Prezydent Duda zawetował uchwaloną głosami PiS ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Ordynacja, jego zdaniem, nie respektowała zasad proporcjonalności i efektywnie podwyższała próg wyborczy do ponad 16 proc. W święto Wojska Polskiego prezydent wezwał do zwiększenia wydatków na obronność do 2,5 proc. już w 2024 roku, a nie w 2030

Minister obrony narodowej (wcześniej minister spraw wewnętrznych) Mariusz Błaszczak nazwał Trójmiejski Marsz Równości, zorganizowany przez środowiska LGBT, „paradą sodomitów”. Rzecznik dyscypliny partyjnej PiS Karol Karski oświadczył, że nie będzie się zajmował wypowiedzią Błaszczaka.

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Leszek Mazur przewiduje, że w sporze o zmiany w sądownictwie głos zabierze suweren, gdyż musi on eliminować zjawiska godzące w podstawy funkcjonowania państwa.


Publikowana w soboty w OKO.press „Kronika Skórzyńskiego” to jedyny w mediach systematyczny zapis bieżących wydarzeń politycznych. Od 3 września 2017 roku prof. Jan Skórzyński prowadzi swoją kronikę równolegle: na bieżąco (w soboty) oraz cofając się w czasie do samych początków państwa PiS – do wyborów parlamentarnych jesienią 2015 roku i idąc dalej tydzień po tygodniu przez rok 2015 i 2016 (w niedzielę).

Pozwala to na ciekawe porównania, a także przypomina zapomniane deklaracje i zwroty politycznej akcji. Wiemy, że wiele osób kolekcjonuje „Kronikę”, teraz można to będzie robić bardziej systematycznie.


  • Kronika Jana Skórzyńskiego w OKO.press - deklaracja i biogram autora

    Jesienią 2015 roku życie publiczne w Polsce nabrało gwałtownego przyspieszenia. Zwycięski w wyborach obóz polityczny, choć realnie zdobył poparcie około 20 proc. obywateli i nie ma mandatu do zmian konstytucyjnych, rozpoczął z impetem gruntowną przebudowę państwa polskiego. Jej kierunek to cała wstecz w stosunku do przemian podjętych w 1989 roku. Z asystą prezydenta rząd PiS podjął energiczny marsz do tyłu.

    Przekreśla zasadę podziału władz, dziesiątkuje armię i dyplomację, a z telewizji publicznej uczynił instrument propagandy. System szkolny cofa do epoki Edwarda Gierka, ingeruje w muzea i teatry, chce przejąć polityczną kontrolę nad sądami i ukrócić samodzielność samorządów.

    Odrzuca reguły demokracji liberalnej wypracowane we wspólnocie euroatlantyckiej. W rezultacie odpycha Polskę od centrum cywilizacji Zachodu, kieruje nas na peryferie, do szarej strefy pomiędzy Europą a Rosją.

    Bombardowani niemal codziennie informacjami o kolejnych ustawach podporządkowujących sądy władzy politycznej, dymisjach generałów i projektach „polonizacji”, czyli poddania kontroli rządu tej czy innej sfery życia publicznego, z trudem nadążamy za biegiem spraw, próbując zrozumieć dokąd to wszystko zmierza. Stąd pomysł kroniki mającej być kalendarium tzw. dobrej zmiany, lakonicznym zapisem podejmowanych przez rząd PiS działań i ich często równie bulwersujących uzasadnień.

    Nie będzie to oczywiście zapis kompletny. Kronika to autorski wybór wydarzeń i opinii, które ilustrują wielkie przestawianie zwrotnicy na torze, po którym Polska poruszała się od 1989 roku. Obserwowany „na żywo” przebieg tej operacji uzupełniam sięgając do jej początku – wyborów parlamentarnych 2015.

    Toteż mój kronikarski zapis składa się z dwóch ścieżek – współczesnej i historycznej, pokazującej na zasadzie retrospekcji minione etapy rozpoczętej po wyborach 2015 roku eskapady, o których często już nie pamiętamy.

    W roli kronikarza wykorzystuję zarówno swoje doświadczenie dziennikarskie (w tym 12 lat pracy w „Rzeczpospolitej”), jak warsztat historyka. Sporo aspektów „dobrej zmiany” przypomina ludziom starszej daty realia życia w PRL.

    Mam wszelako mocną nadzieję, że jeśli nawet historia się powtarza, to tylko jako farsa.

    Jan Skórzyński

    NOTA BIOGRAFICZNA

    Jan Skórzyński (ur. 1954) jest historykiem i politologiem, profesorem Collegium Civitas, gdzie wykłada historię XX wieku.

    Uczestnik ruchu opozycyjnego w PRL, był jednym z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. 13 grudnia 1981 roku został internowany. Jako dziennikarz pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań” i „Rzeczpospolitej”. W latach 2000-2006 był I zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus”.

    Wydał szereg książek o najnowszej historii Polski, m.in. Ugoda i rewolucja. Władza i opozycja 1985–1989 (1996), System Rywina czyli druga strona III Rzeczpospolitej (red., 2003), Od Solidarności do wolności (2005), Rewolucja Okrągłego Stołu (2009), Zadra. Biografia Lecha Wałęsy (2009). Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników (2012), Krótka historia Solidarności 1980-1989 (2014). Redaktor naczelny pisma „Wolność i Solidarność. Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury” oraz trzytomowego słownika biograficznego Opozycja w PRL. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Niedziela 12 sierpnia. Parada sodomitów według Błaszczaka

Minister obrony Mariusz Błaszczak w Telewizji Trwam powiedział, że odbyła się „kolejna parada sodomitów, którzy próbują narzucić swoją interpretację praw i obowiązków obywatelskich, to wszystko co jest po bożemu skonstruowane, co jest normalne. A jeżeli ktoś próbuje nam narzucić coś co normalne nie jest, no to wtedy spotyka się z oporem. I to bardzo dobrze o tych ludziach świadczy”.

Europoseł PiS Karol Karski 16 sierpnia w TVN24 uznał, że nie jest to wypowiedź, która wymagałyby reakcji rzecznika dyscyplinarnego PiS. „Mamy do czynienia z pewnymi słowami, których znaczenie, czy one są negatywne czy pozytywne, czy też neutralne, zależy od tego, jak generalnie społeczeństwo postrzega znaczenie danego zjawiska […]. Pan minister [Błaszczak] nazwał to zjawisko w taki sposób, jak było nazywane wiele lat temu, natomiast zmiana słownictwa akurat nie oznacza zmiany postrzegania danego zjawiska”.

Poniedziałek 13 sierpnia. Nie mówimy z góry, że nie uznamy orzeczenia Trybunału

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz pytany przez tygodnik „Sieci” czy rząd uzna decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Sądu Najwyższego, stwierdził: „Nie wiemy, kiedy Trybunał zajmie się tą sprawą, jak do tego czasu będzie wyglądał nasz system sprawiedliwości, jak zaawansowane będzie uzupełnianie składu Sądu Najwyższego. Zobaczymy, jakie będzie orzeczenie i jakie będą wskazania dotyczące zmian. Na pewno nie mówimy z góry, że nie będziemy się stosowali do orzeczenia Trybunału, bo to jest element zobowiązań Polski. Ewentualne pytanie będzie dotyczyło tego, co można zmienić oraz czy te zmiany nie zagrożą paraliżem całej instytucji i – szerzej – całego wymiaru sprawiedliwości. To wszystko wymaga oceny. Trybunał też to powinien wziąć pod uwagę, bo przecież chyba nikomu w UE nie zależy na destabilizacji polskiego wymiaru sprawiedliwości”.

Czaputowicz powiedział, że kontynuowanie postępowania przez Komisję Europejską w sprawie naruszania praworządności przez rząd PiS to „wygodny instrument wspierania opozycji w Polsce i osłabiania naszej pozycji w Unii Europejskiej jako kraju, w którym rzekomo są problemy z przestrzeganiem standardów. Nie możemy ulegać presji, powinniśmy prowadzić swoją politykę, dokończyć reformę sądownictwa, być aktywni na arenie międzynarodowej”.

Poniedziałek 13 sierpnia. Suweren przygląda się sytuacji z rosnącym zniecierpliwieniem

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa (wybranej przez polityków PiS i Kukiz’15) Leszek Mazur stwierdził w „Sieciach”, że związany ze sporem o zmiany w sądownictwie „dualizm prawny nie jest na dłuższą metę możliwy, ponieważ jest sprzeczny z istotą prawa i jego naturą jako narzędzia sprawowania władzy w państwie. Coś, co jest sprzeczne z naturą, nie trwa zbyt długo. W którymś momencie nastąpi przesilenie. Suweren, jeśli chce nim pozostać, musi eliminować zjawiska godzące w podstawy funkcjonowania państwa”.

Sędzia Mazur powiedział, że jest „w stanie sobie wyobrazić, że rozpalanie tego konfliktu […] może doprowadzić do sytuacji, w której przyjęte wobec sądownictwa rozwiązania będą dalece niekorzystne. Mam wrażenie, że suweren przygląda się tej całej sytuacji z rosnącym zniecierpliwieniem. A to przecież on ostatecznie podyktuje warunki naszej pracy i płacy”.

Poniedziałek 13 sierpnia. Chazarskie stado cyngli

Wojciech Reszczyński pisze w „Sieciach” o „Lumpen elitach III RP”: „Chazarskie Michnikowe stado cyngli, bezmózgowi aktorzy, głupie aktoreczki i modelki, celebryci nienawidzący Polski, profesorskie ateistyczne miernoty, oszuści i złodzieje, zakłamani ludzie w togach, agenci i agentura wpływu, jurgieltnicy oraz ci od ruskiej wziątki, resortowe dzieci i wnuki, trzecie pokolenie komunistów walczących zaciekle z trzecim pokoleniem AK, skorumpowani, nepotyczni władcy III RP, stronnictwo pruskie i ruskie, wszyscy niezadowoleni z obecnej Polski – mieliście wyjechać. Skoro tu nadal jesteście, nie przeszkadzajcie, stanowicie tylko krzykliwą mniejszość, która każdego dnia zapisuje karty hańby narodowej”.

Wtorek 14 sierpnia. Piotrowicz: Zachód obawia się prawicowej zarazy

Poseł PiS, przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz skomentował w Radio Maryja decyzję Komisji Europejskiej o przejściu do kolejnego etapu postępowania przeciwko naruszeniu praworządności przez rząd polski. Zdaniem KE ustawa o Sądzie Najwyższym jest niezgodna z prawem UE, ponieważ narusza zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów – napisała „Rzeczpospolita”. Według Piotrowicza, „nikt nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa. W związku z tym mamy tutaj do czynienia z walką ideologiczną z tym, że prawicowy rząd w Polsce jest nieakceptowany przez środowiska lewackie, które doszły do głosu w wielu państwach Unii Europejskiej. Niejednokrotnie mówiłem, że stając w obronie nadzwyczajnej kasty, tak na dobrą sprawę występują przeciwko rządowi polskiemu tylko z tego względu, że obawiają się, że ta prawicowa »zaraza« może rozlać się również i na zachód Europy”.

Środa 15 sierpnia. WOT to świetny pomysł

Prezydenta Andrzej Duda w programie I Polskiego Radia mówił „o świetnym pomyśle stworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Muszę powiedzieć, że byłem pod ogromnym wrażeniem, gdy spotkałem się z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej na Podkarpaciu – jak niezwykłe jest ich morale, patriotyczny duch i taka determinacja, by stanąć i własną piersią bronić kraju. Rozmawiałem z tymi żołnierzami i jestem pod ogromnym wrażeniem – to utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to rzeczywiście świetny pomysł”.

Na pytanie o pozycję międzynarodową Polski prezydent odpowiedział: „Często mówię tak: jesteśmy też atakowani, ale słabych się nie atakuje, atakuje się właśnie silnych. To, że nas atakują ‒ w sensie politycznym oczywiście ‒ to także dowód na to, że nasze znaczenie wzrasta, bo jeśli ktoś się nie liczy, to się go omija i idzie dalej. […] W Unii Europejskiej też są różne interesy ‒ a nie ukrywam, że prowadzimy twardą politykę, idziemy do przodu. […] Trzeba sobie uświadomić, że w przestrzeni polityki międzynarodowej, statusów państw i ich znaczenia w tej przestrzeni nie ma luk, wolnych miejsc. Jeżeli idziesz w górę, przesuwasz się do przodu, przesz, to siłą rzeczy rozsuwasz innych, zajmujesz kolejne miejsca, które kto inny chciałby zajmować. I oczywiście to nie wzbudza ani zachwytu, ani nie jest przyjmowane z aplauzem, no i wtedy następuje atak. I my też jesteśmy atakowani, ale […] jest to tylko dowód na to, że idziemy do przodu, realizujemy właśnie takie działania, które mają charakter propaństwowy, wzmacniają Polskę, i to nie wszystkim się podoba”.

Środa 15 sierpnia. Duda; 2,5 proc. budżetu na wojsko

Prezydent Andrzej Duda na święcie Wojska Polskiego powiedział „Jestem optymistą. Uważam, że mamy wielką szansę, aby nasza sytuacja gospodarcza cały czas się poprawiała, aby Polska była państwem coraz bogatszym, aby nasz wzrost gospodarczy był coraz szybszy. Gdyby tak się działo, uważam, że powinniśmy podnosić wydatki na obronność szybciej, niż to pierwotnie zaplanowaliśmy. Planujemy to zrobić do 2030 roku, ale gdyby sytuacja gospodarcza na to pozwoliła, uważam, że powinniśmy sprząc wszystkie siły, aby podnieść te wydatki do 2,5 proc. PKB do roku 2024. To cel bardzo ambitny, ale modernizacja polskiej armii jest potrzebna. To potrzeba paląca”.

Środa 15 sierpnia. Deportowanie

Prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska została deportowana z terenu Unii Europejskiej na żądanie polskiego rządu – podał Onet. Kozłowska jest Ukrainką, jej mężem jest Polak Bartosz Kramek, aktywista znany z protestów przed Sejmem i sądami. W lipcu 2017 roku Kramek opublikował na swojej stronie na Facebooku manifest „Niech państwo stanie: wyłączymy rząd!”, nawołujący do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec rządów PiS. Jak informuje Onet, od roku prowadzona jest w fundacji zaawansowana kontrola celno-skarbowa. MSZ próbował zawiesić zarząd fundacji, jednak sąd oddalił wniosek.

Czwartek 16 sierpnia. Weto prezydenta

Prezydent Andrzej Duda zawetował nową ordynację do Parlamentu Europejskiego. Uchwalona głosami PiS nowelizacja przewiduje zwiększenie liczby posłów w mniej zaludnionych okręgach i podział na okręgi wyborcze. W opinii senackiego Biura Legislacyjnego przepisy nowej ordynacji powodują, że realny próg wyborczy do europarlamentu wyniósłby 16,5 proc.

„Zmiana, która została dokonana tą ustawą, powoduje – jak pokazują analizy prawne i politologiczne, w tym przede wszystkim analiza zrobiona na potrzeby prac Senatu – że efektywny próg wyborczy będzie co najmniej kilkunastoprocentowy. Analiza senacka pokazuje, że będzie to nawet 16,5 proc. […] To by oznaczało, że w praktyce dzisiaj w Polsce szanse na uzyskanie poważnej reprezentacji w Parlamencie Europejskim mają tylko dwa ugrupowania” – oświadczył prezydent.  Jego zdaniem, kwestia proporcjonalności wyborów „byłaby absolutnie zaburzona. Większość ugrupowań, które normalnie wystartowałyby w wyborach, nie miałaby żadnych szans na to, by mieć swoją poważną reprezentację w Parlamencie Europejskim”. Efektem ordynacji byłoby też, według Dudy, „zniechęcenie obywateli do uczestnictwa w wyborach”.

Czwartek 17 sierpnia. KRS może zostać zawieszona w ENCJ

Zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) zaproponował zawieszenie członkostwa polskiej Krajowej Rady Sądownictwa. Przedstawiciele europejskich rad sądownictwa ocenili, że KRS nie spełnia wymogów ENCJ dotyczących niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej – poinformował PAP.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin uznał w Polskim Radiu 24, że jest to „kolejny element nacisku na Polskę, wojny psychologicznej, która jest z Polską prowadzona w nadziei, że polskie władze »pękną«, że uznają, że trzeba się wycofać z tych reform, które przeprowadzamy właśnie w imię załagodzenia tych różnych sporów, które są generowane”. „Ale my musimy wytrwać w tej sprawie” – oświadczył Sasin.


Historyk i politolog, wykładowca Collegium Civitas. W PRL uczestnik ruchu opozycyjnego, jeden z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań”, był zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus” (2000-2006). Jest redaktorem naczelnym pisma naukowego „Wolność i Solidarność”.
Napisał m.in. „Rewolucję Okrągłego Stołu”, biografię Lecha Wałęsy, historię Komitetu Obrony Robotników, „Krótką historię Solidarności 1980-1989”. Ostatnio wydał „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956 – 1980”. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym