrzu, albo znajduje się tam pod kontrolą służb. A ponieważ naddniestrzańskie służby to praktycznie oddział rosyjskiego FSB, musiałoby to oznaczać zaangażowanie Rosji. Takie są wnioski, płynące z najnowszych ustaleń OKO.press.
4 sierpnia 2026 do Sądu Okręgowego w Warszawie dotarł list Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości, wobec którego trwa prokuratorskie śledztwo. Opinia publiczna dowiedziała się o tym w środę, 12 sierpnia. Romanowski jest poszukiwany od miesięcy – uciekł przed stawianymi mu zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Najpierw przebywał na Węgrzech, ale po zmianie władzy w tym państwie zniknął. Przypuszczano, że może być w Serbii. Jednak w liście do sądu Romanowski wskazał zupełnie inne miejsce swojego pobytu.
„Oświadczam, że obecnie przebywam w Mołdawii – Region Nadniestrza” – napisał (pisownia oryg.). I wskazał adres w Tyraspolu. Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii, w pełni kontrolowany przez Rosję.
Romanowski w korespondencji dodał jeszcze, że: „Zgodnie z prawem w sposób legalny mam wydany paszport na inną tożsamość na podobnej zasadzie jak świadkowie koronni, aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską”.
Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.
Już wspierasz? na swoje konto.
Wspierasz nas inaczej?
Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia
Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.
Komentarze