Andrzej Duda wzywając prawników do nierecenzowania poczynań władz, namawia ich na złamanie etyki zawodowej. Kodeks etyczny sędziego nakazuje bowiem reagować, gdy "naruszany jest sędziowski autorytet, dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojowa pozycja władzy sądowniczej". Zakazuje też "ulegania jakimkolwiek wpływom naruszającym niezawisłość sędziowską"

Andrzej Duda w liście do Kongresu Prawników Polskich (20 maja 2017 w Katowicach) rozszerzył konstytucyjny zakaz apolityczności prawników tak szeroko, że odebrał im prawo do oceniania poczynań władz, czyli rządu PiS, parlamentu zdominowanemu przez PiS i prezydenta popierającego PiS.


W ślad za doktryną prawa konstytucyjnego, nakaz ten [apolityczności] należy rozumieć rozszerzająco: sędzia nie powinien recenzować działalności innych organów władzy publicznej oraz występować jako strona debaty etycznej, światopoglądowej czy politycznej

Andrzej Duda, Kongres Prawników Polskich - 20/05/2017

Kongres Prawników Polskich

fot. Kancelaria Prezydenta / YouTube


fałsz. Etyka zawodowa nakazuje sędziom dbać o ustrojową pozycję władzy sądowniczej


Prezydent wyszedł od tego, że z „gwarancją niezawisłości sędziowskiej ściśle wiąże się nakaz apolityczności, a konstytucja zakazuje sędziom przynależności do partii politycznej, oraz prowadzenia działalności publicznej, które nie można pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Na takie dictum prezydenta sędziowie, prokuratorzy i adwokaci zareagowali buczeniem i okrzykami „Konstytucja! Konstytucja!”.

Konstytucja jednoznacznie 0 niezależności władzy sądowniczej

Zdaniem wszystkich najważniejszych gremiów prawniczych krajowych  i wielu organizacji i instytucji zagranicznych, działania obecnych władz naruszają zasadą trójpodziału władz oraz niezależność władzy sądowniczej i tym samym konstytucję, która jest w tej sprawie jednoznaczna:

„Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz” (art. 173), a „sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom” (art. 178).

Artykuł 178 nakłada na sędziów ograniczenie politycznego zaangażowania: „sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Prowadzić to może do sporu, jak reagować mają sędziowie (prawnicy) na działalność innych władz, która –  według ich przekonania – narusza „zasadę niezależności sądów i niezawisłości sędziów”. Czy zakaz zaangażowania obowiązuje nadal? Czy wręcz przeciwnie, obrona tej niezależności – jako żelaznej zasady konstytucyjnej – jest sędziowską powinnością?

Konstytucja stwierdza wprost, że zobowiązanie obrony niezawisłości spoczywa na KRS: „Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów” (art. 186).

KRS jest zatem konstytucyjnie zobowiązana do obrony niezależności sądów. A sędziowie? Na szczęście nie jesteśmy tu skazani wyłącznie na interpretację zapisu konstytucyjnego. Odpowiedź przynosi bowiem uchwalony w 2003 roku  i ogłoszony przez KRS „zbiór zasad etyki zawodowej sędziów”, który obowiązuje do dziś.

Zasady służby sędziowskiej: dbać o ustrojową pozycję władzy sądowniczej

Szczególnie ważny jest tu paragraf 4:

 „Sędzia powinien dbać o autorytet swojego urzędu, o dobro sądu, w którym pracuje, a także o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej”.

Jeszcze bardziej jednoznaczny jest paragraf 9 z rozdziału o „zasadach służby sędziowskiej”:

„Sędzia nie może ulegać jakimkolwiek wpływom naruszającym jego niezawisłość, bez względu na ich źródło lub przyczynę”.

Sędzia powinien też sam „unikać zachowań, które mogłyby podważyć zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności”.

Kodeks etyczny zobowiązuje także sędziego wykonującego funkcje administracyjne i kierownicze (par. 14) do tego, „miał na uwadze autorytet urzędu sędziego i dobro wymiaru sprawiedliwości” oraz „respektowanie zasady niezawisłości sędziowskiej”.

Etyka sędziowska jest – jak widać – jednoznaczna: zasadniczą wartością, jakiej sędzia musi przestrzegać jest jego własna niezależność, a także niezawisłość całej władzy ustawodawczej.

Zasady służby prokuratora:  nie ulegać wpływom

Podobne zasady etyczne obowiązują (od 2012 roku) prokuratora:

  1. Prokurator nie poddaje się jakimkolwiek wpływom zagrażającym jego niezależności, bez względu na ich źródło i przyczynę.
  2. Prokurator unika zachowań i sytuacji, które mogłyby podważyć zaufanie do zasady niezależności prokuratury i prokuratorów.

  3. W razie wystąpienia okoliczności mogących zagrażać niezależnemu sprawowaniu urzędu, prokurator niezwłocznie powiadamia właściwego prokuratora przełożonego.

Innymi słowy, Andrzej Duda – choć sam jest prawnikiem –  namawia polskich prawników na zachowania nieetyczne z punktu widzenia obowiązującej ich etyki zawodowej.

Odpowiedź sędzi Gersdorf: sumienie nakazuje was recenzować

Podczas katowickiego Kongresu Prawników I sędzia Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf polemizowała wprost z prezydenckim listem. Sędzia wskazała na szerszy kontekst ustrojowego sporu i sięgnęła do samych podstaw etycznych służby sędziowskiej:

„Walka polityków z sędziami przebiega dzisiaj pod pewnym hasłem apolityczności, tutaj już była o tym mowa. W ciągu ostatniego półtora roku to określenie jest oszałamiające, jeśli chodzi o karierę, jaką zrobiło.

Społeczeństwu wmawia się, że piastun trzeciej władzy ma milczeć w sprawach publicznych, ma być biernym narzędziem w rękach polityków brylujących w mediach i ogrzewających się w blasku posiadanej władzy.

Są jednak takie sprawy, o których sędziowie szanując godność swojego urzędu, milczeć nie powinni i nie mogą, właśnie dlatego, że władza sędziego, jak pisał Monteskiusz jest poniekąd żadna, staje się on sumieniem państwa.

Nasze słowa wiele znaczą, bowiem nawet władza autorytarna poszukuje za wszelką cenę legitymizacji swoich działań. Stąd próby uciszania nas, a kiedy to nie skutkuje, dążenie do zastąpienia nas przyuczonymi ad hoc technikami prawa”.

Prof. Gersdorf wskazała też, że zachowania sędziów są reakcją na naruszanie niezależności władzy sądowniczej:

„Kiedy zarzuca się nam, niekiedy w bardzo nieparlamentarny sposób, że jakoby nie mamy „słuchu społecznego”, to warto przypomnieć sobie, co oznacza niezawisłość sędziów: od poziomu sądów rejonowych aż po Trybunał Konstytucyjny.

Bo przecież to właśnie oskarżycielskie tyrady polityków, bez dania racji odsądzające nas, polskich sędziów, od czci i wiary wyciągają nas w wir gier politycznych.

My się o to nie prosimy, jeśli jednak politycy chcą recenzować sędziów, to sędziowie piastujący funkcje takie jak moja, stają wobec konieczności recenzowania działań polityków.

Nas nie obowiązuje ślepe wykonawstwo programu rządowego, ale realizacja norm i zasad zapisanych w Konstytucji. My przysięgaliśmy przed Narodem i wielu z nas przed Bogiem, a nie przed taką czy inną partią polityczną.

 

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press