SKÓRZYŃSKI COFA CZAS. Prezydenta Andrzej Duda podał w wątpliwość, czy ustrój Polski po 1989 roku różnił się zasadniczo od kierowanego przez zdrajców systemu komunistycznego, którego ofiarami byli „Inka” i „Zagończyk”. Według ministra obrony Antoniego Macierewicza II wojna światowa wojna skończyła się w Polsce dopiero niedawno

Przygotowywany w ministerstwie sprawiedliwości projekt nowelizacji ustawy o IPN, który zakładał penalizację wypowiedzi obarczających państwo lub naród polski współodpowiedzialnością za zbrodnie nazistowskie, został negatywnie oceniony przez IPN, MSZ, Rzecznika Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy.

Rząd PiS się nie zgadza, żeby w Polsce były dzielnice, w których panuje szariat – oświadczył szef MSW Mariusz Błaszczak, tłumacząc odmowę przyjęcia uchodźców z Czeczenii.

Stoczniowcy w 1980 roku domagali się wolnych sobót, my chcemy wolnych niedziel – powiedział przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda.

Kolejny odcinek kroniki dokumentujący wydarzenia jednego tygodnia sierpnia 2016.


Publikowana w soboty w OKO.press „Kronika Skórzyńskiego” to jedyny w mediach systematyczny zapis bieżących wydarzeń politycznych. Od 3 września 2017 roku prof. Jan Skórzyński prowadzi swoją kronikę równolegle: na bieżąco, jak do tej pory (w soboty), oraz cofając się w czasie do samych początków państwa PiS – do wyborów parlamentarnych jesienią 2015 roku i idąc dalej tydzień po tygodniu przez rok 2015 i 2016 (w niedzielę).

Pozwoli to na ciekawe porównania, a także przypomni zapomniane deklaracje i zwroty politycznej akcji. Wiemy, że wiele osób kolekcjonuje „Kronikę”, teraz można to będzie robić bardziej systematycznie.


  • Kronika Jana Skórzyńskiego w OKO.press - deklaracja i biogram autora

    Jesienią 2015 roku życie publiczne w Polsce nabrało gwałtownego przyspieszenia. Zwycięski w wyborach obóz polityczny, choć realnie zdobył poparcie około 20 proc. obywateli i nie ma mandatu do zmian konstytucyjnych, rozpoczął z impetem gruntowną przebudowę państwa polskiego. Jej kierunek to cała wstecz w stosunku do przemian podjętych w 1989 roku. Z asystą prezydenta rząd PiS podjął energiczny marsz do tyłu.

    Przekreśla zasadę podziału władz, dziesiątkuje armię i dyplomację, a z telewizji publicznej uczynił instrument propagandy. System szkolny cofa do epoki Edwarda Gierka, ingeruje w muzea i teatry, chce przejąć polityczną kontrolę nad sądami i ukrócić samodzielność samorządów.

    Odrzuca reguły demokracji liberalnej wypracowane we wspólnocie euroatlantyckiej. W rezultacie odpycha Polskę od centrum cywilizacji Zachodu, kieruje nas na peryferie, do szarej strefy pomiędzy Europą a Rosją.

    Bombardowani niemal codziennie informacjami o kolejnych ustawach podporządkowujących sądy władzy politycznej, dymisjach generałów i projektach „polonizacji”, czyli poddania kontroli rządu tej czy innej sfery życia publicznego, z trudem nadążamy za biegiem spraw, próbując zrozumieć dokąd to wszystko zmierza. Stąd pomysł kroniki mającej być kalendarium tzw. dobrej zmiany, lakonicznym zapisem podejmowanych przez rząd PiS działań i ich często równie bulwersujących uzasadnień.

    Nie będzie to oczywiście zapis kompletny. Kronika to autorski wybór wydarzeń i opinii, które ilustrują wielkie przestawianie zwrotnicy na torze, po którym Polska poruszała się od 1989 roku. Obserwowany „na żywo” przebieg tej operacji uzupełniam sięgając do jej początku – wyborów parlamentarnych 2015.

    Toteż mój kronikarski zapis składa się z dwóch ścieżek – współczesnej i historycznej, pokazującej na zasadzie retrospekcji minione etapy rozpoczętej po wyborach 2015 roku eskapady, o których często już nie pamiętamy.

    W roli kronikarza wykorzystuję zarówno swoje doświadczenie dziennikarskie (w tym 12 lat pracy w „Rzeczpospolitej”), jak warsztat historyka. Sporo aspektów „dobrej zmiany” przypomina ludziom starszej daty realia życia w PRL.

    Mam wszelako mocną nadzieję, że jeśli nawet historia się powtarza, to tylko jako farsa.

    Jan Skórzyński

    NOTA BIOGRAFICZNA

    Jan Skórzyński (ur. 1954) jest historykiem i politologiem, profesorem Collegium Civitas, gdzie wykłada historię XX wieku.

    Uczestnik ruchu opozycyjnego w PRL, był jednym z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. 13 grudnia 1981 roku został internowany. Jako dziennikarz pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań” i „Rzeczpospolitej”. W latach 2000-2006 był I zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus”.

    Wydał szereg książek o najnowszej historii Polski, m.in. Ugoda i rewolucja. Władza i opozycja 1985–1989 (1996), System Rywina czyli druga strona III Rzeczpospolitej (red., 2003), Od Solidarności do wolności (2005), Rewolucja Okrągłego Stołu (2009), Zadra. Biografia Lecha Wałęsy (2009). Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników (2012), Krótka historia Solidarności 1980-1989 (2014). Redaktor naczelny pisma „Wolność i Solidarność. Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury” oraz trzytomowego słownika biograficznego Opozycja w PRL. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Niedziela 21 sierpnia. Smoleńska ofiara krwi

Minister obrony Antoni Macierewicz podczas obchodów 60-lecia Aeroklubu Podhalańskiego w Łososinie Dolnej k. Nowego Sącza wyraził nadzieję, że organizatorzy aeroklubu włączą się w budowę piątego rodzaju Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej – obrony terytorialnej kraju. „Chciałbym, żebyśmy też przypomnieli sobie tych, którzy polegli pod Smoleńskiem. Chciałbym, żebyśmy przypomnieli prezydenta RP pana profesora Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP na uchodźstwie pana Ryszarda Kaczorowskiego i wszystkich żołnierzy oraz reprezentantów RP, którzy tam polegli. Bo ta ofiara krwi, którą oni nam dali, bo dali ją nam, ma owocować polską siłą, polską determinacją i polską gotowością do obrony ojczyzny” – powiedział Macierewicz.

Niedziela 21 sierpnia. Zwrócone medale

Major Bogusław Pawlak oddał MON medal za Zasługi dla Obronności Kraju, który otrzymał w 2001 roku. Pawlak służył w wojsku 27 lat – poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Oddanie przez niego odznaczenia było protestem przeciwko przyznaniu medalu Bartłomiejowi Misiewiczowi, bliskiemu współpracownikowi Antoniego Macierewicza, który jest rzecznikiem prasowym MON i dyrektorem gabinetu politycznego ministra. Wcześniej swój medal odesłał do MON również major Sławomir Jankowski.

Wtorek 23 sierpnia. Bochenek: Rzepliński łamie prawo

Rzecznik rządu Rafał Bochenek oświadczył, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński „łamie prawo, łamie ustawy. Jego działania są absolutnie niepoparte żadnymi przepisami prawa. Nawołuję jeszcze raz prezesa Rzeplińskiego, aby wszedł na drogę legalizmu”. Była to reakcja na wypowiedź prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, że śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w sprawie niedopełnienia przez niego obowiązków lub przekroczenia uprawnień to próba ingerencji w niezależność i odrębność władzy sądowniczej.

Bochenek został także zapytany o stanowisko europosła PiS Kazimierza Michała Ujazdowskiego, który napisał na Twitterze: „Wszczęcie przez prokuraturę post. ws. TK to rażący błąd. Interes publiczny i szacunek dla instytucji wymaga wycofania się z tej decyzji”. Rzecznik rządu odpowiedział, jak podał PAP: „Z perspektywy unijnych instytucji wszystko wygląda inaczej. Myślę, że pan poseł powinien być osadzony bardziej w realiach polskiej polityki. Gdyby był, to znałby również przesłanki, dlaczego takie, a nie inne działania są podejmowane przez poszczególne instytucje”.

Czwartek 25 sierpnia. Szymański: trzeba przywrócić projekt europejski demokracjom narodowym

„Jeśli nie znajdziemy pozytywnych przesłanek dla funkcjonowania Unii, w szczególności w państwach zachodnich, projekt europejski prędzej czy później skończy się klęską” – stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański w „Rzeczpospolitej”. „Trzeba przywrócić własność projektu europejskiego realnym wspólnotom politycznym, demokracjom narodowym. Próba legitymizowania tego projektu przez ponadnarodowe mechanizmy demokratyczne się nie powiodła. Trzeba to dziś jasno powiedzieć” – ocenił Szymański. „Aby państwa narodowe znów czuły się odpowiedzialne za integrację, muszą odzyskać poczucie wpływu na nią. […] Najbardziej oczywistym tropem jest przyznanie określonej liczbie parlamentów narodowych już nie tylko prawa do wstrzymywania projektów dyrektyw europejskich, ale do ich porzucenia, zastąpienia żółtej kartki czerwoną”.

Wiceszef MSZ przyznał, że polski rząd ma „poważny problem z jedną z instytucji konstytucyjnych. Próbujemy go rozwiązać i w Europie powinno to zostać docenione. W ostatnim czasie wiele rzeczy zostało poprawionych. Szkoda, że Komisja Europejska, która na samym początku zachowała się bardzo proaktywnie w tej sprawie, w końcowej fazie okazuje się tak mało konstruktywna”.

Szymański zadeklarował, że mimo Brexitu „Wielka Brytania pozostanie dla Polski strategicznym partnerem, bo lepiej niż Paryż czy Berlin rozumie potrzeby bezpieczeństwa Europy Środkowej”.

Piątek 26 sierpnia. Waszczykowski: Berlin kieruje się często wyłącznie własnymi interesami

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w wywiadzie dla niemieckiej agencji DPA powiedział, że „Berlin często kieruje się […] wyłącznie własnymi interesami”. Jego zdaniem, „ze względu na potencjał kraju na Niemczech spoczywa w Europie wielka odpowiedzialność”. Szef MSZ podkreślił, że „od Niemiec zależy, w jaki sposób wypełnią tę rolę. Czy działają wyłącznie w interesie narodowym, czy uwzględniają też interesy innych krajów. To jest wielka odpowiedzialność Niemiec”. Waszczykowski uważa, że Niemcy „niestety unikają w wielu przypadkach” tej odpowiedzialności. „Często widzimy zamiar realizowania wyłącznie własnych celów. Oczywiście każdy kraj ma do tego prawo, jednak czasami w pewnych sprawach oczekiwalibyśmy gotowości do kompromisu” – stwierdził, jak podał PAP.

Sobota 27 sierpnia. Ostrzeżenia przed ustawą o IPN

„Gazeta Wyborcza” opisała prace nad projektem nowej ustawy o IPN, trwające w Ministerstwie Sprawiedliwości. W ustawie ma być zawarty rozdział „Ochrona dobrego imienia i Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego”. Przewidywano w nim karę trzech lat więzienia za „publiczne i wbrew faktom przypisywanie Państwu Polskiemu lub Narodowi Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności” za zbrodnie nazistowskich Niemiec. Ówczesny prezes IPN Łukasz Kamiński, w lutym 2016 roku proponował w piśmie do wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła zmianę tych przepisów, ponieważ „penalizacja określonego postępowania powinna korelować z respektowaniem konstytucyjnej wolności wypowiedzi”.

Na temat nowelizacji ustawy o IPN wypowiedział się także MSZ. „Uzasadnienie projektu nie zawiera omówienia zgodności projektu z wolnością wypowiedzi uregulowaną zarówno w Konstytucji RP, jak i w europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności” – ostrzegał wiceminister Aleksander Stępkowski. Podobne uwagi zgłaszał w imieniu swego resortu wiceminister kultury Jarosław Sellin. Projekt krytycznie oceniło również Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego i Rzecznik Praw Obywatelskich. Ministerstwo sprawiedliwości nie odniosło się do tych opinii.

Niedziela 28 sierpnia. Teoretycznie to nie był ustrój zdrajców

Na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka”, żołnierzy podziemia niepodległościowego i ofiar terroru komunistycznego, prezydent Andrzej Duda powiedział: „To nie jest smutny dzień. […] Jeżeli smucić się, to tylko z tego powodu, że aż 70 lat czekać trzeba było na ten pogrzeb i aż 27 lat po 1989 roku. […] O ile do 89. roku można powiedzieć, że był ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali »Inkę« i »Zagończyka«, to przecież po 89. roku – teoretycznie nie. To jak to się stało, że aż 27 lat trzeba było czekać, by Polska mogła pochować swoich bohaterów?”.

Duda stwierdził również: „ja nie mam przekonania, że my poprzez ten pogrzeb przywracamy im godność. Oni nigdy godności nie stracili, my przywracamy przez ten pogrzeb godność państwu polskiemu. Tak, to państwo polskie po 27 latach, bo o tym poprzednim nie wspominam, odzyskuje wreszcie godność przez ten pogrzeb i przez pogrzeb »Łupaszki«, i przez pogrzeb wszystkich następnych Żołnierzy Niezłomnych, których uda nam się odnaleźć i godnie pochować”.

Niedziela 28 sierpnia. Błaszczak: to prowokacja KOD

Podczas pogrzebu „Inki” i „Zagończyka” w Gdańsku członkowie ONR zachowali się agresywnie wobec grupy osób z Komitetu Obrony Demokracji, którzy z flagami KOD-u przyszli przed kościół. Jak podał PAP, doszło do przepychanek, część zgromadzonych wznosiła okrzyki: „Precz z komuną”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Członkowie KOD zostali zmuszeni do opuszczenia miejsca uroczystości w eskorcie policjantów.

„Policja zachowała się prawidłowo, policja zapobiegła eskalacji konfliktu. Stronami konfliktu były KOD i ONR. Policja skutecznie doprowadziła do tego, że ten konflikt został zażegnany” – ocenił minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak w TVN24. „W naszej kulturze cywilizacji chrześcijańskiej jesteśmy tak ukształtowani, że nie zakłócamy uroczystości, a ci, którzy przyszli z KOD-u mieli – wszystko na to wskazuje – intencje takie, żeby zakłócić uroczystość pogrzebu Inki i Zagończyka. […] Moim zdaniem jest to prowokacja polityczna. Tak samo jest w przypadku miesięcznic katastrofy smoleńskiej, kiedy to przychodzą z KOD-u demonstranci nie po to, by się pomodlić, tak jak ci ludzie, którzy każdego 10. przychodzą na Krakowskie Przedmieście, ale by zakłócać tą procesję i modlitwę” – mówił minister. Zapytany, co na to wskazuje odpowiedział: „Proszę zauważyć, że to tak jest w naszym kraju, że są zwolennicy Bieruta i Jaruzelskiego i są zwolennicy ofiar tych ludzi. Inka, 17-letnia sanitariuszka, została bestialsko zamordowana, a Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski chociaż mógł”.

Środa 31 sierpnia. Dzisiejsza Rzeczpospolita to państwo zdradzonych ideałów Solidarności

„Od lat obchodom solidarnościowym towarzyszy smutne pytanie o to, co stało się z ideowym i moralnym dziedzictwem Sierpnia” – napisał prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście do uczestników rocznicowych uroczystości w Gdańsku. „Jak Polacy wykorzystali wywalczoną przez Solidarność wolność? Najkrótsza odpowiedź brzmi: nie żyjemy w Polsce naszych marzeń, bo etos Solidarności uległ doktrynom postkomunizmu i neoliberalizmu. Stąd dzisiejsza Rzeczpospolita jest dla wielu ludzi Solidarności państwem zawiedzionych nadziei, rozbitych szklanych domów i zdradzonych ideałów. Staramy się to zmienić. Rząd Prawa i Sprawiedliwości realizuje to, co swego czasu nazwaliśmy programem Polski solidarnej” – stwierdził Kaczyński.

Środa 31 sierpnia. Macierewicz: co to jest transformacja

Minister obrony Antoni Macierewicz powiedział w Gdańsku podczas obchodów rocznicy Sierpnia 1980:Chylę głowę za to, że przetrwaliście najtrudniejsze lata, które nastąpiły po 1989 roku, w których mieliście być oddani nie do muzeum, ale nawet na złom. Solidarność miała pójść do kąta, bo przeszkadzała tym, którzy chcieli kontynuować wyzysk komunistyczny w nowych formach i kształtach. Nie jest żadną przesadą – byli to ludzie, którzy legitymacje PZPR zamienili często na fotele sejmowe, senackie i rządowe, i bankowe. W tym skrócie – brutalnym – jest zawarta istota tego, co się nazywa transformacją. Solidarność się temu nie poddała i żyła, dawała nam cały czas zaplecze i wiarę w walkę przeciw nowej formie zniewolenia”.

Środa 31 sierpnia. Postulat wolnych niedziel

Przewodniczący NSZZ “Solidarność” Piotr Duda podczas obchodów 36. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych przypomniał, że jednym z postulatów robotników strajkujących w sierpniu 1980 roku były wolne soboty. „My chcemy wolnych niedziel, ograniczenia handlu w niedzielę, bo niedziela jest dla Boga i rodziny” – oświadczył przewodniczący Duda.

Czwartek 1 września. Błaszczak: nie dopuścimy do tego, żeby w Polsce były dzielnice, w których panuje szariat

Minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak pytany o ubiegających się o wjazd do Polski Czeczenów powiedział, że nie dopuści do tego, „żeby Polska, Polacy byli zagrożeni powtórką z tych wydarzeń, jakie miały miejsce na zachodzie Europy”. Stwierdził, jak informował PAP, że rząd PO-PSL „otwierał drzwi przed napływem emigrantów muzułmańskich, zgodził się, łamiąc solidarność Grupy Wyszehradzkiej, na to, żeby Polska przyjęła tysiące emigrantów muzułmańskich. Rząd PiS na to się nie zgadza, my nie dopuścimy do tego, żeby w Polsce były dzielnice, w których panuje szariat”.

Czwartek 1 września. Kiedy skończyła się wojna

Minister obrony Antoni Macierewicz oświadczył, że II wojna światowa „w Polsce skończyła się bardzo niedawno”. U źródeł postawy Polaków w czasie wojny była tradycja narodowa, wiara chrześcijańska i polska armia. Jak podkreślił minister, cytowany przez PAP, wojsko potrafiło się długo przeciwstawiać okupantom ze wschodu i zachodu, wydało z siebie Żołnierzy Niezłomnych i przeniosło rycerskiego ducha niepodległej Polski aż do dnia odbudowy państwa polskiego.

Historyk i politolog, wykładowca Collegium Civitas. W PRL uczestnik ruchu opozycyjnego, jeden z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań”, był zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus” (2000-2006). Jest redaktorem naczelnym pisma naukowego „Wolność i Solidarność”.
Napisał m.in. „Rewolucję Okrągłego Stołu”, biografię Lecha Wałęsy, historię Komitetu Obrony Robotników, „Krótką historię Solidarności 1980-1989”. Ostatnio wydał „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956 – 1980”. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym